Prezenty, które możesz podarować sobie

www.kaboompics.com

Z okazji Świąt Bożego Narodzenia składamy sobie życzenia i obdarowujemy się prezentami. No właśnie, a co masz dla siebie? Może w ramach prezentu zrobisz coś zupełnie innego? Mam kilka propozycji – nie do odrzucenia.

Okres świąteczny jest wyjątkowy. Nawet zachowania, które odbiegają od normy, które zezłościłby nas na maksa stają się niezauważalne. Jakoś w tym czasie łagodniejemy. Więcej znosimy i robimy, bo to wszystko dla bliskich. Cudnie, ale co dla siebie? Może jakiś prezent?

Jesteśmy skłonni biegać po galeriach, wydawać sporo kasy po to, żeby sprawić przyjemność bliskiej osobie. Rozumiem to – po to jest ten wspaniały czas, kiedy możemy obdarować ukochane osoby. Jednak nie rozumiem tego dlaczego zaniedbujemy siebie. Nie chodzi tu o materialne sprawy, którymi możemy nacieszyć się przez moment. Kupienie sobie nowej kiecki nic nie daje – jedynie wyglądamy świetnie i cieszymy się nią przez chwilę. Mam tu raczej na myśli pracę nad sobą i poświęcenie sobie czasu na przemyślenia, zmiany.

Grudzień to dobry miesiąc na zadbanie o siebie. Jest on refleksyjny, nastrojowy. Można więc przemyśleć parę spraw. Co prawda czas w tym miesiącu ucieka nieubłaganie szybko, jednak dla siebie zawsze powinniśmy go znaleźć.

Dzisiaj skupię się na niematerialnych prezentach, które możesz sobie ofiarować w tym miesiącu. Niektóre wymagają od nas pracy, inne dobrych decyzji. Ale to tylko od nas zależy jak wygląda nasze życie, wiec może warto zaryzykować?

www.kaboompics.com

Prezenty, które możesz podarować sobie

 

 

1. Rachunek sumienia

Warto przeanalizować ten rok, a może całe swoje dotychczasowe życie? Trzeba uwzględnić tu zyski i straty, ale nie tylko te materialne. Przede wszystkim chodzi o rozliczenie się z naszymi celami, naszą postawą względem bliskich, Boga. Analiza minionego czasu może nas ukierunkować na to co chcemy w nim zmienić zmienić, czy jesteśmy szczęśliwi, czego jeszcze oczekujemy. Tylko i wyłącznie my mamy wpływ na to jak wygląda nasze życie.

2. Czas

Wiem, że często mamy jego niedobór. Jednak skoro zadbamy już o swoje myśli to warto też dać sobie trochę czasu na odpoczynek. W całym tym zawirowaniu trzeba od czasu do czasu poleżeć i nic nie robić. Albo aktywnie odpocząć i zrobić domowe SPA, wybrać się do sauny, na masaż. Zrobić coś tylko dla siebie. To dobrze wpłynie na nasze samopoczucie.

3. Wybaczenie

Najlepszym prezentem jaki możesz sobie dać to wybaczenie. Wybaczenie nie tylko innym, ale przede wszystkim sobie. Rozpamiętywanie złych momentów, nawracające negatywne słowa tylko źle wpływają na nas. Męczą. Lepiej przeanalizować sytuację i zażegnać żale. Gdy się w to zagłębimy to pewne sprawy z perspektywy czasu będą się nam wydawać błahe. Taki krok pomoże nam iść do przodu.

4. Rozmowa z dawnym znajomym

Niestety często kontakty urywają się z braku czasu, albo przez jakąś błahostkę. Po upływie czasu zdajemy sobie sprawę, że niektóre spory powstały przez głupoty. Nie ma nic ważniejszego niż ludzie, bliscy, a okres świąteczny sprzyja łagodzeniu spraw. Ten czas trzeba wykorzystać.

