Kluczowe w rozwoju: ODWAGA

Kluczowe w rozwoju: ODWAGA

Bycie odważnym to niezmiernie trudne „zadanie” w dzisiejszych czasach. Ogranicza nas strach, z którym trzeba walczyć. Jednak to od nas zależy co wybierzemy i jaki nawyk wypracujemy w swoim życiu.



Odwaga to panowanie nad strachem, a nie brak strachu.
M. Twain

                                                                               

Nawyk odwagi otwiera przed nami wszystkie drzwi. To pewność siebie (ale nie bezczelność), upór w dążeniu do celów. Jest to nawyk, który można wypracować. Ba! Nawet trzeba, jeżeli chcę się w życiu osiągnąć sukces. Po prostu musimy wyjść ze swojej strefy komfortu i pokonać lęki. Dzięki odwadze nie tylko mamy kontrolę nad strachem, ale też łatwiej pokonujemy porażki. Wyciągamy z nich wnioski i się nie poddajemy. 
Wyjście po za swoją strefę komfortu jest trudne. Często ograniczają nas „lęki przeszłości.” Mam tu na myśli dobre rady rodziców, które obfitują w krytykę: „Nie dasz rady,” „Daj sobie z tym spokój,” „Co z tego będziesz miał,” „To nie dla Ciebie,” „…”. Strach spowalnia nasze działanie i podejmowanie decyzji. Boimy się opuścić bezpieczną przystań, nie wiemy co się za nią dzieje. Boimy się skutków podjętych przez nas decyzji. Za tą granicą często czeka na nas zupełnie inne życie.

Wystarczy mały krok na przód i nasze życie zmienia się diametralnie. Trzeba podjąć to „małe” ryzyko, żeby czerpać z możliwości jakie daje nam świat. Nie każdy osiągnie spektakularny sukces, ale każdy da sobie szansę. Skoro nie sukces zawodowy, to może pozna osobę swojego życia? Zacznie się zdrowiej odżywiać? Zyska wspaniałych przyjaciół? Znajdzie pracę, którą w końcu polubi? Odwaga jest kluczowa w rozwoju. Cele się urzeczywistniają, marzenia się spełniają, ale tylko wtedy, gdy odważymy się dać im szansę. Będziemy podążać odpowiednią drogą i nie schowamy się za swoim strachem. Poznaj też: 4 przyczyny niezrealizowanych celów oraz dlaczego powinniśmy stawiać sobie cele 
Nawyk odwagi można sobie wypracować. Nie dam Ci gotowego przepisu, każdy musi sam znaleźć tą odpowiednią drogę. Czy to będzie metoda małych kroczków, czy rzucenie się na głęboką wodę. Gdy odkryjemy w sobie odwagę, dopiero wtedy przejmiemy kontrolę nad życiem. Nie strach, nie złe szepty przeszłości. My. Wchodzisz w „to” ? Wybierasz odwagę? 

Jestem też na FACEBOOKU oraz INSTAGRAMIE 

  • Nawyk odwagi – trudna sprawa, cały czas nad tym pracuję. 🙂

  • Wyjść poza strefę komfortu, jednocześnie nie przesadzając i nie rzucając się na głęboką wodę strefy paniki – staram się tak podchodzić do wprowadzania odwagi w życiu. Bez ryzyka nie ma zabawy, bez pokonywania własnych lęków i uprzedzeń – nie rozwijamy się. Łatwiej pisać, niż to realnie wprowadzić w życie, wiadomo 😉 Z drugiej strony…troszkę nudno jest wiecznie tkwić w tej bezpiecznej, całkowicie przewidywalnej stregie bezpieczeństwa.
    poliptyk

    • Oczywiście to jest trudna kwestia rozwoju i znacznie łatwiej o niej pisać. Jednak trzeba się strać. Chociaż małymi kroczkami. Tak jak napisałaś życie w bezpiecznej i przewidywalnej ostoi staje się nudne. Pozdrawiam 🙂

  • Ola

    Najwięcej się uczymy będąc odwaznym i wychodząc poza tę "strefę komfortu" 🙂 Fajnie jest dowiadywać się po swojemu, co znajduje się po tej drugiej stronie 🙂

  • Odwaga to najlepsza lekcja. Taka,która najwięcej nas uczy. Tylko musimy sobie na nią pozwolić. W przeciwnym razie wiele nas może ominąć. Odkąd zaczęłam blogować stałam się bardziej odważna. Więcej próbuję, więcej nowych rzeczy poznaje, otwieram przed sobą takie drzwi, na które kiedyś nawet bym nie spojrzała, bo to przecież nie dla mnie. Do decyzji by zacząć też potrzebna była odwaga, ale z każdą kolejną próbą staje się ona coraz bardziej silniejsza, a nasza pewność siebie wzrasta. To bez wątpienia procentuje na nasze przyszłe decyzje i zachowania. 🙂

    • Brak odwagi zdecydowanie zmniejsza nasze szanse na wspaniałe przeżycia. Ja też stałam się bardziej odważna dzięki blogowaniu, ale jeszcze nie na tyle jak bym sobie tego życzyła :))

  • Może jednak każdy może osiągnąć w swoim życiu spektakularny sukces. Ludzie różne rzeczy uważają za sprawiające duże wrażenie lub zwracające na siebie uwagę. Warto zawsze dawać wiarę w siebie.

