Jak pracować w domu?

  źródło: pixabay.com

W domu jest zawsze mnóstwo rzeczy, które rozpraszają nas gdy tylko w końcu zamierzamy popracować. Jak nie kurier to pranie, albo obiad, sąsiadka wleci na chwilę i tak w kółko. Jak więc się skupić i w końcu zacząć pracować?

Praca w domu jest na prawdę „trudna.” Wymaga od nas bardzo dobrej organizacji czasu. W domu jest zawsze „coś” do zrobienia, ale nie możemy odkładać pracy ciągle na drugi plan. W końcu nazbiera się tego tyle, że nie damy rady, a po drugie trzeba się wywiązywać ze swoich zobowiązań. Jako dobry i rzetelny pracownik musimy oddawać projekty na czas. Może zleceniodawca poleci nas komuś? Musimy być godni polecenia, konkurencja nie śpi. Dlatego nie wolno nam zawalić, chociaż rozpraszacze kuszą. Najlepszym rozwiązaniem jest pracować w biurze. Gdzieś zupełnie oddalonego od  domu. Wiadomo, że nie każdy może sobie pozwolić na taka formę pracy. Musimy więc wtedy zadbać o swoją organizację i odpowiednio oddzielić życie domowe od pracy. 
Jak wiadomo najgorszymi pożeraczami czasu są media społecznościowe. Wchodzi się tylko na chwileczkę, a tutaj mija 30 min albo i dobra godzina. Lepiej tam nie zaglądać chyba, że po skończonej pracy. Gdy mamy małe dziecko to inaczej trzeba podejść do naszej pracy. Jest ono Szefem i wyznacza nam godziny w których możemy popracować. Najczęściej jest to czas kiedy śpi, moja Ola śpi już tylko raz dziennie. Chociaż nie pracuję to wtedy właśnie zajmuję się blogiem. Blog jest jak praca, wkładam w niego całe serce, pracuję żeby było tu co raz lepiej 🙂 Pisałam już Wam o macierzyństwu i blogowaniu, to ciężki temat, ale idzie to ogarnąć jeśli się tylko chce.

źródło: pixabay.com

 

Jak pracować w domu?

Wyznaczanie czasu pracy

To jest bardzo ważne. Wyznaczamy sobie godziny w których będziemy pracować i nie podejmujemy w tym czasie żadnych innych zajęć. Po skończonej pracy oczywiście, ale wcześniej nie. Bardzo łatwo się rozproszyć zwłaszcza w domu. Dlatego ważne jest skupienie się na tym co mamy do zrobienia w tych kilku godzinach. Najlepiej też zacząć od spraw, które najbardziej nam „ciążą.” Nie lubimy ich, wymagają dużo czasu, energii. Załatwione od samego początku sprawiają, że reszta spraw pójdzie raz dwa

Wyciszenie telefonu

Zawsze kiedy Ola idzie spać i mam coś do zrobienia przy blogu wyciszam telefon. Nie rozprasza mnie dźwięk ani wibracja. Dodatkowo nie tracę i tak cennego dla mnie czasu (zdarza się, że mała śpi tylko godzinkę). Zawsze można oddzwonić do przyjaciółki, mamy, brata, za chwilę, po pracy. Rozmowy zawsze wybijają z rytmu, gubimy przez nie wątek i przedłuża się czas naszej pracy. Jestem zwolennikiem oddzwaniania później. Trzeba szanować swój czas.

Przestrzeń

Najlepiej wybrać sobie takie miejsce do pracy, w którym będzie nam się dobrze pracować. Nie może to być kanapa. Wiadomo ma być wygodnie, ale ma być też praktycznie. Przy wyborze swojego miejsca trzeba pomyśleć o odpowiednim oświetleniu, jeżeli pracujemy przy komputerze to trzeba się tak ustawić żeby światło z okna się nam nie odbijało. Jeżeli nasza praca wymaga przyrządów technicznych to należy pamiętać o przygotowaniu sobie miejsca dla nich. Najlepiej żeby zawsze były pod ręką. Zawsze trzeba pamiętać o utrzymaniu czystości w miejscu pracy. Bałagan rozprasza i będziemy przerywać pracę, żeby posprzątać. Lepiej wszystko przygotować sobie przed. 

Odpoczynek

Po pracy trzeba odpocząć. To już jest nasz wybór czy narzucimy sobie codziennie 8h pracy i później wolne czy będziemy pracować aż do skończenia projektu czy danego etapu. Wszystko jest naszym osobistym wyborem. To nam ma się pracować dobrze i co najważniejsze wydajnie. Tylko godziny mają być stałe, a praca nie porzucona na rzecz prania. Jednak po pracy należy się nam odpoczynek. Nie można przecież pracować po 24h na dobę. Rozumiem jak wypadnie taki natłok zadań od czasu do czasu, ale ciągłe przemęczenie może doprowadzić do naszej niechęci do pracy. Pasja może przerodzić się z nienawiść. 
W pracy w domu liczy się dyscyplina. Nie sztuką jest ją rozpocząć, tylko utrzymać. Jest wiele pożeraczy czasu, którzy tylko czyhają na nas. Dlatego trzeba się mocno pilnować i rzetelnie każdego dnia podejmować pracę w ściśle określonych godzinach. A jak to jest u Was? Pracujecie w domu? Myślicie, że dalibyście radę?
  • Portale społecznościowe to moja największa zmora. Wchodzę na chwilkę, a po chwili oglądam filmiki dodane przez znajomych. Jednak zainstalowałam rozszerzenie, dzięki któremu wejście na fb w określonych godzinach jest zablokowane. Wtedy nic mnie nie rozprasza, chyba, że piękna pogoda za oknem 🙂