5. Zmienić nawyki

Kto próbował ten wie, że zmiana nawyków wcale nie jest taka łatwa. Często powracamy do starych zwyczajów, gdy tylko przestaniemy się kontrolować. Grudzień to dobry czas na takie zmiany. Nie ważne co chcemy zmienić, czy to są nawyki żywieniowe, myślowe, ruchowe itp. Chodzi o to, że grudzień to dobry czas na zmiany. W styczniu wiadomo jest motywacja. Zacznie się przecież Nowy Rok i każdy działa z postanowieniami. Jeżeli chce się zmian to nie ważne jest, kiedy się zacznie. W okresie świątecznym powiedziałabym, że znacznie łatwiej zacząć. Np. jeżeli chodzi o potrafi wigilijne – można poeksperymentować i zrobić wszystko w zdrowej wersji. W tym czasie jesteśmy jak już wspomniałam bardziej przychylni, więc może warto to wykorzystać? Wystarczy tylko chcieć 🙂

To najlepsze prezenty jakie możemy sobie ofiarować. Dlatego ogromnie Was namawiam, żebyście spróbowali powalczyć ze sobą. Nie od juta, nie od Nowego Roku – na przekór właśnie teraz.

Jestem ciekawa Waszego zdania, co myślicie o takich prezentach? Co chcecie zrobić dla siebie w tym roku ?

  • Krystyna Polek

    to są najlepsze prezenty jakie można otrzymać i sobie dać 🙂

  • Trafilas w czuły punkt,zdecydowanie są to rzeczy które są najbardziej wartościowe,wręcz bezcenne. Czas,nawyki to moje kroki które udoskobalam każdego dnia 😙

    • Cieszę się, że dbasz o nie. Ja też się staram, bo wiem jakie to ważne w naszej codzienności
      :*

  • Świetny wpis! Szczególnie, że przed świętami wszyscy myślą o prezentach materialnych i zapominają o sobie oraz swojej wewnętrznej równowadze 😉

  • Fajny wpis. Całkowicie inny, więc ciekawie przechodziło się do następnych punktów. Hmm, tak się zastanowiłam, co ja mogłabym dać własnej osobie….I doszłam do wniosku, że chyba odrobinę relaksu, czyli klasyczne „weź na wstrzymanie”. Dużo czasu poświęcam sobie, bo jeżdżę na warsztaty i plenery fotograficzne. Co do rozmów z dawnymi znajomymi? Hmm czy to jest prezent dla nas samych, nie wiem, zwłaszcza jak ktoś nie odczuwa potrzeby rozmowy 🙂

    • Czasami taka rozmowa z dawnym znajomym uświadamia nam stracony czas. Być może uda się odbudować relacje. Często nie mamy czasu, nasze drogi sie rozchodzą, a później żałujemy. Chyba, że ktoś nie ma takiego poczucia to zupełnie inna sprawa 🙂

  • Dla siebie samej to ja mam bardzo dużo pomysłów 😉

  • Kurczę, powiem ci, że trafiłaś w punkt z tym wybaczaniem. Aż mnie zmroziło. Tyle lat, a ja dalej nie jestem gotowa… Wiem, że nie muszę się z ta osobą kontaktować, ale powinnam to zrobić. Dla siebie. Bez tego nie zrobię kroku na przód.

    • Robisz to tylko i wyłącznie dla siebie. Zamykając stare sprawy, otwieramy się na nowe okoliczności. Trzymam kciuki 🙂

