Jak pogodzić macierzyństwo z blogowaniem?

Dzieci zmieniają życie, nie ma co ukrywać. Świat przewraca się do góry nogami, trzeba przewartościować życie i lepiej się zorganizować. Do opieki nad maleństwem dochodzą też inne codzienne obowiązki, które zajmują trochę czasu, a czasami chciałoby się tak po prostu napić ciepłej kawy i rozkoszować się chwilą.  A tu do tego jeszcze blogowanie? Oszalałam? 

Bloga zaczęłam prowadzić, kiedy mała miała ponad 2 miesiące. Była niezwykle grzeczna, ciągle spała, jadła, spała, jadła. Żadnych kolek, nic. Stwierdziłam wtedy, że chcę wykorzystać swój potencjał i chce podzielić się z innymi moimi myślami, nakłonić do rozwoju osobistego i organizacji. Jednak z czasem gdy mała rosła była co raz bardziej absorbująca. Więc, zawsze musiałam wykrzesać gdzieś chwilkę, żeby coś naskrobać. Teraz kiedy zaczęła sama chodzić, piszę tylko kiedy śpi. Najlepsza jest dla mnie jej popołudniowa drzemka. Lubię działać w dzień, więc ten „moment” wykorzystuję na maksa. Czasami też piszę wieczorami, ale wtedy zdecydowanie wolę czytać
Dzieci są absorbujące – tak już jest. Są małe potrzebują opieki, zabawy,
towarzystwa, przytulania. Taka natura. Decydując się na rodzicielstwo
trzeba sobie zdawać sprawę z wielu dodatkowych obowiązków, czy
poświęceń. Zmienia się nasze życie i my musimy się w nim na nowo
odnaleźć. Jednym przychodzi to łatwiej innym gorzej. Najważniejsze jest
to żeby się jednak dobrze z tym wszystkim zorganizować. Wspominałam Wam już
o moich sposobach na organizację.
Dobra organizacja przy małym dziecku to podstawa. Inaczej nie zrobimy
nic, tylko będziemy się opiekować maleństwem przez cały dzień, a
wiadomo ile w domu jest obowiązków. Oprócz tego trzeba zapewnić dziecku
trochę świeżego powietrza, wyrwać się z nim na spacer. Nie łatwo to
wszystko ogarnąć. Zwłaszcza gdy
chcę się mieć czas na pasję, czy swoje przyjemności. Pokażę Wam dzisiaj kilka moich sposobów, jak organizuje czas dla bloga przy małym dziecku.
Jak pogodzić macierzyństwo z blogowaniem?

1. Zaplanuj dzień


Warto przygotować sobie plan dnia, w którym uwzględnimy drzemki dziecka.
Wiadomo rano śniadanko, zabawa, ale w między czasie można coś zrobić?
Np. wstawić pranie o 7 czy 8 rano. Po co czekać do 11? zrobione,
odhaczone. Wiecie jak ja lubię robić listy rzeczy do zrobienia, to
znacznie ułatwia mi funkcjonowanie z maleństwem. Planuje czas tak, żeby
większość rzeczy była ogarnięta przed drzemką (śpi już tylko raz). W trakcie drzemki zajmuję się sprawami blogowymi. To jest jedyna chwila kiedy mam spokój i mogę popracować.

2. Wstań wcześniej

No
teraz to wymyśliła. Nie można się wyspać w nocy, a ta jeszcze pisze o
wcześniejszym wstawaniu. Niestety to prawda. Ja też nie zawsze się
wysypiam, ale kiedy uda mi się wstać przed małą chociaż 20 min wcześniej
to mogę wszystko. W tym czasie szybko ogarniam kuchnię, robię
śniadanie, szykuję co nie co pod obiad, wstawiam pranie, albo przeglądam
blogi z kubkiem gorącej wody z cytryną. Ten czas można wykorzystać na pisanie, zmiany wyglądu, przeglądanie materiałów. Wszystko zależy od nas.

3. Czas na pisanie

Najlepiej pisze się w ciszy i skupieniu, kiedy nie trzeba się co chwilę rozglądać za małym szkrabem, który prawdopodobnie broi 🙂 Mi najbardziej odpowiada popołudniowa drzemka Oli, ale równie dobrze może być każda inna pora dnia. Trzeba znaleźć najbardziej odpowiadający nam moment i wszystkie inne obowiązki wykonać tak żeby tą chwilę mieć wolną. Chyba, że nie mamy weny, albo wykorzystujemy ten czas na coś innego.

4. Rób notatki

Zapisuj wszystkie pomysły jakie Ci przyjdą do głowy, a to w telefonie, a to w notesie czy kalendarzu. Myśli są ulotne, a przy małym bobasku i natłoku codziennych obowiązków trudno coś zapamiętać sensownego. Ułatwi to tworzenie kolejnych postów. Może zainspiruje do stworzenia czegoś nowego.

5. Zdjęcia

Zdarza się, że robię zdjęcia przy małej, kiedy ona się bawi albo mi „pomaga.” Zajmuje mi to trochę więcej czasu niż normalnie, ale czasami tak trzeba. Warto robić zdjęcia na zapas. Ćwiczymy naszą kreatywność, szkolimy fotografię. Wykorzystujmy dobrą pogodę, spacery. Można zrobić dobre zdjęcie, które przydadzą się do bloga później. Warto na pulpicie zrobić sobie taki specjalny folder i zaglądać do niego kiedy nie mamy czasu, albo pogoda nie dopisuje, a potrzebujemy jakiegoś zdjęcia

6. Pisz na zapas

Z dzieckiem różnie bywa. Są dni kiedy wymaga ono więcej uwagi, wtedy nie pisze się nic, kiedy jest chore czuwa się nad nim i nawet nie ma się głowy do blogowania. Dobrze jest więc pisać posty na zapas. Skoro jest pomysł, czas to nie odwlekaj pracy. Kilka dobrych treści zawsze przyda się w razie niespodziewanych sytuacji. Trzeba dbać o czytelnika 😉

7. Dziel się obowiązkami

Nie tylko mama musi całymi dniami zajmować się wszystkim. Niech mąż wyjdzie z dzieckiem na spacer, a my mamy chwilę żeby popracować. Wspólne sprzątanie, gotowanie znacznie usprawniają dzień i pomagają się lepiej zorganizować.

A jakie Wy macie sposoby na blogowanie?