Jak zyskać więcej czasu?

 

Doba ma tylko 24 godziny. W ciągu dnia mamy tyle obowiązków, że czasami wydaje nam się ona za krótka. Niestety nie da się jej wydłużyć, ale można się tak zorganizować, żeby zyskać przynajmniej godzinkę dziennie. Jesteście ciekawi jak to zrobić?


Czas z dnia na dzień mija nam bardzo szybko. Kiedy jesteśmy zaangażowani w jakieś dodatkowe projekty albo bierzemy zbyt wiele na siebie, to już całkowicie nie czujemy jego upływu. Po pracy przeważnie czekają na nas domowe obowiązki, pasje, chwile z rodziną. Czasami trzeba też dokończyć jakieś zlecenie, zabrać pracę do domu i wtedy wszystko inne idzie w odstawkę. Chcemy mieć czas na wszystko, ale ten czas jakoś nam nie sprzyja. Mamy w planach zrobić wiele, ale w rzeczywistości wychodzi zupełnie inaczej.

Dobra organizacja czasu pomaga nam ogarnąć wszystkie codzienne zajęcia w miarę sprawnie. Są też okresy bardziej intensywne, kiedy brakuje czasu na wszystko i nie można wygospodarować nawet chwili dla siebie. I to nie są wymówki typu „nie chce mi się,” czy słomiany zapał. Po prostu zmęczenie daje się we znaki i nawet nie myślimy o dodatkowych zajęciach. Wtedy trzeba po prostu odpocząć i naładować akumulatory.

 

 

Jak zyskać godzinę w ciągu dnia?

Czasu nie da się wydłużyć, ale możemy wygospodarować kilka chwil dzięki dobrej organizacji. Rozumiem, że pożeracze czasu, które tak nas kuszą, są jakimś oderwaniem. Jednak chcąc zyskać trochę czasu, należy je ograniczyć. Dodatkowy czas możemy wygospodarować dzięki kilku trikom organizacji. Niektóre mogą się Wam wydać banalne, ale czy staracie się w ten sposób mieć więcej czasu?

 

Zasada 1 minuty

Wspomniałam Wam już o tej zasadzie kilka razy. Jeżeli jakieś zajęcie zajmuje mniej niż 1 min, to robię to od razu. Dzięki temu kubki są pochowane do zmywarki i nie zalegają rano na blacie, prysznic jest przetarty po kąpieli i dłużej można utrzymać jego czystość. Ogarnianie małych rzeczy od razu sprawia, że nie trzeba angażować się i organizować sobie więcej czasu na sprzątanie. Z czasem ta zasada wchodzi w krew i łatwiej nam zająć się tymi małymi sprawami.

 

Ograniczenie mediów społecznościowych

Zauważyłam, że wieczorem, gdy skończę czytać książkę i kładę się spać sięgam po telefon i przeglądam Instagram. Niby chwila, „tylko się rozejrzę.” Z tej chwil jednak robi się przeważnie 20 – 30 min. W tym czasie można zająć się zupełnie innymi sprawami. To zaobserwowałam tylko wieczorami, a co z resztą dnia? Chcąc zaoszczędzić trochę czasu, trzeba ograniczyć te pochłaniacze 😉

 

Gotowanie na dwa dni

Gotowanie obiadków bywa czasochłonne. To wszystko zależy od tego, co chcemy przyrządzić. Można jednak ugotować obiad na dwa dni. Dzięki temu zyskujemy więcej czasu. Drugiego dnia nie musimy krzątać się po kuchni i pichcić czegoś na nowo. Wystarczy ogrzać zupkę, ugotować makaron czy ziemniaki i obiad gotowy.

To znacznie pomaga w wygospodarowaniu dodatkowego czasu dla siebie, bliskich, na realizację swoich pasji czy poszerzaniu horyzontów.

