Kluczowe w rozwoju – język obcy

Kluczowe w rozwoju #1: Język obcy

Rozwój osobisty nie tylko opiera się na szkoleniach i kursach, można także poszerzać swoje horyzonty w domowych warunkach. Jedną z takich możliwości jest nauka języka obcego. To ważna kwestia rozwojowa w dzisiejszych czasach dlatego postanowiłam ją poruszyć 🙂 


Dlaczego znajomość języka obcego jest bardzo ważna – wie każdy z nas. Ta umiejętność otwiera nam wiele furtek. Możemy zmienić pracę, podróżować, czytać książki, oglądać filmy w obcym języku, czy też zawierać przyjaźnie z obcokrajowcami. Używanie języka to coś naturalnego, dlatego nasze podejście do jego nauki powinno być takie same. Bez zbędnego zmuszania
się, czy organizowania czasu. Język obcy powinien stać się dla nas
nawykiem. To ciągły rozwój. Nauka nowych słówek, czasów, slangów, czy też rozumienie różnych programów, wykładów. 
Najbardziej popularnym językiem jest
angielski. Oczywiście jego znajomość jest podstawą w dzisiejszych
czasach. Uczą się go nawet dzieci w przedszkolu. W czasach swobodnego przepływu
ludzi to konieczność. Jednak są też inne języki, które warto znać.
Jeżeli chodzi o kwestię nauki języka to każdy powinien wybrać tryb
odpowiedni dla siebie. Czy to będzie szkoła językowa, kurs online, czy
nauka w domu. Samemu bądź z korepetytorem. Grunt to rozwijać kwestię
językową. 

Kluczowe w rozwoju #1: Język obcy

Dlaczego nauka języka jest kluczowa w rozwoju?

Nauka języka obcego świetnie poszerza horyzonty. Oprócz zdobywania tej umiejętności często wertując kartki podręczników, ucząc się z podcastów, czy też oglądania filmików napotykamy się na kulturę, tradycję oraz historie danego kraju. Zawsze gdzieś pojawi się jakaś opowieść, albo obraz słynnego malarza, zabytki kraju, czy słynne osobistości. Poszerzamy swoją wiedze kulturową za jednym zamachem. Jeszcze taka mała kwestia przy nauce słówek wyrabiamy pamięć. Kolejna zaleta 🙂

Nie używany język ucieka

Sporo osób myśli, że skoro wiele lat uczyli się języka, zdali maturę i nie muszą już kompletnie nic robić to są w błędzie. Jeżeli nie mamy styczności z językiem, nie staramy się go używać, czy chociażby oglądać filmów w języku obcym, to gdzieś on ucieka. O ile kwestie gramatyczne wykute w głowie zostają to słówka umykają. Chcemy sklecić jakieś zdanie i nie znamy odpowiednika w języku obcym.
Mówiąc krótko uczmy się języków obcych. Dają nam one wiele możliwości i otwierają nas na okoliczności. Pomagają w załatwieniu wielu ważnych spraw i ułatwiają nam komunikowanie się, czy spełnianie marzeń. Jakie jest Wasze podejście do nauki języka obcego? W jakich sytuacjach ułatwia Wam jego znajomość?
  • Byłam jakiś czas temu w Anglii i dopiero tam zrozumiałam jak ważna jest nauka języka obcego w szkole i na studiach uczyłam się angielskiego 8 lat i powiem szczerze, że taka nauka na nic najważniejsze to samemu regularnie się uczyć <3

    • Zgadzam się, najważniejsza jest samodzielna nauka i samozaparcie 🙂

  • Zgadzam się z tym, co napisałaś. Powinno to być coś naturalnego i o ile niektórym pasuje taka forma nauki, z jaką mamy do czynienia w szkołach, o tyle moim zdaniem nie powinno się do tego podchodzić w sposób schematyczny jak do matematyki czy biologii. Źródeł nauki języków obcych jest mnóstwo i nie powinniśmy się przymuszać kując słówka a np. oglądać seriale, czy grać w gry po ang. To działa, wiem na przykładzie swojego chłopaka. Włada angielskim niezwykle sprawnie i to za sprawą właśnie gier jak sam mówi, a i rosyjskiego się jako tako nauczył dzięki temu ;D

