Dawaj bez oczekiwań!

„Dzisiaj ja pomogę Tobie, a jutro Ty pomożesz mi.” Te słowa słyszał już każdy z nas. Niektórzy nawet nie raz. To dawanie, ale z zakorzenioną chęcią brania. Czy wszyscy ludzie są interesowni? Co więc z dawaniem bez oczekiwań?

Dawanie innym powinno być naturalnym odruchem. Już od małego rodzice uczą swoje dzieci dzielenia się i obdarowywania innych. Skąd więc ta chęć rekompensaty? Też zapewne od nich…
Dawanie innym to jeden z elementów szczęśliwego życia. Ile radości daje obdarowywanie, dzielenie się z innymi. Mimo, iż „coś tracimy” to poczucie satysfakcji, wewnętrznego zysku, radości jest o wiele większe. Dawanie to nie tylko pomoc finansowa. To przede wszystkim wsparcie, uśmiech, modlitwa czy pomoc w drobnych sprawach codziennych.

Takie czasy

W dzisiejszym świecie rzadko spotyka się ludzi bezinteresownych. Czasami nawet brat, bratu pomoże, ale odpłatnie. Bo takie czasy, bo wszystko kosztuje. Nie dajemy, bo nikt nam nie daje, a może nikt nam nie daje, bo my nie dajemy? Najlepiej zacząć od siebie. Może warto zrobić ten pierwszy krok? Posłać uśmiech czy podać pomocną dłoń w potrzebie? Tak po prostu.

Samowystarczalność

Jesteś samowystarczalny? Nie. I nikt z nas nie jest i nigdy nie będzie. Potrzebujemy innych, a inni potrzebują nas. Uzupełniamy się w wielu kwestiach, dlaczego więc nie dać „tego” bez oczekiwań rekompensaty? Każdy z nas ma problemy, każdy z nas z czymś się zmaga, potrzebuje wsparcia. Wiemy jaka jest rzeczywistość i jakie okrutne potrafi być życie. Dlaczego, więc nie ułatwić życia innym? Drobne gesty, mała pomoc potrafią nie tylko załatwić pewne sprawy, ale przywracają wiarę w ludzi. Dawajmy i nie oczekujmy nic w zamian. Pomagajmy sobie nawzajem.

Dawaj innym i nie oczekuj niczego w zamian

Zmień swoje otoczenie. Pokaż innym, że jesteś otwarty i dajesz, bez oczekiwań. Nie rób niczego na siłę, po prostu posłuchaj siebie i działaj. Zakorzeń dobroć w swoim otoczeniu. Poślij uśmiech, pomóż znajomemu w naprawie roweru. Drobne gesty są cenniejsze, niż materialne wsparcie. To wszystko to karma, która prędzej czy później do Ciebie wróci.
Dzieląc się, mnożysz

… miłość, szczęście, dobroć. Wszystko to co dajesz.

Dawanie to radość, to szczęście. Uczucie, które wypełnia serce jest warte każdego poświęcenia. Warto o tym pomyśleć, pomyśleć o swoim życiu. Czy rzeczywiście dajemy i nie oczekujemy niczego w zamian? Bardzo chciałabym obudzić w Was iskierkę. Chęć pomocy, dawania ludziom tak zupełnie bez oczekiwań. Jestem ciekawa Waszych doświadczeń?
  • Z pewnością jeśli chodzi o takie bardzo bliskie mi osoby to zdecydowanie nie mam z tym problemu. Daje z siebie tyle ile mogę nie oczekując nic w zamian. Gorzej w tej kwestii jest z takim podarowaniem czegoś osobie spotkanej na ulicy. Chodzi o uśmiech pomocną dłoń. Ale staram się z tym walczyć i na każdym kroku udowadniam sobie,że potrafię i mogę. A sama radość tej obdarowanej osoby jest dla mnie najlepszą rekompensatą. Warto uczyć się takiego dawania bez oczekiwań. Świetny i bardzo potrzebny tekst!

    • Trzeba nad sobą pracować. Dawać tyle ile możemy, karma wraca 🙂

  • Bardzo lubię pomagać innym bezinteresownie, ale trzeba wiedzieć komu się ta pomoc należy 🙂

    • Niestety niektórzy wykorzystują dobroć bliskich, ale to już świadczy tylko o nich..

  • Sama zauważyłam, że ciężko coś uzyskać od innych. Chociaż nie powiem, że jedna osoba wyciągnęła rękę. Sama staram się dawać, acz kolwiek nie zawsze. Może powinnam się bardziej otworzyć.