    • Magdalena Soboń

      Dokładnie!
      Tu nie chodzi o tą inną osobę, chodzi o Ciebie!
      To Ciebie męczy i siedzi w Tobie dawna sprawa, a to już przeszłość więc warto to tam zostawić.
      Nie jest to łatwe ale jest wykonalne.
      Mnie pomaga:
      – napisanie na kartce imienia i nazwiska
      – wypisanie czego ta osoba poprzez dane sytuacje mnie nauczyła o życiu, o ludziach ale przede wszystkim o mnie samej!!!
      – kontemplacja tychże rzeczy-lekcji
      – przetrawienie ich (daję sobie na to sporo czasu, bo to nie jest chwilowy proces)
      – podziękowanie, że była i zwróciła mi swoim zachowaniem uwagę na jakąś ważną kwestię
      – medytacja (siadam, głęboko oddycham, relaksuję się i z każdym wdechem wdycham spokój, z wydechem mówię w głowie lub na głos, że odpuszczam tę sytucję, uwalniam się od niej… i tak kilka – kilkanaście razy aż to faktycznie poczuję, na koniec wysyłam jej dobre życzenia – żeby jej się dobrze widodło i jeśli nie chcę by była w moim życiu życzę jej żeby żyła po swojemu, a ja po swojemu, swobodnie)
      – the end – czuję się lekka i mogę iść do przodu bez bagażu ciągnącego w dół, za to z lekcją, która napawa mnie radością – bo ją odkryłam.
      Ale się rozpisałam! Pozdrawiam 🙂

      • Świetnie, może komuś jeszcze przyda się Twój sposób radzenia sobie z przeszłością, z wybaczeniem 🙂

  • Uważam, że Twoje propozycje są idealne. W całym tym grudniowym zabieganiu bardzo łatwo jest zapomnieć o sobie. Myślimy przede wszystkim o innych, o prezentach materialnych, przygotowaniach do Świąt, przez co gdzieś ucieka to co jest naprawdę ważne. Jak pokazałaś nie potrzeba dużych nakładów aby sprawić sobie najpiękniejszy prezent jaki tylko możemy sobie wymarzyć. Nie zawsze rzeczy materialne są w życiu najważniejsze.

  • Magdalena Soboń

    Fantastyczne prezenty! Tylko chyba wielu z nas na nie ‚nie stać’…
    Często czas jest wymówką i mamy problem z tym, że jak to tak, niematerialnie i że mamy się na sobie skupić?!
    I że wybaczyć? Albo zafundować sobie prezent? No jak…
    Ale fakt faktem, gdybyśmy tak regularnie nad sobą pracowali, podsumowywali, wyciągali wnioski, wybaczali, oczyszczali przeszłość wybaczając sobie i innym, szli z uśmiechem i podniesioną głową… jakże lepiej by nam było, prawda?! A jeszcze zapisać się na masaż albo jakieś warsztaty rozwojowe – cud miód 🙂
    Ja się podpisuję i wszystkich gorąco zachęcam do robienia sobie takich prezentów, bo jak wspomniałaś wyżej, one są długotrwałe! Prześwietny post – zainspirowałaś mnie do napisania na temat obdarowywania, za który się zabieram + wrzucę zaraz u siebie na profilu link do Ciebie bo w gąszczu notek o prezentach ‚must have’ te są ‚unique’ & ‚very important’! Dzięki za wielką inspirację! 🙂

    • Bardzo miło mi to czytać. Cieszę się, że mój post Cie zainspirował. O to właśnie w tym wszystkim chodzi.
      Niestety muszę Ci przyznać rację, szukamy wymówek tylko po to żeby nie podjąć pracy nad sobą. No, bo po co jeszcze się wysilać? Życie było by prostsze, a ludzie bardziej szczęśliwi. ♥

  • Bardzo piękny i mądry wpis!

  • To co wymieniłas to naprawdę super wartościowe prezenty. Dla wzrostu duchowego jak najbardziej potrzebne. Super wpis i piękny blog :- )

  • Wspaniały post! Myślałyśmy, że znów jakieś dobra materialne będą proponowane a to właśnie chodzi o to zeby zmieniać siebie, swoje zachowanie, swoje wnętrze 🙂 To najlepsze co możemy dla siebie zrobić 🙂

  • Czas… to chyba najcenniejszy dar dla mnie. Akurat tak się złożyło że w grudniu spadło na mnie i moją rodzinę wiele rzeczy…ciężkich. Teraz też jest dość ostry czas. Nie ma czasu odpocząć porozmawiać wyspać się. Ale ufam że jeszcze się to zmieni…I nauczę się też ja odpoczywać.