    • Nie wiedziałam w ogóle, że takie rozszerzenie istnieje. To na prawdę świetny sposób na poradzenie sobie z mediami społecznościowymi, które nas rozpraszają 😉

  • najgorsze w pracy w domu są właśnie rozpraszacze. Dlatego zgadzam się z tym, aby wyciszać telefon, a nawet wyłączyć wifi, aby żadne powiadomienia nie przychodziły. Jeżeli oczywiście możemy pracować bez internetu. 🙂

  • Grunt to dobra organizacja 🙂

    • i dyscyplina oczywiście :))

  • Ciągle uczę się pracy w domu, bo – nie ukrywajmy – nie jest to łatwe 😉

  • Gdy spędzam dużo czasu w domu, najważniejsze jest dla mnie robienie sobie przerw i wyznaczanie rozsądnych godzin, bo zdarza się, że chcąc zrobić jeszcze więcej, poświęcam czas relaksu i odpoczynku, a jak sama piszesz nie doprowadza to do niczego dobrego. Trzeba mieć silną wolę 🙂

    • Oj tak silna wola jest bardzo ważna 🙂

  • Najważniejsze to skupić się na tej rzeczy, tak jak piszesz warto wyciszyć telefon 🙂 Mnie rzadko coś rozprasza gdy się uczę.. Mam jakoś ''zakodowane'', że muszę się nauczyć i tyle..
    Pozdrawiam ;**

    http://nigdy-nie-dorastac.blogspot.com

    • To dobrze, że potrafisz się tak odciąć od rozpraszaczy 🙂

  • Ja bym chyba nie dała radę pracować w domu – mnie ciągle coś lub ktoś rozprasza.

  • Marzę o pracy w domu choć wcale nie uważam ją za łatwiejszą. Wymaga sporo organizacji i porządku!

    • Ja też marzę o takiej pracy 😉

  • Pracuję poza domem, ale w domu, oprócz porzadków, gotowania, prania itd. staram się pisać (na razie taka amatorszczyzna i prowadzenie bloga), więc czas który zostaje mi po powrocie z etatu muszę jeszcze dodatkowo podzielić. Powiem szczerze – łatwe to nie jest i czasami muszę z czegoś zrezygnować. W moim przypadku zbawienne okazuje się kierowanie priorytetami – co ważniejsze gotowanie czy kilka kartek powieści, a różnie sie to układa bo np. jeśli piszę dwa dni pod rząd, to trzeciego mogę coś wreszcie ugotować 😉 (To tylko przykład). Ważne jest też: ustalanie limitu czasu na określone zadania oraz układanie planu dnia, tak by sie nie "zaorać". Przykładowo: na to samo popołudnie nie planuję i biegania i blogowania, bo wiem, że nie wyrobię się w czasie.

    • Oj tak, w takim wypadku to trzeba się dobrze zorganizować. Podzielenie pasji, domu i pracy jest trudne, a chce się wszystko ogarnąć:)

  • Często robię w domu coś do pracy, ale nie ukrywam, że jakoś ciężko mi się zorganizować i wolę wszystko robić w biurze. Tak samo mam z nauką…. Dlatego obawiam się o moją magisterkę 😀

    • Trzymam kciuki, żeby pisanie magisterki poszło sprawnie! :))

  • Pracuję w domu od 8 miesięcy i przyznaję, że organizacja tego wszystkiego nie jest wcale taka łatwa jak może się wydawać. Wiadomo praktyka czyni mistrza, mam nadzieje, że kiedyś nauczę się lepiej organizować. Co do wyznaczania sobie godzin pracy. U mnie to się nie sprawdza, bo każdy dzień jest inny i trzeba załatwić wiele spraw. W urzędach, na zakupach raz idzie szybko i sprawnie, a innym razem wszystko się strasznie rozciąga. No i jeszcze szkoła do tego.

  • Wszystko mnie zawsze rozprasza jak pracuje w domu, zawsze sie znajduje cos innego do roboty hahaaha

  • Ojj coś o tym wiem 🙂 Ja już też mało co siedzę na blogu bo moja kochana jest dla mnie ważniejsza 🙂 Choćbym chciała to bardzo trudno mi w dzień na chwilę chociaż siąść przy komputerze. Ja mam dla siebie wieczory i to nie każde bo gdy mąż jest w domu a nie w pracy to szkoda mi czas na internet. Bardzo przydatny wpis, ja zastanawiam się przyszłościowo nad pracą w domu i coś czuję że nie będzie to takie łatwe

    • Łatwe na pewno nie jest, ale to kwestia wprawy, organizacji i dyscypliny 🙂

  • Świetny wpis i w pełni się z nim zgadzam! 😉

  • U mnie kluczowe jest właśnie odcięcie się od wszystkich social mediów – bez tego nie ma szans na jakąkolwiek produktywność, bo ktoś właśnie lajknął mi zdjęcie na Instagramie, albo odpowiedział na komentarz na fejsie, ktoś jeszcze inny udostępnił jakiś ciekawy filmik… I tak w nieskończoność 😡

  • te metody sprawdzą się także przy nauce 😉

  • Wyłączyć telefon…, ale jak wyłączyć dziecko? 😉
    Ja ostatnio nawet nie staram się pracować, bo syn ciągle choruje, do przedszkola nie chodzi i jestem odrywana od pracy 7786815 razy dziennie, a żeby pisać powieści to jednak trzeba się skupić, tego się nie da zrobić tak, że jednym uchem słucham dziecka, a drugim własnych myśli…