Przegląd maja

przegląd maja
W końcu mamy przepiękną pogodę. Co prawda jeden z najpiękniejszych miesięcy już się kończy, ale całe lato jeszcze przed nami. Maj zleciał niesamowicie szybko, zwłaszcza przez te święta. Ciągle jakieś spotkania, wyjazdy. Co się działo i o czym można było tu przeczytać? Chodźcie zobaczyć 😉

Najbardziej oczekiwaną książką była ostatnio dla mnie „Harem Sulejmana” C. Falconer. Szkoda, że okazała się totalnym niewypałem. Od początku coś mi tak nie pasowała, ale chciałam jej dać szansę. W końcu tak bardzo chciałam ją przeczytać. Książka jak dla mnie zupełnie nieporównywalna do serialu. Postacie mało wyraziste, prócz Hurrem oczywiście. Ona jednym podstępem pokonywała wrogów, gdzie w serialu musiała z nimi trochę na walczyć, intrygować. I to właśnie było ciekawe. Również nie podobała mi się kwestia, że Hurrem zdradziła Sułtana. Tak bardzo pragnęła być „kimś.” Sprawa Sułtana i jego podbojów też jakoś mnie nie przekonuje. Nie brał udziału w wojnach, nie walczył, bo spędzał czas z Hurrem. Trochę to dla mnie wszystko jakoś się nie trzyma całości. W dodatku język jest bardziej współczesny niż na tamte lata. Szczerze liczyłam na coś lepszego. 
Ostatnio zaczęłam czytać książkę S. Pinker „Piękny Styl.” Jak na razie jestem średnio do niej przekonana. Może to kwestia tego, że to pierwsza pozycja tego typu jaką czytałam. Na razie brnę dalej, dam znać jak skończę, czy coś ciekawego z niej wyciągnęłam 😉 

Posty maja

Wychodzenie ze swojej strefy komfortu jest bardzo ważne. Pokonywanie własnych granic, lęków (Często nieuzasadnionych) pomaga nam w realizacji celów. Czasami mały krok może dać niesamowite efekty. 
To nie jest kolejny post o tym, że należy komentować u innych blogerów, odpowiadać na komentarze czy pisać newsletter. Zobaczcie z czego jeszcze nie można zrezygnować pisząc bloga.
W maju zaprosiłam do gościnnego wpisu 4 niesamowite blogerki. Chętnie opowiedziały jak dbają o swoje szczęście. Nic tylko się wzorować i dbać! 🙂
Kto nie wie niech czyta jakie są różnice między martwieniem się, a zamartwianiem. 
Trochę kontrowersyjny temat oddania dziecka do żłobka wywołał różne reakcje.
Marzysz i nic z tym nie robisz? Tak właśnie funkcjonuje większość z nas. Może w końcu czas na realizację pragnień? Często niszczymy nasze marzenia i zupełnie nie zdajemy sobie z tego sprawy.

Linki z sieci

Gabriela bardzo lubi chodzić do pubu, a Wy? Chodźcie na jej bloga poczytać dlaczego 😉 
Staram się w miarę na bieżąco wywoływać zdjęcia i umieszczać je w albumach. Ostatnio wywołaliśmy ich trochę, jednak album się skończył i leżą gdzieś w szafie. Kasia w poście o albumach przypomniała mi o nich na szczęście.
Dlaczego damskie i męskie ubrania zapinają się po innych stronach?  Nigdy nie zwracałam na to uwagi, czasami warto poczytać takie ciekawostki 😉
Czerpiecie radość z drobiazgów?  Na co dzień spotykamy jakieś małe, proste radości, którymi warto się cieszyć. O majowych radościach pisała Gaja. 

Kosmetyczni ulubieńcy

Maska do włosów Kallos Milk z ekstraktem proteiny mlecznej. Maska świetnie się u mnie sprawdziła. Ogólnie lubię maski Kallos, za niewielką cenę można uzyskać dobry efekt na włosach. Pierwszy raz mam tą z proteinami, ale muszę przyznać, że dobrze nawilża włosy. Zdecydowanie łatwiej rozczesuje się je po umyciu i wyglądają bardziej zdrowo.
Ostatnio moim zdecydowanym hitem wśród antyperspirantów jest Garnier Neo. To antyperspirant w formie suchego kremu. U mnie sprawdza się rewelacyjnie. Nie zostawia plam, ładnie pachnie i utrzymuje uczucie świeżości przez większość dnia. Nawet w sytuacjach bardzo stresowych daje radę.
A Wam jak minął maj?
  • Mam nadzieję, że jednak coś tam wyniesiesz z tego "pięknego stylu". 🙂 Początek faktycznie może trochę nudzić, później jest lepiej! 😉 Co do Garnier to mój ulubiony i jedyny antyperspirant, ale tej nowości jeszcze nie próbowałam! Dobrze, że mi przypomniałaś, na pewno wypróbuję. 🙂

