Co niszczy nasze marzenia?

Co niszczy nasze marzenia?

Każdy z nas o czymś marzy. Jedne marzenia są większe, inne mniejsze. Niektórzy pragną szczęśliwej rodziny, inni skoku na bungee, albo nowego samochodu. Ile ludzi na świecie tyle marzeń, każdy ma inne potrzeby. Tylko dlaczego nic z tym nie robimy? Dlaczego tak rzadko podejmujemy się walki o własne marzenia? Co je niszczy?

Realizacja marzeń jest jednym z elementów bycia szczęśliwym. Gdy spełnia się  marzenie, albo realizujemy małe kroczki naszego celu jesteśmy bardzo zadowoleni. Niestety zbyt często odpuszczamy przy pierwszym lepszym potknięciu, albo w ogóle nie podejmujemy walki. Z góry zakładając porażkę.
Nasze marzenia są bardzo ważne w  życiu, a przede wszystkim dążenie do ich realizacji. Rzeczy, gesty, sprawy, których na prawdę chcemy. To nasze pragnienia i tylko my możemy je zrealizować. Możemy o nie zawalczyć. Często w gonitwie codzienności zapominamy o własnych marzeniach, o tym czego chcemy. Przecież życie nie składa się tylko z ciągłej pracy. Musi być też czas na odpoczynek i przyjemności, a przede wszystkim na marzenia. Na ich realizację!

Co niszczy nasze marzenia?

Dlaczego więc nie podejmujemy walki o marzenia? Co je niszy?

 

Strach

Boisz się, że może się udać, czy raczej lękasz się porażki? W każdym bądź razie strach w tej kwestii jest bardzo nie potrzebny. Porażka jest czymś naturalnym. To, że nie wyszło raz czy dwa nie skazuje całości z góry na porażkę. Głowa do góry i od początku. Z zaparciem, przecież to są Twoje marzenia? Robisz to tylko dla siebie! Później z tych porażek będziesz się tylko śmiać, albo traktować jako solidna nauka. Boimy się czasami wyjść ze swojej strefy komfortu, żeby sięgnąć po marzenia. Czasami wystarczy jeden mały kroczek.

Perfekcjonizm

Dążenie do perfekcji niszy nasze marzenia i nasz zapał do pracy. Często podejmując jakieś wyzwanie ciągle poprawiamy, ulepszamy, doskonalimy. Chociaż i tak jest dobrze to nie dla nas. Zawsze uważamy, że jest nie wystarczająco dobrze. I to nas gubi w efekcie odpuszczamy i rezygnujemy. Weźmy taki przykład: chcesz być architektem z renomowanej pracowni. Idziesz na studia, szkolisz się, robisz kursy z różnych programów, łapiesz dodatkowe prace, budujesz swoje portfolio. Przychodzi czas pracy, a Ty stwierdzasz, że jeszcze nie, że jeszcze musisz się czegoś nauczyć. Uważasz, że nie jesteś dość dobry, w efekcie nasz najlepszy czas mija. Rezygnujemy z marzeń, bo wierzymy, że coś może być „idealniejsze.” Nie ma ludzi perfekcyjnych, jest tylko nasze dążenie do bycia takim. Koniec, końców i tak nie jesteśmy zadowoleni z efektów naszej pracy. Dlatego bardzo ważne jest pogodzenie się z tym, że nie da się lepiej.

Brak pewności siebie

To kolejna sprawa, przez którą nie realizujemy swoich marzeń. Samoakceptacja jest bardzo ważna. Jej brak prowadzi do tego, że nie jesteśmy pewni siebie, swoich umiejętności, wiedzy. Nie podejmujemy ryzyka i „nie wychylamy się za bardzo.” Nie wysyłamy CV, bo nie spełniamy 100% warunków, nie przemawiamy publicznie, bo uważamy, że nie damy dary. Czasem na prawdę tak niewiele potrzeba, żeby osiągnąć cel. Wiadomo są sprawy w których potrzeba więcej wysiłku i pracy. Jednak najpierw musi być nasza wewnętrzna akceptacja siebie. Wtedy łatwiej zniesiemy porażki, zaakceptujemy drobne uchybienia, a przede wszystkim odważymy się realizować swoje marzenia.  
Oczywiście wierzę, że nie tylko marzycie, ale i realizujecie. Działacie! Jestem ciekawa z czym macie największy problem? Co niszy Wasz zapał? 
  • U mnie najczęściej to brak pewności siebie i czasami rodzice 🙂

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje i propozycje wejść w linki 🙂

    • Rodzice czasami ograniczają, ale do czasu. Później można samemu rozwinąć skrzydła i działać 🙂

  • O tak! Mnie najczęściej przed działaniem powstrzymuje właśnie strach.

    • Większość z nas ma problem ze strachem. I ta bezpieczna strefa komfortu z którą ciągle się zmagamy.

  • Najgorszym wrogiem na drodze realizacji marzeń , wg mnie,jest przejmowanie się tym co powiedzą inni..