    • Zdecydowanie musimy być otwarci na pomoc innym, w ten sposób otwieramy się na przyjęcie pomocy 🙂

    • Czuję, że ciężka praca przede mną 😉

  • Kilka miesięcy temu, będąc na spotkaniu motywacyjnym spotkałam się w tą ideą : giving forward, czyli dawanie bez oczekiwań. Bardzo spodobała mi się ta myśl i staram się być jej wierna, bo widzę w niej sens i niezwykłą moc 🙂

    • Moc ma zdecydowanie niezwykłą! Oby więcej takich spotkań, sama chętnie wzięłabym w takim udział 🙂

  • Bardzo mądre słowa, masz rację warto się dzielić. Ja z własnego doświadczenia wiem, że pomaganie innym zawsze wraca. Czasem z źródła którego najmniej się spodziewamy 😀

    • źródło pomocy potrafi zdziwić i to nie raz 🙂

  • Madry post, warto bezinteresownie dawać, ale warto wiedzieć, że dobro zawsze wraca:)

  • To prawda, że ludzie w dzisiejszym świecie mają problem z bezinteresowną pomocą. Są jednak i tacy, którzy dzielą się i pomagają, wszyscy powinniśmy brać z nich przykład.

  • Sama prawda! Potrzeba takich tekstów! Brawo!

  • Ostatnio bardzo dużo pracowałam nad sobą w tej dziedzinie:) (ostatnio czyli rok temu:P) Myślę że już wyzbyłam sie oczekiwań i nauczyłam się dawać coś bezinteresownie , choć nie było łatwo:)

    Ps. świetny blog, idealnie wpisuje się w moje zainteresowania. Chciałam dodać do obserwowanych , ale mi jakiś błąd wyskakuje, dlatego zrobię to na pewno przy najbliższej okazji, bo na twój blog na pewno nie raz wrócę 😉
    pozdrawiam:*

    • Trzeba nad sobą pracować, właśnie ta kwestia pokazuje jak wiele ludzi ma z tym problem. Chociaż to powinno być naszym naturalnym odruchem!

      Dziękuję i zapraszam 🙂

  • Myślę, że dawanie czegoś z siebie po czasie do nas wraca…wierzę, że energia na świecie krąży, i kiedy dam z siebie coś nie oczekując niczego w zamian od drugiej strony – w chwili, gdy ja będę w potrzebie – też ktoś do mnie taką dłoń wyciągnie. Muszę przyznać, że to się naprawdę sprawdza…;-) po drugie, sam akt dzielenia się, dawania drugiej osobie, po prostu wpływa też pozytywnie na samopoczucie i mamy odczucie, że robimy coś pożytecznego.
    Pozdrowienia 🙂 poliptyk

    • Karma, energia, nazywajmy to jak chcemy. Po prostu dobro wraca. Często pomagają nam osoby, których byśmy się nie spodziewali 🙂

  • Nie mam z tym problemu, zresztą myślę, że dawanie z oczekiwaniami wzajemności jest bardzo stresujące dla samego dającego, bo a nuż ktoś nie zamierza się odwdzięczyć? Nawet jeśli nie lubimy rozdawać dóbr materialnych, ciągle można dawać zupełnie nic nie tracąc (jak wspomniałaś), przecież uśmiechy, gesty, dobre słowa nic nas nie kosztują. Można dawać czas, choć czas to już pieniądz, jak mówią 😉

  • Lubię pomagać innym i najbardziej cieszy mnie to, jak widzę uśmiech na twarzy osoby, której pomogłam. Choć prawda taka, że najczęściej pomagam bliskim, znajomym, o wiele trudniej to przychodzi(taka bezinteresowna pomoc)komuś obcemu.

    • Jesteśmy mniej skłonni pomóc obcym osobom, ale może warto to zmienić? Starać się wykorzenić te "nawyki" i po prostu dawać 🙂

  • Wydaje mi się, że dawanie innym, z tego co nam zbywa to żaden problem. W pewien sposób się to ludziom podoba, bo mogą pokazać swoją wielkoduszność. Myślę, że my jako Polacy mamy problem z dawaniem w tego, gdy sami czegoś nie mamy. Ja chyba też mam trudności aby oddać coś ostatniego albo niezwykle dla mnie cennego innej osobie. I tyczy się to zarówno kwestii materialnych jak i nie. Niemniej, uważam, że gdyby każdy stosował się do tej idei to świat byłby nieco lepszy 🙂