 

Planowanie i wyznaczanie priorytetów

Przy dobrze zaplanowanym dniu i wyznaczonych priorytetach wszystko idzie z górki. Pracuje się wtedy zdecydowanie bardziej efektywnie i można wychwycić trochę dodatkowego czasu. Planowanie dni daje nam świadomość rozgraniczenia czasu na różne zajęcia. Łatwiej określić co jeszcze uda nam się zrobić, z czego możemy zrezygnować albo po prostu czy możemy dać sobie chwilę. A określenie priorytetów pokazuje nam czym należy zająć się w pierwszej kolejności. Zaczynamy od zadań, które wymagają od nas większego zaangażowania lub zbliża się końcowy termin.

 

Działanie

Nie warto rozmyślać o niebieskich migdałach, kiedy czas goni. Nawet nie zdajemy sobie sprawy ile czasu potrafimy zmarnować w taki sposób. Nasze myśli wędrują, a my powinniśmy ściągnąć je i działać. Każdy powinien wypracować sobie swój system „obudzenia się” i skupienia na pracy. Szybciej skończymy prace i będziemy mieć czas na bujanie w obłokach.

Można też pracować w blokach czasowych, które pomagają przez określony czas skupić się tylko na pracy, po czym dajemy sobie chwilę przerwy.

Te wskazówki pomagają wygospodarować trochę więcej czasu w ciągu dnia. Wszystko jednak zależy od nas samych i od tego jak bardzo potrzebujemy więcej czasu.

 

Jestem ciekawa, jakie są Wasze sposoby na zyskanie trochę czasu? Jak działacie w intensywnych okresach?

  • Planowanie i organizacja to ciężki temat. Od jakiegoś czasu zdecydowałam, że w sobotę albo w niedziele w wolnej chwili będę planować większość rzeczy do zrobienia w następnym tygodniu. Przyznam, że dzięki temu zaoszczędziłam mnóstwo czasu 🙂

    • I to jest najlepsze w planowaniu. Mimo ze mam wypisane milion rzeczy do zrobienia to zyskuje sporo czasu dzięki temu

    • Dokładnie tak samo planowanie pomaga nam zaoszczędzić czas. Pewnie lepiej się mobilizujemy i wiemy dokładnie co i kiedy trzeba zrobić 😉

  • Świetny tekst! Z przyjemnością śledzę Twojego bloga. Fajny motywator. Jestem listomaniaczką 😀 zapisuję wszystko co mam zrobić w miesiącu, w danym dniu. Wszystkie te zasady, o których piszesz, stosuję. Dzięki temu,mam czas dla siebie, na książkę, na blog. Priorytetem są Nasze Córeczki (Starsza3,5 roku i Młodsza 2 miesiące). One muszą mieć zaspokojone swoje potrzeby, potem obowiązki domowe, ja i cała reszta. Pozdrawiam i zapraszam do siebie.

    • Ja też uwielbiam wszelkie listy. Pomagają mi się zorganizować. Myślę, że poprawiło się to u mnie wtedy kiedy pojawiła sie mała Ola 🙂 Dokładnie, priorytetem są dzieci, później cała reszta. Fajnie, że umiesz tak wszystko pogodzić.
      Dziękuję Ci serdecznie za miłe słowo :*

  • Bardzo ładne, fajne zdjęcia choć mało wyraźne. Życzę więcej pozytywnych myśli Ewelino.

    • Zdjęcia nie są mojego autorstwa.
      Dziękuję 🙂

  • Wszystko się zdecydowanie zgadza, i są to świetne zasady. Aczkolwiek nie mogę zrezygnować z przeglądania instagrama w ciągu dnia czy wieczorem przed snem 😉

    • Wiem, wiem instagram wciąga 😀

  • Ja najwięcej czasu trace na znajomych, naukę i dom 😉 Na portalach społecznościowych czasem mam ogromne zaległości oraz brak mi tego czasu by siąść i obejrzeć vloga na yt. Ale na szczęście czas jesienią zwolnił i znajduje coraz więcej czasu na moje małe przyjemności. 😉

    • To pewnie przez te dłuższe wieczory zwalniamy jesienią 😉

  • Właśnie zdałam sobie sprawę jak dużo czasu tracę w mediach społecznościowych! ;o
    podoba mi sie pomysł z gotowaniem na dwa dni. U mnie w domu czasem sie go stosuje.
    Moj sprawdzony sposób to poranne wstawanie o czym pisałam u mnie na blogu: https://paulinaglifestyle.blogspot.kr/2016/07/dlaczego-warto-byc-rannym-ptaszkiem.html jeśli masz ochotę poczytać coś o podobnej tematyce, zapraszam! 😉

