dla młodej mamy

Pierwsze dni z niemowlakiem w domu są trudne. Trzeba się przyzwyczaić do nowej sytuacji oraz ogarnąć to wszystko. Do tego dochodzą nowe obowiązki, którym trzeba sprostać. Dzisiaj Przedstawię Wam moją niezbędną 5, która ułatwiła mi pierwsze chwile z maluszkiem.

Ja miałam i mam to szczęście do dzisiaj że moje maleństwo dużo śpi. Zdarzyło się kilka gorszych nocy, ale tylko kilka 🙂 Z tego co czytałam to nie wszystkie dzieci takie są. Niektóre są bardziej wymagające, dużo płaczą, mało śpią, a taka mama się nie wysypia. W dzień ciężko jej racjonalnie działać. Nie wyspana musi ogarnąć dom, obiad, maleństwo, iść z nim na spacer itp, itd. A gdzie tutaj czas dla Niej? Każdy potrzebuje chociaż chwili wytchnienia w natłoku codziennych obowiązków.  Więc jak ułatwić sobie funkcjonowanie w tych pierwszych dniach? Takie moje niezbędniki Wam dzisiaj przedstawię 🙂

 źródło: internet

1. Klin 30 stopni

Dowiedziałam się o nim na Szkole Rodzenia. Klin jest pod twarda poduszeczka kątem 30 stopni. Wkłada się go pod materacyk dzidziusia żeby nie spał całkiem na płasko. Podusia polecana w przypadku gdy dzidzia ulewa. Do tego daje nam też większy komfort w nocy. Sprawdzić się może także przy katarze, kąt nachylenia powoduje nie zaleganie katarka w nosku.

2. Laktator


W pierwszych dniach miałam bardzo mało pokarmu. Mała strasznie się denerwowała i nie mogła się napić. Przez co musiałam ją kilka razy dokarmić sztuczną mieszanką. Kupiłam laktator i zaczęłam ściągać żeby nachodziło go więcej. Pomogło i dzięki niemu ciągle karmię.

3. Monitor oddechu

W pierwszych dniach co chwile zaglądałam do łóżeczka czy wszystko w porządku (tak wiem jestem panikarą;). Z czasem człowiek przywyka do tego że dziecko zamruczy, kichnie, kaszlnie, przeciągnie się, pogrymasi. Przy pierwszym dziecku jest się nerwowym i reaguje się na każde przeciągnięcie 🙂 Dzięki temu monitorowi śpię spokojniej. W razie gdyby dziecko przestało oddychać sprzęt zaczyna pikać. Dzięki temu możemy szybko zareagować. Bardzo przydatny kiedy dzieci mają bezdechy. Jedyną wadą jaką ma to brak pilota ;p Kiedy biorę małą do karmienia w nocy to zapominam go wyłączać, nie wykrywa ruchu i pika i muszę znów się podnieść z łóżka. Pilot wł/wył byłby idealnym rozwiązaniem ;D

4. Przewijak


Ufff jak dobrze że są takie rzeczy. Nie wyobrażam sobie kąpieli bez niego. Wygodny, poręczny także przy codziennym przewijaniu, przebieraniu dziecka. Nie wolno spuszczać maleństwa z oczu kiedy kładziemy go na przewijaku dlatego najlepiej wcześniej uszykować sobie niezbędne rzeczy.

5. Rożek

Wiadomo, że bardzo ważne jest odpowiednie trzymanie maleństwa. Rożek świetnie się sprawdza. Pomaga stabilnie trzymać główkę i plecy dziecka. Do tego jest ciepły i otula niemowlaczka. Rożki są w różnych rozmiarach, a także miękkie albo ze specjalnym wkładem.

Dorzuciłabym tutaj jeszcze matę edukacyjną, którą mamy od niedawna. Ale to z czasem, bo w pierwszych chwilach dziecko jest za małe na nią. Osobiście zastanawiałam się nad jej kupnem, czy aby na pewno będzie wykorzystana, czy dziecko się zainteresuję tym w ogóle. Mała dostała mate w prezencie i okazał się to strzał w dziesiątkę. Leży, patrzy, gaworzy po swojemu, potrafi się zabawić jakieś 10/15 min. Ja w tym czasie ogarniam domek, albo siebie. Nasza mata jest grająca i się rusza więc to kolejny jej atut.

Macie jakieś rzeczy, które ułatwiają Wam życie z maleństwem?
Możecie coś polecić?

Wspaniałego tygodnia! Buziaki:*