Czego możesz żałować za kilka lat?

Obojętnie w jakim momencie życia się znajdujemy, to z perspektywy czasu, zawsze znajdzie się coś, czego będziemy żałować. Przeważnie są to sprawy, które można było przepracować. Czego więc żałujemy najczęściej?

Żałować można praktycznie wszystkiego. Głównie wszystko zależy, jak do danej sprawy podejdziemy i jak ją potraktujemy. Często żałujemy decyzji dotyczących kierunku studiów, kupna domu, samochodu. Jednak są to sprawy, które nie odbijają się trwale na nas. Rzeczy materialne można zmienić, świat daje nam teraz ogrom możliwości, więc kursy, szkoły — wszystko jest na wyciągnięcie ręki.

Gorzej jest jednak ze sprawami, które w nas „siedzą.” Nie potrafimy się pogodzić z odejściem, żałujemy swoich zachowań względem bliskich, nie umiemy wybaczyć innym, a co dopiero sobie. Męczymy się myślami i emocjami, które też niszczą nasze poczucie szczęścia. Powiedzieć „wybaczam” jest łatwiej, niż to zrobić. Jednak warto tą kwestię przepracować. Żyje się dużo lżej i szczęśliwiej bez balastu urazu, gniewu. To dlatego wybaczenie jest takie ważne i porusza się je w każdym poradniku typu „jak żyć.”

Najczęściej żałujemy kwestii zupełnie od nas zależnych. Mamy wpływ na te sprawy, a dopiero po kilku latach „budzimy się” z żalem niewykorzystanego czasu. Jak już Wam pisałam — WSZYSTKO ZALEŻY OD NAS SAMYCH. Od naszego postrzegania, podejścia, zachowania i interpretacji.

dsc_0140

 

Czego najbardziej żałujemy po latach?

 

Niewykorzystanych okazji

Lata mijają, czas ucieka — młodsi już nie będziemy. Korzystać z życia można w każdym wieku, ale czasu już nie cofniemy. Zamiast wykorzystywać możliwości i skupiać się na nich — zamykamy się w swojej codzienności. Po latach żałujemy, że jednak nie odważyliśmy się zagadać do tego przystojnego bruneta, nie zrobiliśmy kursu, nie odwiedzaliśmy bliskich, nie podróżowaliśmy, nie braliśmy czynnego udziału w lokalnych akcjach. Trudno nam opuścić naszą strefę komfortu, tak mało w nas uporu i konkretnych decyzji. Czasami wystarczy tak niewiele, aby łapać chwilę, korzystać z życia. Czasami jednak jesteśmy na to zbyt leniwi.

Urwania kontaktów

Codzienność, natłok obowiązków, napięty grafik i chroniczny brak czasu to główne przyczyny ograniczenia kontaktów. Zaniedbujemy relację z innymi. Dopiero po czasie dochodzi do nas jak cenne kontakty zerwaliśmy przez „głupotę.” To, co kiedyś było ważne, zmieniło swoją rangę, a kontaktu z bliskimi już nie ma. Czasami wato się przewartościować, bo rodzina, przyjaciele są najważniejsi.

Braku szczęścia

O tym, czy jesteśmy szczęśliwi, czy nie decydujemy my sami. Nasze postrzeganie świata, odbieranie codzienności, otwierania się na ludzi – tylko my mamy na to wszystko wpływ. Poczucie szczęścia wymaga od nas pracy. Wiadomo, że negatywne myśli napływają same i trzeba z nimi walczyć. Tak też jest z emocjami, bo wystarczy, że coś nie jest po naszej myśli i tak łatwo się wkurzamy. Ale czy to jest naprawdę takie ważne? Sami sobie sprawiamy problemy, których nie chcemy.  Czasami wystarczy po prostu być. Wziąć życie takie jakie jest i dbać o swoje własne poczucie szczęścia. Pomoże nam w tym praktyka wdzięczności, celebracja wspólnych chwil, docenianie bliskich.

To główne rzeczy, których żałujemy po latach. Zdajemy sobie sprawę, że nie wykorzystaliśmy danego czasu odpowiednio. Moglibyśmy w danym momencie być gdzieś indziej, robić coś innego. Jednak nie ma co gdybać, zacznijmy żyć, żeby nie żałować i działać!

Jak myślicie, czego jeszcze można żałować po latach? Co byście dorzucili od siebie? A jak to jest u Was, żałujecie czy czerpiecie z życia to, co najlepsze?