    Pozdrawiam 😉

  • Ja stosuję to, co napisałaś, ale też mi pomaga robienie kilku rzeczy naraz, bo mam podzielną uwagę 🙂

  • od jutra postaram sie ograniczyc fejsy i instagramy… zobaczymy 😉

    • Daj znać jak Ci poszło 😉

  • Gotowanie na kilka dni to świetny sposób na zaoszczędzenie czasu. I ja odkąd nauczyłam się wstawać wcześnie rano, nawet w weekendy, w ciągu dnia robię o wiele więcej rzeczy 🙂

    • Wczesne wstawanie bardzo dużo daje, ja próbuje wdrążyć ten nawyk i póki co dobrze mi idzie 😉

  • Gotowanie na 2 dni… byłem przeciwnikiem do czasu gdy zdałem sobie sprawę ile czasu zabiera przygotowanie obiadu…
    Jeśli mamy odpowiednio dochodowy zawód lub biznes można iść o krok dalej – jeść na mieście. Odpada czas na gotowanie i zmywanie 🙂

    • Pewnie, że można jeść na mieście, ale domowe obiadki są zdecydowanie zdrowsze. Zawsze świeżo, a tam nigdy nic nie wiadomo 🙂

  • Ja nocami obmyślam plan jak by tu wydłużyć dobę do 48 godzin 😀 Fajnieeee by było!

  • Ola

    Muszę zacząć gotować częściej. 🙂

  • No właśnie ja wolałabym aby można było dopisać kilka godzin do doby 😉 Czas tak szybko ucieka 😛

    • No niestety nie da się iść na łatwiznę ;))

  • Czas na poprawę organizacji, bo u mnie bywa z tym różnie 🙂
    Zaoszczędzam gotując na kilka dni i planowaniu, ale przelatują mi przez palce chwile przed komputerem, które wcale nie są spędzane twórczo 😉

    • No internet wciąga, nawet nie wiemy kiedy i po czasie 😉

  • Post dla mnie bardzo przydatny, bo mam wrażenie, że ktoś mi kradnie godziny…

    • Dobrze, że się przydał 😉

  • Przydatne wskazówki, a ta zasada 1 minuty jest naprawdę dobra i nie wiem dlaczego jeszcze jej nie stosuję. Muszę zacząć! 🙂
    Pozdrawiam serdecznie 😉

    • Daj znać jak sie sprawdzi u Ciebie 😉

  • Ja bym chętnie wydłużyła dobę co najmniej o 6 godzin. Chociaż znając siebie, pewnie zaraz wypełniłabym ten czas w jakiś sposób i mimo wszystko nie miałabym go na odpoczynek. Przeorganizowanie tygodnia ciągnie się za mną już jakiś czas, a co śmieszne… nie mam czasu się tym zająć :P.

    • Hehe no grunt to znaleźć czas na zmiany organizacji czasu ;))

  • Bardzo przydatne wskazówki. Zauważyłam, że pomaga mi też jasne określenie priorytetów oraz umiejętność odpuszczenia sobie czasami – perfekcjonizm sprawia, że tracę wiele czasu na kompletnie zbędne czynności i zaczyna mi go brakować w innych sferach życia.

    • Perfekcjonizm potrafi "zgubić." Czasami poprawiamy wystarczająco dobre sprawy 😉

  • przygotowuję listy zadań :'to do' bliższe i dalsze plany, cele – bardzo pomaga mi to po nie później sięgać
    btw w nowym rozdaniu na blogu znajduje się fajny planer to do list, także zapraszam :*

  • Ja z organizacją mam tak, jak inne kobiety z odchudzaniem – zawsze jest "od poniedziałku", "od nowego miesiąca" i na wieczne "od", ale muszę się jakoś wreszcie zmobilizować i wziąć za siebie w tej kwestii, bo zdecydowanie za dużo czasu przecieka mi przez palce.

