Monotonia wrogiem życia

Przychodzi w życiu czasami taki czas, gdy ogarnia nas zupełne zobojętnienie, nuda. Szukamy wtedy na siłę zmian, które pomogą nam pozbyć się tego niechcianego uczucia. Pod wpływem emocji często sięgamy po drastyczne rozwiązania, a gdyby tak walczyć z monotonią zapobiegawczo i dbać o swoje życie?

Poznajcie Anię, która po pracy leci odebrać dziecko z przedszkola i zgłasza się go kolejnej lokalnej akcji. W domu gotuje obiad. Kuchnię mamy urozmaiciła o przepisy z internetu, a później chętnie bawi się z dzieckiem i czyta książki. Wieczorem wychodzi z przyjaciółką, ćwiczy, albo składa orgiami. W wolne weekendy planuje podróże, takie małe lokalne. Bo kocha podróżować, a z kasą krucho. Jednak poznawanie lokalnych smaków to jej pasja.
Ciekawie, prawda? Gdyby jednak Ani zabrać jej ciekawość świata? Po pracy odbiera dziecko z przedszkola, gotuje standardowy obiad i siada przed tv, albo komputerem. Tak do wieczora. Później kładzie dziecko spać, tv, sen i kolejny dzień. Mega to uprościłam, ale widać różnicę?

Codzienność nudzi?

Codzienność potrafi nudzić, kiedy każdy dzień wygląda tak samo. Zero świeżości. Wystarczy zmienić menu albo zamiast leżeć przed tv wybrać się na spacer, przeczytać dobrą książkę, wyjść ze znajomymi. Jakość spędzania czasu jest bardzo ważna, w innym razie do naszej codzienności wkradnie się
rutyna. Monotonia często sprawa, że dochodzi do obwiniania innych w kwestii naszego życia. Nie bierzemy odpowiedzialności, za siebie i nie próbujemy urozmaicić naszej codzienności. Znudzeni na „gwałt” szukamy zmian i często chwytamy się drastycznych rozwiązań. Dochodzi do rozwodu, zmiany pracy, porzucenia znajomych, chociaż aktualnie wszystko się układa. Pod wpływem emocji, znudzenia robimy wszystko, żeby tylko wyrwać się z marazmu. W danej chwili chcemy wywrócić życie do góry nogami, ale czy to nie pochopne decyzje?

Dozowanie zmian na różnych płaszczyznach naszego życia sprawia, że jest ono dla nas ciekawsze. Czujemy się bardziej szczęśliwi, spełnieni. Dodatkowo nie popadamy w monotonię i nie szukamy radykalnych rozwiązań. Dobrym krokiem urozmaicenia codzienności jest też celebracja, wdzięczność, docenianie małych rzeczy, odnalezienie pasji. Dzięki temu sami sprawiamy sobie przyjemność, szukamy rozwiązań, które nas satysfakcjonują i upiększamy swoje życie.

Oczywiście nie widzimy tego, że minimalne odstępstwo od szarej codzienności poprawia nasze samopoczucie. Dla jednych taki styl życia to norma. Najlepszym sposobem na uniknięcie monotonii jest aktywność. Działanie, zaangażowanie i uczestniczenie w życiu swoim i swoich bliskich. Czasami minimalny wysiłek może spowodować duży, pozytywny efekt, który jest tak często niezauważalny.

Zmiany nawet te najmniejsze potrafią dodać świeżości, motywacji do dalszego działania. Jestem ciekawa, jak radzicie sobie z monotonią? A może nie dopuszczacie do niej? Co robicie, żeby Wasze życie było ciekawsze?