  • Tak jak Socjopatka napisała ja także pracuję cały czas nad swoja odwagą chociaż zdarzają się momenty gdzie moja odwaga wychodzi na światło dzienne i w tedy czuję, że mogę wszystko. 🙂
    Pozdrawiam

  • O matko ten nawyk odwagi coś ciężko mi przychodzi, ale brnę dzielnie i widzę sama postępy, wierzę że dam radę ;))

  • "Zacznie się zdrowiej odżywiać?", akurat dziś na blogu napisałam o tym, że chciałabym coś jednak zmienić i musze przyznać, że potrzebowałam twojego wpisu, by dumnie unieść głowę i "wejść w to" 🙂
    Kiedyś gdzieś przeczytałam, że odwaga to ładne słowo na głupotę. Czasami faktycznie ludzie źle nazywają rzeczy i głupotę określają odwagą. Myślę, że bycie odważnym jednak jest trudne. Ludzie często nie lubią zmian. Lubią być tam, gdzie są. To jest ten problem.

    • No niestety to słowo jest trochę naciągane w nie tą stronę co powinno. W takim razie trzymam kciuki. Cieszę się, że mój wpis trochę Ci pomógł 🙂
      Pozdrawiam

  • U mnie pojawiła się ona wraz z macierzyństwem 🙂

    • Macierzyństwo zdecydowanie dodaje odwagi, mi też dało, ale jeszcze trochę więcej bym jej chciała 🙂

  • Dużej odwagi potrzebuje osoba stawiając wszystko na jedną kartę jeśli chodzi o studia, sama się o tym przekonałam, ludzie boją się zmieniać to, jak jest, bo nieznane jest dużo bardziej przerażające.
    Pozdrawiam

    • Oczywiście boimy się nieznanego, czasami to jest dla nas najlepsza decyzja 🙂

  • "Zrób pierwszy krok w wierze. Nie musisz widzieć całych schodów. Po prostu zrób pierwszy krok." M. Luther
    Odwagę najlepiej opatrzyć w wiarę. W wiarę, że tam dokąd zmierzamy będzie nam dobrze. Moim zdaniem ani odwaga bez wiary, ani wiara bez odwagi nie ma racji bytu, dlatego tak ważne jest żebyśmy wierzyli, wtedy pojawi się również odwaga.
    Pozdrawiam.

    • Jest dużo racji w tm co piszesz. Bez wiary nie można być odważnym, dzięki. 🙂

  • Najważniejszy jest pierwszy krok i potem jest już łatwiej. Moje życie, to było wielokrotne wychodzenie ze strefy komfortu i nie żałuję. Zawsze warto próbować! Pozdrawiam, Renata

    • Zgadzam się! Zawsze warto próbować <3

  • Niedługo skonfrontuję się oko w oko ze swoją mikro odwagą- skoczę na bungee i zdaje się, że nie jest to metoda małych kroczków ;D

    • Super, też kiedyś skoczę! 🙂
      Powodzenia! 🙂

  • To jeden z tych naprawdę trudnych nawyków do wypracowania ;/ Jednak warto się "pomęczyć" aby osiągnąć cel.

  • Potrzeba dużej wiary w siebie, siły i umiejętności godzenia się z porażkami, żeby stać się "odważnym". To bardzo trudne i osobiście podziwiam osoby, które z odwagą idą przez życie i realizują swoje marzenia. Ja nie potrafię stawiać wszystkiego na jedną kartę i stawiam małe kroki na swojej drodze do wyjścia ze strefy komfortu i osiągnięcia tego, czego pragnę. Jednak mimo braku spektakularnych i natychmiastowych rezultatów, nawet te małe kroki robią dużą różnicę, dlatego warto mieć w sobie trochę odwagi i podążać za intuicją i marzeniami.

    • Każdy sam wyznacza sobie drogę jaka jest dla niego najlepsza. Jedni wolą metodę małych kroczków, inni skaczą na głęboką wodę. Wydaje mi się, że to wszystko też zależy od danej sytuacji, zadania.
      Pozdrawiam 🙂

  • Ja odwagi dodałam sobie poprzez treningi oraz bloga 🙂

    Zapraszam http://ispossiblee.blogspot.com

    • Blogowanie na pewno dodaje odwagi, wiem coś o tym 🙂

  • oj neistety niektórzy rodzice potrafią bardzo "motywować" dzieci…