    • Znacznie za bardzo przejmujemy się innymi, a za mało sobą 😉

  • zgadzam się ze wszystkim, co napisałaś. Dla przykładu, mnie przed spełnianiem marzeń powstrzymuje brak pewności siebie i jednocześnie strach. Zawsze marzyła mi się gra na fortepianie, ale z czasem myślałam sobie, że to za późno, by zacząć, albo, że i tak nie chciałabym chodzić do kogoś na lekcje nauki gry, bo bałabym się jego opinii na temat, jak bardzo jestem słaba.
    Mam nadzieję, że w końcu mi się to odmieni…
    super zdjęcia 🙂
    pozdrawiam i zapraszam ♥

    stylowana100latka.blogspot.com – KLIK

    • Grunt to pokonać ten strach. Na pewno dasz radę, tylko musisz się przełamać i przede wszystkim ćwiczyć. Życzę Ci wytrwałości i spełnienia tego marzenia! 🙂

  • Brak wytrwałości na pewno również niszczy nasze marzenia, bowiem bez tego, trudno je spełnić.

    • Zgadzam się! Wytrwałość jest kluczowa! 🙂

  • Ja najbardziej obawiam się reakcji ludzi na moją niepełnosprawność jak zacznę nagrywać filmiki na YT… Mam nadzieje, że małymi kroczkami uda mi się przełamać bo jak każdy mam swoje marzenia, które chce spełnić:)

    • Na pewno Ci się uda. Życzę wytrwałości i spełnienia wszystkich marzeń! 🙂
      Pozdrawiam 🙂

  • Według mnie przede wszystkim strach – boimy się niepowodzenia przez co nawet często nie podejmujemy próby. Podobnie jak perfekcjonizm – tak bardzo skupiamy się na realizacji celu, że zapominamy o wszystkim innym co po drodze i przez to przestajemy czuć tę radość, o którą chodzi w zdobywaniu tego czego pragniemy. 🙂

  • U mnie jest to zwykle strach i brak pewności siebie, jednak prędzej czy później udaje mi się to opanować i dalej dążyć do celu, spełniać marzenia 🙂 Nie warto ich porzucać przez takie rzeczy, a tym bardziej z powodu innych ludzi i obawy, co oni o tym pomyślą 🙂

  • Super wpis. Trzeba poznać przyczyny, aby móc je zwalczyć. Bardzo przydatne!
    Poszerzając horyzonty – Klik!

    • Oczywiście, że tak! Zwalczamy je! 🙂

  • Zdecydowanie brak pewności siebie… ale ostatnio zrozumiałam że tak dużo osób by mnie nie wspierało w tym co robię, gdyby to nie miało sensu, a na dodatek skoro mnie to uszczęśliwia… trzeba walczyć o marzenia, życie ma się tylko jedno!
    Twisted Mouse

  • Ludzie boją się porażki, więc nawet nie podejmuja próby walki.
    pozdrawiam, mikrouszkodzenia.blogspot.com

    • To smutne, że tyle osób odpuszcza. Dlatego chcę, żeby jak najwięcej z nas działało, wychodziło po za swoją strefę komfortu i cieszyło się małymi rzeczami 🙂

  • Czasem brak pewności siebie – ale to chyba zdarza się każdemu. Jednak staram się nad tym pracować. Na szczęście nie choruję na perfekcjonizm, choć czasem chciałabym, aby wszystko było dopięte na ostatni guzik. 😉

  • Od kiedy zaczęłam traktować moje marzenia jako cele, to wszystko idzie dużo łatwiej i szybciej. To w większości od nas zależy czy dane marzenie się spełni, a wiadomo przecież, że "to na czym skupiamy uwagę, to rośnie".

    • Traktowanie marzenia jako celu to bardzo dobre podejście. Działamy, realizujemy i spełniamy, a nie zostawiamy gdzieś w głowie.

  • Są marzenia (do marzenia) i są cele, które dzielnie realizuje. Wydaje mi się, że trzeba spełniać to co się da, ale ważne też by w tym wszystkim się nie zatracić.

  • Zdecydowanie strach niszczy marzenia. Gdyby nie to, że się bałam przed rozpoczęciem studiów wzięłabym sobie rok przerwy i ponownie spróbowała uczyć się do matury aby dostać się na wymarzony kierunek. Tym razem zaryzykowałam i nie żałuję – 2 lata w kwestii całego życia to niewiele. Mam nadzieję, że w końcu mi się uda!

    • Na pewno się uda! Trzymam mocno kciuki! 🙂

  • Według mnie to wszystko jest ze sobą powiązane. Perfekcjonista nie jest pewny siebie i boi się wyjść ze strefy komfortu, bo będzie oceniany przez innych. Ale na szczęście bardzo pomaga metoda małych kroków. Cierpliwość i wytrwałość. Chociaż marzenia wydają się nam bardzo odległe, to jednak w zdecydowanej większości są realne. Bo można pojechać na fajne wakacje, koncert, rozwijać kreatywność, zdobyć nowe umiejętności, znaleźć pracę, która spełnia nasze oczekiwania. Trzeba tylko w to wszystko włożyć serce, zaangażować się, znaleźć przyjemność w pokonywaniu kolejnych etapów, a reszta zrobi się sama 🙂 zazwyczaj przy realizowaniu marzeń pojawia się taka magia – dobra energia przyciąga dobrą energię i tylko napędza do dalszej pracy 🙂

  • W moim przypadku zdecydowanie perfekcjonizm 🙂