    • Świetny sprawa nauka przy pomocy gry 🙂 Wchodzi na pewno o wiele sprawniej niż kucie na blachę 🙂

  • zgadzam się z tym co napisałaś trzeba codziennie powtarzać słówka bo nasz mózg jest zawodny i musi codziennie ćwiczyć, aby zapamiętać nowe rzeczy 😉
    z moim niemieckim właśnie tak się stało, ale jakoś nie odczuwam potrzeby uczenia się go, ale już angielski i hiszpański powtarzam codziennie 😉

  • Zawsze warto się uczyć – niezależnie czy są to języki obce, gotowanie czy jeszcze jakaś inna profesja 🙂

  • Z tym, że znajomość języka ucieka w zupełności się zgodzę. Im mniej używamy tym więcej tracimy. Dla mnie wielką porażką było to, że im wyższy etap nauki zaczynałam tym bardziej mój angielski się uwsteczniał. Bardzo nad tym ubolewam, że nie uczy się konsekwentnie nowych rzeczy tylko ciągle wałkuje to samo. Dlatego trzeba pracować samemu. Ale chyba jak ze wszystkim w czym człowiek chce być dobry. 🙂

    • Ja też miałam teraz trochę przerwy od angielskiego, ale wiem jaki jest on ważny w życiu. Dlatego wracam do niego, mam zamiar uczyć się sama, a później może pójdę na jakiś kurs 🙂

  • Przez ostatni rok chodziłam na kurs norweskiego, niestety kurs w połączeniu z ostatnim rokiem studiów i pisaniem magisterki okazał się słabym pomysłem. Z powodu nadmiaru rzeczy do ogarnięcia nauka języka ucierpiała najbardziej i zasadniczo niby chodziłam a czuje, że nic nie umiem. Teraz mam sile postanowienie poprawić się w wakacje już na własną rękę. 🙂

    • Czasami zbyt wiele mamy na głowie i niestety nie wszystko da się ogarnąć tak jak byśmy tego chcieli. Grunt to, że masz chęci! 🙂

  • Ja niestety wiem co to znaczy- nie uzywany jezyk ucieka 🙁 Bo mi własnie uciekł 😀

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com Odpowiadam na każdą obserwacje!

    • Trzeba wrócić do niego 🙂

  • Od zawsze mam problem z nauką języków obcych, ale staram się jak mogę, by jednak jakiś opanować w naprawdę dobrym stopniu. 🙂

  • No właśnie ja całkowicie zapomniałam o języku obcym… Chyba muszę sobie dopisać taki punkt do moich wyzwań.

  • Oj tak, powiedziałabym, że przerwa w nauce (obywaniu się) z językiem jest najgorszym co można sobie zrobić. Słówka uciekają, ale gramatyka często też. Dlatego tak ważna jest systematyczność i wprowadzenie języka w nawyk – czyli to, o czym powiedziałaś! 😉

  • W szkole uczyłam się przede wszystkim języka niemieckiego(od podstawówki do liceum) i to był mój język obcy na maturze. Na studiach mieliśmy angielski. O niemieckim zupełnie zapomniałam i dziś lepiej mówię po angielsku niż po niemiecku. Prawda, język nieużywany potrafi "wylecieć" z głowy 🙂

    • O no to piona! Ja też od podstawówki do liceum uczyłam się niemieckiego, oczywiście tak jak u Ciebie na studiach pojawił się angielski i po niemiecku raczej nic bym dzisiaj nie powiedziała 🙁 Szkoda tyle lat zmarnowanych.
      Pozdrawiam 🙂

  • Zgadzam się z wszystkim co napisałaś. Ja zrobiłam sobie dłuższą przerwę od nauki hiszpańskiego i efekty są takie, że praktycznie mało co pamiętam:/ Tego języka nie słyszy się często(w odróżnieniu od np. angielskiego) więc jeszcze szybciej ulatuje:( Jakoś nie mogę się zebrać i wrócić do nauki:(

  • język obcy w szczególności angielski jest bardzo przydatny, nie tylko za granicą 😉

  • Do 3 klasy liceum i matury czułam się z moim angielskim bardzo dobrze – przerabialiśmy już program na poziomie b2/c1 więc nie miałam na co narzekać. Na farmacji trafiłam na taką prowadzącą że… się uwsteczniłam… Teraz zamierzam sięgnąć po fiszki od poziomu B1 i sama uczyć się słownictwa, bo to ono najszybciej umyka z głowy. Mam też problem z blokadą – rozumiem bardzo dużo, ale boję się mówić -myślę, że większość z nas to ma :C

    • Niestety ciężko się wyzbyć tej blokady. Też z nią walczę!