    • Wydaje mi się, że my Polacy mamy ogólnie problem z bezinteresownością. Kombinujemy, żeby tylko coś zarobić, albo żeby ktoś nam pomógł. Gorzej gdy trzeba coś zrobić za free, poświęcić czas. Warto nad sobą pracować. Wszyscy jesteśmy tylko ludźmi, a dobro wraca! 🙂

  • Ja wierzę w karmę. Zawsze wraca. 😉 chociaż samo szczęście daje mi pomoc innych i ich uśmiech na twarzy. Reszta jest mniej istotna.:))

  • Bardzo lubię pomagać bezinteresownie… Niestety, często bywa to wykorzystywane, ja jednak nie chce sie zmieniać. To, ze ktoś oczekiwał odemnie konkretnej pomocy, a jak ją dostał to juz przestał się odzywać, świadczy źle tylko o tej osobie. Nie o mnie…

    • Racja, to tylko świadczy o tej osobie, której się pomaga. Najważniejsze jest twoje otwarte serduszko 🙂

  • Wszystko jest w życiu kwestią wyborów. Powinniśmy codziennie strać się nad sobą pracować, doskonalić się, być coraz lepszymi. Nie można stać w miejscu. Inspiracji do dobra, dawania bezinteresownego można znaleźć mnóstwo, wystarczy tylko się rozejrzeć. Pozdrawiam, miłego weekendu!

    • Zgadzam się. Praca nad sobą pozwala na świadome i szczęśliwe życie 🙂
      Dziękuję, Tobie również miłego weekendu! 🙂

  • Całe moje życie, wszystkie relacje z ludźmi to jeden wielki niezbity dowód, że naprawdę wszystko wraca. Każdy drobny gest, każdy uśmiech, życzliwość, okazana pomoc, ale i to, co negatywne.
    Dobro zatacza kręgi, jeśli coś dam od siebie, totalnie bezinteresownie, to za jakiś czas otrzymam również coś dobrego, w zwielokrotnionej formie.
    Ważne, by nie skupiać się na bilansie, ile ja tobie, ile ty mi, nie rozliczać, tylko po prostu cieszyć się dawaniem :).
    Dziękuję za ten post, przypomniałaś mi o tym prostym prawie karmy :).

    • Cieszyć się dawaniem! Dokładnie tak. Zero bilansów tylko mnóstwo dobrej, bezinteresownej energii 🙂

  • Właśnie w tym tkwi klucz do szczęśliwego życia. Robisz coś dobrego i nie oczekujesz nic w zamian, możesz tyko mile się zaskoczyć. Ważne jest tylko żeby "dawać" nie narażając siebie na kłopoty czy chociażby poczucie wykorzystania w każdym innym przypadku to dobra rzecz. Jak zwykle trafiasz w sedno, trochę w tym temacie jest też w książkę" Jak przestać się martwić i zacząć żyć" którą bardzo polecam:)

    • Nie czytałam, ale tytuł mi mówi, że to coś dla mnie. Dzięki, chętnie po nią sięgnę 🙂

  • Uwielbiam pomagać bezinteresownie, bo sprawia mi to niezwykłą radość. Gdy mogę kupić jedzenie bezdomnemu, czy pomóc w zakupach starszej sąsiadce, albo nawet pomóc mamie w codziennych czynnościach. Nie wyobrażam sobie, jak za coś takiego mogłabym przyjąć cokolwiek. 🙂

    Pozdrawiam ♥
    http://princessdooomiii.blogspot.com

    • Takie gesty są bardzo cenne!
      Pozdrawiam 🙂

  • Ja lubię "dawać", gorzej u mnie z przyjmowaniem pomocy 😛

    • Tego też trzeba się "nauczyć" 🙂 Jesteśmy zbyt skromni 🙂

  • Ja cieszę się kiedy mogę bezinteresownie dać i pomóc 🙂 melodylaniella.blogspot.com

  • Bliscy i znajomi zawsze mogą liczyć na moją pomoc, obcym też staram się pomóc, ale jeśli ktoś nie zachowuje się fair wobec mnie… No cóż, wtedy nie ma co liczyć na moją bezinteresowność.

  • Rzeczywiście miło jest pomóc bezinteresownie, można poczuć się mocnym:D

  • Oj prawda! Najlepiej zacząć od siebie, to już klucz do pierwszych "sukcesów" jeśli tak to można nazwać 🙂

  • Pingback: 14 cech szczęśliwego człowieka -()