    • Spróbuj, a zobaczysz jak zaczniesz się lepiej organizować 🙂 Ja uwielbiam planować i w wolnej chwili w dziele lub w poniedziałek rano planuję tydzień 🙂

  • Muszę wpisać sobie do życia zasadę 1 minuty 🙂

  • gotowanie na dwa dni to bardzo dobry nawyk! nie lubię sterczeć każdego dnia przy garach;)

  • Jakiś czas temu udało mi się wszystko ogarnąć i się zorganizować. Jednak powrót na uczelnię i zajęcia w różnych godzinach przez cały dzień skutecznie to zmieniły. Teraz zupełnie nie jestem w stanie nic zaplanować i często brakuje mi czasu na różne rzeczy.

    • Może to kwestia przeorganizowania i ogarnięcia nowej sytuacji?

  • Osobiście używam kalendarza google do planowania + keep do odznaczania wykonanych rzeczy. Czasem też robię obiady na dwa dni bo rzeczywiście jest to spora oszczędność czasu

    • Jeszcze się nie przekonałam do kalendarza google, ale kto wie 😉

  • najbardziej podoba mi się zasada 1 minuty 😀

  • Próbuję planować, ale przyznam się, że wciąż mam z tym ogromny problem, bo zawsze działałam raczej intuicyjnie i wiele rzeczy zostawiałam na ostatnią chwilę – tylko z deadlinem nad głową potrafiłam się porządnie zmobilizować. Poza tym jest kilka rzeczy, które wciąż kradną mi czas i nie potrafię z nich zrezygnować.
    Inna sprawa, że namnożyło mi się tyle ważnych rzeczy, że pewnie w końcu będę musiała zabrać się za siebie i swój kalendarz. 🙁 Baardzo podoba mi się zasada 1 minuty, to właściwie mogę wprowadzić w życie natychmiast.
    Pozdrawiam serdecznie
    Ida

    • Mam nadzieję, że zasada 1 minuty ułatwi Ci ogarnianie. No tak najlepiej to zacząć od kalendarza i chwili spokoju na jego wypełnienie.
      Powodzenia 😉

  • Bardzo fajny blog 🙂 Ciekawe tematy 🙂 Dodaje do obserwujących 🙂

    Pozdrawiam
    http://monabyfashion.blogspot.com/

  • Zasada 1 minuty brzmi jak dobry plan.. Czasem grawitacja jest zbyt silna, bym wstała i odniosła kubek do zmywarki, ale w momencie, gdy na półpiętrze zbierze się 10 kubków i kilka talerzy, mój dobry humor szlag trafia. Trzeba się zainspirować 😉

  • Super post. Zasada 1 minuty jest rewelacyjna, wprowadzę w życie ;). Ja ostatnio u siebie pisałam o planowaniu w kontekście czy zdrowe jedzenie jest drogie… Planowanie to chyba najważniejsza zasada, żeby ten czas wykorzystać jak najlepiej w ciągu dnia 🙂

  • Ja uwielbiam planować sobie dzień, mam wtedy jasny obraz najważniejszych zadań, od których zwykle staram się zaczynać.
    Niestety z reguły planuję więcej, niż jestem w stanie zrobić 😉
    Zyskałam sporo czasu i spokoju, zlecając sprzątanie mieszkania 🙂

    • Mi też planowanie pomaga zobrazować ile mam zadań i jak są one ważne. To ułatwia pracę 😉

  • Polecam książkę „Getting things done, czyli sztuka bezstresowej efektywności” 😉

  • Pingback: Przegląd listopada, czyli znowu o botoksie, zmianach i przemocy()

  • Lubię zasadę jednej minuty ❤ jestem zawsze za wstawaniem rano, wtedy dzień jest taaaki długi 😉

    • Ja też zawsze wstaję wcześnie, nie potrafię leżeć do późna – mam poczucie zmarnowanego czasu. Chociaż czasami w niedzielę przy książce sobie pozwolę 😉

  • Pingback: Czy da się pogodzić rozwój, walkę o marzenia z slow life?()

  • Pingback: Nie mam czasu, naprawdę? - makehappylife.pl blog()