  • Mam świadomość jak ważna jest nauka języków obcych i zawsze przykładałam się do nauki języków. Po zdaniu matury miałam poczucie, że już dużo umiem, ale studia i podejście do języka z zupełnie z innej strony i tematyki zweryfikowały moje podejście. Na studiach bardziej skupiałam się na innych przedmiotach i gdy przyszedł czas po 2 latach nauki na egzamin to trzeba było odświeżyć wszystko, ale widzę, że to gdzieś zawsze w nas zostaje, tylko trzeba chcieć potem to wszystko sobie przypomnieć i odbudować umiejętności językowe na nowo 🙂

  • Ja strasznie żałuję, że w szkole nie przykładałam się bardziej do nauki języka niemieckiego. Z angielskim nie mam problemów, ale coraz częściej przekonuję się, że znajomość minimum dwóch języków obcych bardzo ułatwiłaby mi życie. Cóż, muszę się w końcu zmobilizować i przysiąść do nauki. 🙂

  • Szkoda, że na studiach kładzie się taki mały nacisk na naukę języków, a przynajmniej na moich studiach. Chciałabym się nauczyć angielskiego perfekcyjnie. Znajomość języków baaardzo się w życiu przydaje.

    • Tez uważam, że na studiach kładzie się za mały nacisk na naukę języka. U nas to było uwstecznienie. Są znacznie mniej przydatne wykłady na niektórych kierunkach, można by je zastąpić nauką języka 🙂

  • ja nawet na wakacje nie zrobiłam sobie przerwy – co dwa dni uczę się nowych słówek, powtarzam poprzednie 😉

  • Mieszkając we Wrocławiu już nie raz przekonałyśmy się, że angielki to podstawa 😉
    Podczas oglądania filmów np. tak jak w naszym przypadku w języku koreańskim czy japońskim również wiele można się nauczyć 🙂

  • Sporo prawdy jest w tym co piszesz. Ja bardzo polubiłem angielski w szkole średniej i mój poziom władania nim poszybował w górę. Teraz, kilka miesięcy po maturze, kiedy z angielskim nie mam kilkugodzinnego kontaktu zauważam drobne potknięcia. Myślę, że artykuły i seriale po angielsku pomogą mi przywrócić płynność. Chciałbym także zacząć uczyć się języka japońskiego. Co myślisz? Przy okazji, Ewelina, nominowałem Cię do Liebster Blog Award. Nie wiem czy kojarzysz o co chodzi. Ja też niekoniecznie wiedziałem. Generalnie jest to nominacja (w postaci nagrody), którą przyznaje się blogom godnym polecenia. Wybrałem Ciebie 🙂

    http://brewilokwencja.blogspot.com

    • Dziękuję za nominację 🙂 W wolnej chwili postaram się odpowiedzieć 🙂 Nauka języka japońskiego? Wspaniale! 🙂

  • Zi

    Ja sobie nawet nie wyobrażam nie znać języka angielskiego. Właściwe wszystkie informacje o świecie czerpię z zagranicznych serwisów. Najlepsze filmy i seriale tez oglądałam po angielsku. To jest tez moja metoda na podtrzymanie kontaktu z językiem, ale tez widzę, że rozumiem prawie wszystko,ale mój "mówiony" język jest na gorszym poziomie, bo nie za bardzo mam okazję rozmawiać z obcokrajowcami. Tak przy okazji polecam obejrzeć w originale wszystkie odcinki Przyjaciół albo Jak poznałeś Waszą matkę. W miarę prosty język i poczucie humoru i nie zauważysz ile się nauczyłaś 😉
    Iza z workitgirl.pl

  • Pingback: 4 rozwojowe aplikacje, które warto mieć - Make Happy Life()