Jak lepiej postrzegać siebie?

Brak samoakceptacji dotyczy wielu osób. Chodzi nie tylko o stronę wizualną, ale przede wszystkim o swoje „ja.” Zawsze znajdzie się coś, co nie będzie nam do końca pasować. Jednak można przychylniej spojrzeć na siebie i
trochę zmienić własne postrzeganie. Jak to zrobić?

Wszystko, co kiedyś wpłynęło na nasze całościowe postrzeganie siebie, jest trudne, ale możliwe do wykorzenienia. Przeważnie jest tak, że negatywne  komentarze, kiepskie samopoczucie głębiej w nas „siedzią” niż pozytywne. Dlatego nasze nastawienie, jak zawsze, odgrywa kluczową rolę. Wszystko zaczyna się w głowie i zależy w dużej mierze od nas. To jak postępujemy względem samych siebie, odbija się na naszym postrzeganiu. Warto więc zadbać o dobrą dietę, aktywność fizyczną, dobre myśli, czy słowa o samym sobie.

 

Zakorzenione nawyki i zachowania mają różne podłoża. Jednak często są powiązane z poczuciem własnej wartości. Gdzieś, kiedyś, ktoś stłamsił nasz potencjał, wiarę we własne możliwości i poczucie piękna. Oczywiście można to wszystko odbudować. Jednym idzie to łatwiej, drugim trudniej, ale się da. Zacząć można od zmiany w postrzeganiu siebie. Od drobnych gestów, które sprawiają, że czujemy się lepiej sami ze sobą.

 

 

Jak lepiej postrzegać siebie?

Komplementy.
Ile razy uciekaliście od komplementów? Zawstydzenie, odwracanie uwagi, fałszywa skromność. Nie ma nic bardziej irytującego, gdy kogoś komplementujemy, a ta osoba zaprzecza i próbuje nas wciągnąć w wir swojego dowartościowana.

 

Komplementy trzeba przyjmować. Zwykły uśmiech, słowo „dziękuję” i po sprawie. Jednak jeżeli chcemy postrzegać siebie lepiej, to musimy zacząć od dostrzegania dobra i piękna w innych. Oczywiście komplementy powinny być szczere i nie wymuszone 😉

 

Docenianie
Kiedy zrobimy coś dobrze, spełnimy swoje oczekiwania powinnyśmy się docenić. Czasami wystarczą słowa: „Świetnie sobie poradziłeś.” To buduje poczucie wartości i sprawia, że chętniej podejmujemy wyzwania. Dzięki temu otwieramy się na nowe możliwości, bo dostajemy powera od samych siebie. Forma małych nagród w tej kwestii też się sprawdza. Jesteśmy bardziej zmotywowani do pracy, działamy chętniej, a co najważniejsze jesteśmy zadowoleni z siebie.

 

Pielęgnacja.
Dbanie o siebie jest bardzo ważną kwestią. Można to robić w wielu aspektach.
Wiadomo, że to jak postrzegamy siebie wizualnie wpływa na nasze poczucie wartości. W tej kwestii należy się dobrze odżywiać, uprawiać sport, włączyć codzienną pielęgnację ciała. Każdy z nas jest inny i każdy ma inne wyobrażenie piękna, ale bez higieny i podstawowej pielęgnacji nie zmienimy swojego postrzegania.

 

Znajomości.
Ograniczenie toksycznych znajomych jest jednym z głównych kroków, jeśli chcemy siebie postrzegać lepiej. To oni ciągną nas w dół i „pomagają” nam w pogłębianiu niskiej samooceny. Dodatkowo wprowadzają aurę wiecznego „nie chce mi się.” To nie wpływa budująco i nie zachęca do działania. Takie podejście z kolei odbija się na naszym postrzeganiu siebie. Czujemy się nieudacznikami, jesteśmy źle zorganizowani, nie potrafimy wydobyć się z marazmu.

 

Inspiracje.
Inspiracji możemy szukać na co dzień prawie w każdej dziedzinie życia. Można czytać ciekawe, inspirujące i nakręcające książki, przebywać w towarzystwie ludzi pełnych pasji, zrobić coś, czego nigdy nie robiliśmy. Takie odkrywcze, dodające chęci zdarzenia pomagają nam w lepszym samopoczuciu. Nasze życie staje się ciekawsze, my w swoich oczach „rośniemy.” Może w końcu odkryjemy swoją pasję?

 

Żeby zacząć lepiej postrzegać siebie trzeba właśnie radzić sobie z takimi małymi kwestiami. To one nam pomagają, a metoda małych kroków jest najlepsza. Nikt nie zaakceptuje siebie w pełni przez zwykłe mówienie do lustra „lubię Cię.” Wszystko „siedzi” w nas głęboko i od tego trzeba zacząć. Jakie są Wasze sposoby na lepsze postrzeganie siebie?