Chwila wytchnienia, czyli mój szczęśliwy weekend

Kiedy po całym tygodniu pracy, przychodzi piątek to słowo weekend brzmi niemal magicznie. Wyczekiwany reset i swoboda. Dzisiaj pokażę Wam moje sposoby na weekend. Kiedy czuję, że odpoczywam, ładuje akumulatory i łapię chwilę. Od razu uprzedzam to nie jest spanie do oporu i gnicie przed telewizorem.

Wolne chwile zawsze staram się wykorzystać na maksa. Może trochę dziwnie tutaj brzmią „wolne chwile,” bo przecież aktualnie wychowuje dziecko i jestem w domu. Chodzi tu raczej o wspólnie spędzony czas, relaks, odprężenie. 

Mój weekend dawniej i dziś

Kiedy skończyłam studia licencjackie w wymiarze dziennym, zdecydowałam – kolejny etap będzie zaoczny, a ja pójdę do pracy. Zaczęłam więc pracę w sklepie w wymiarze 12h. O ile fajnie było mieć wolne dni w tygodniu o tyle kiepsko było, gdy się pracowało cały weekend do 20:00/21:00. Do tego dochodziła perspektywa przyszłego weekendu spędzonego na uczelni. Przez 2 lata tak walczyłam z tymi weekendami. Koniec, końców studia się skończyły, a ja niedługo po tym zmieniłam pracę. Zmęczenie materiału. Idea wolnych weekendów była dla mnie wtedy ogromnie ważna. Poczucie luzu i możliwości wykorzystania go jak się tylko chce. Dzisiaj kiedy patrze na to z perspektywy czasu to cieszę się, że mogę spędzać weekendowy czas z rodziną. Dzięki moim doświadczeniom doceniam wspólny czas i staram się go wykorzystywać

Planowanie weekendu

Tak zdarza mi się planować weekend. Zwłaszcza wtedy, kiedy chce jak najwięcej zrealizować. Obmyślam plan i tyle, nie marnuje czasu na przypadkowe, często niechciane sytuacje. Często spotykamy się ze znajomymi lub rodziną i trzeba wszystko jakoś zorganizować. Są też dni kiedy zupełnie zostajemy w trybie slow i nie przejmujemy się niczym.
Mój weekend - czyli chwila wytchnienia

 

Pomysł na weekend

Poranek z książką. To jest jednak moja ulubiona forma rozpoczynanego weekendu. Ranek, cisza, promienie słoneczne wpadają przez okno i chwila z książką. Niestety rzadko mogę sobie to pozwolić. Mała budzi się dość wcześnie, a później trzeba zacząć organizować cały dzień.

Spotkania. Z rodziną, albo ze znajomymi, przyjaciółmi. Wspólne spotkania to idealny pomysł na weekendowe popołudnie,zwłaszcza, że większość ma wtedy wolne. Towarzystwo, wspólny śmiech, zabawa zawsze nakręcają. Uwielbiam wyjeżdżać w rodzinne strony. Resetuje się wtedy i ładuję akumulatory na cały tydzień.

Wyjścia. Basen, kino, zoo, kolacja, domówka, teatr. Jest czas na to, żeby spędzić go inaczej niż od poniedziałku do piątku. Wyjścia zawsze odprężają, a jakieś dodatkowe atrakcje zawsze umilą chwilę, zwłaszcza dzieciom.

Pożywne śniadanko. W tygodniu nie zawsze jest czas, żeby zrobić sobie naleśniki czy omlet na śniadanie. Niektórzy nie mają nawet chwili, żeby w ogóle coś zjeść. Dobrze jest wykorzystać wolny dzień na takie małe przyjemności. Docenić moc i smakowitość śniadań 🙂

Spacer. To jest coś co uwielbiamy. Spacerki po parku, pobliskim lesie, ścieżkami. Spacerowanie odświeża myśli i dodatkowo jesteśmy aktywni fizycznie. To połączenie idealne 🙂

Eksperymenty. Oczywiście chodzi mi tu za równo o eksperymenty kulinarne, jak i modowe.  Mamy czas możemy trochę zaszaleć. Ugotować coś nowego, albo upiec wielki tort tak po prostu, żeby go później z przyjemnością zjeść. Co do mody. To w weekendy mamy czas, żeby pokombinować z zestawami, może coś odświeżyć, coś zmienić, a może dobrać jakiś kolor do zwykłego, szarego zestawu.

Spędzanie wolnego czasu wspólnie jest bardzo ważne. To wiąże i buduje pozytywne relacje z otoczeniem. Jestem ciekawa jak Wy spędzacie weekendy? Jakie są Wasze ulubione zajęcia w te dni?