    • No nie powiem, rozkręca się więc czytam dalej :))

  • Anonimowy

    Zapraszam do Spis Blogów

  • Ja niestety nie mogłem rozkoszować się urokami maja. Maj był dla mnie niestety maturalnym maratonem. Stres, stres i jeszcze raz stres. Dobrze, że to już koniec. Przede mną najdłuższe wakacje życia, więc warto je odpowiednio wykorzystać. Jestem u Ciebie pierwszy raz i coś czuję, że pozostanę na dłużej. Notka jest naładowana emocjami i ciekawostkami, które od razu mnie zaintrygowały 🙂

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    • Miło mi to czytać. Teraz to wakacje na pewno się przydadzą, trzeba porządnie wypocząć i przemyśleć co dalej 🙂 Trzymam kciuki. Pozdrawiam 🙂

  • Ten antyperspirant kusi mnie odkąd tylko się pojawił, chyba mnie przekonałaś. 🙂 Zabieram się za pisanie podobnego posta u siebie!

    • Na pewno będziesz z niego zadowolona 😉

  • Również lubię ten antyperspirant od Garniera 🙂 I z ciekawości chętnie przeczytam Harem Sulejmana, tak dla porównania, bo mnie z kolei serial się nie podoba 🙂

    • Może książka będzie akurat dla Ciebie 🙂

  • Od niedawna stosujemy maskę Kallos i jesteśmy zachwycone działaniem 🙂 MA piękny zapach – multiwitamina 🙂

    • Multiwitaminy nie miałam, ale chętnie się na nią kiedyś skuszę 😉

  • Mam ten antyperspirant od Garniera i bardzo go lubię 🙂 Maski z Kallosa też są mi znane i często do nich wracam 🙂

  • Woda z cytryną kocham <3

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdy komentarz i propozycje wejść w linki 🙂

    • Ja też, ale już przerzucam się na wodę z truskawkami. Czekam tylko na te nasze 😉

  • ja miałam inny antyperspirant garniera i słabo się u mnie sprawdził 😉

    • Ja wcześniej nie miałam żadnych antyperspirantów z Garniera, zawsze byłam wierna Rexonie i dawała radę. Dostałam ten do wypróbowania i się sprawdził, więc zostanie na dłużej 🙂

  • Ja maj mogę zaliczyć do udanych miesięcy 🙂

  • Wszystkie Twoje wpisy bardzo mi się podobały, a ten o marzeniach chyba najbardziej, bardzo mnie zmotywował. 🙂

    • Cieszę się, że ten wpis Cie zmotywował, przyznam, że mnie też 😉

  • Widzę, że maj był u Ciebie owocny:) Dla mnie to był dość ciężki miesiąc i nawet nie wiem, kiedy minął. Mam nadzieję, że czerwiec uda mi się bardziej wykorzystać 🙂

    • Na pewno w czerwiec będzie dla Ciebie dużo lepszy, życzę żeby udało się go wykorzystać na maksa ;))

  • Maj był dla mnie bardzo intensywny, nie miałam czasu na nudę 🙂
    Muszę przeczytać dlaczego zapięcia kobiece i męskie się różnią 🙂

  • Bardzo lubię maski Kallosa, a książkowo, to w maju zaczęłam poznawać twórczość Galsworthy'ego:)

  • O książce o Sulejmanie słyszałam już niepochlebne opinie, a szkoda, że okazała się tak słaba 🙂

    • Czekam na jakąś lepszą pozycje w tym temacie :))

  • a mnie dezodoranty z Garniera nie pasują….

  • O maskach Kallosa słyszałam bardzo dużo pozytywnych opinii, muszę koniecznie kupić jakąś i prztestować 🙂 A z książek przeczytałam parę kryminałów i How To Get What You Really Want Barbary Sher, męczyłam tę książkę cały maj, ale w końcu udało mi się ją skończyć, ale czuję, że tylko zmarnowałam czas 🙂

    • Niestety czasami chcemy uporać się z jakąś książką. Brniemy, czytamy, dajemy szansę, a tu okazuje się, że to tylko zmarnowany czas. Mam nadzieję, że kolejne propozycję jakie masz na liście przypadną Ci do gustu:)

  • Rany! Nie mam pojęcia kiedy mi minął ten miesiąc! Szaleństwo jakieś 🙂 Mam spore zaległości w blogowych sprawach, więc dzięki wielkie za linki 😉