    • W tak razie trzymam kciuki, żeby te ciężkie chwile minęły. Na pewno uda Wam się wygospodarować jeszcze trochę czasu 🙂

  • Super post. Święta to najlepszy czas na zmiany(choć generalnie każdy jest dobry 🙂 ) bo wtedy najwięcej się nad tym zastanawiamy. W dzisiejszym świecie ludzie skupiają się za dużo, żeby coś „mieć” a nie żeby „być”, a w końcu rzeczy materialne są dodatkiem do duszy, a nie odwrotnie.

    • Dokładnie, zbyt często skupiamy się właśnie na tym mieć. A to może być tylko dodatek do szczęścia, bo jest ulotne.

  • Myślę, że z proponowanych przez Ciebie prezentów, które możemy dać sobie nie powinniśmy wybierać jednego, ale być dla siebie hojnymi i obdarować się każdym z nich. Na pewno bylibyśmy szczęśliwsi i żyło by się nam lepiej 🙂

  • Pięknie napisane! Świetny post. Ja już dzisiaj dałam sobie trochę czasu i poleżałam nic nie robiąc, jestem bardzo zmęczona i przyznaję otwarcie, że często nie potrafię odpoczywać, bo mam wyrzuty sumienia.. Jednak jest to bardzo potrzebne, żeby energia i siły witalne towarzyszyły nam cały czas 🙂 Będę robić to częściej! 🙂

    • Niestety też tak mam. Kiedy mam chwilę i chciałabym się położyć nic nie robiąc to zaraz dopadają mnie wyrzuty. Ale staram się i zmuszam czasami. Musimy nad tym popracować 🙂

  • Znaleźć czas dla siebie na przemyślenia czy po prostu zasłużony odpoczynek to najlepszy prezent jaki możemy sobie sprawić. Bo jednak grudzień to taka gonitwa za tym, by zadowolić wszystkich dokoła dając im piękne prezenty, przygotowując całe święta. A potem czasu i sił dla siebie już brak. Może to się skończyć tylko jednym. Frustracją, niezadowoleniem, złością. A tego chyba ani sobie ani bliskim dawać nie chcemy. 🙂 Dobrze, że wśród tych wszystkich list i propozycji materialnych piszesz o takich prostych ale zapomnianych sprawach. 🙂

  • Bardzo mi się podoba taka wersja świątecznego prezentownika. Zwłaszcza punkt trzeci do mnie trafił, bo rzadko się o tym mówi i myśli. A przecież umiejętność odpuszczania (sobie i innym) to bardzo potężny filar szczęśliwego życia. Pielęgnowanie bólu i żalu zabiera bardzo dużo energii, a nie rozwija nas w żaden sposób.

    • Dokładnie, szkoda, że ludzie trzymają w sobie żal. tak naprawdę to nic im nie daje, a tylko tracą.

  • Prezenty na duży plus. Grudzień to miesiąc, w którym dzieje się wiele. Dużo pracuję, bo chcę zdążyć ze wszystkim do świąt. Prezentem będzie dla mnie odpoczynek z rodzinką, a także chwila na zastanowienie się i rozpisanie celów na nowy rok.

    • Też muszę się wziąć za moje cele. Okres świąteczny będzie na to świetnym czasem, jest taki refleksyjny, można w końcu odpocząć i dostrzec czego się chce 🙂

  • takie prezenty – każdy pewien je sobie sprawić

  • Wybaczanie jest moim faworytem. Choć ja ćwiczę się w tym każdego dnia i codziennie wybaczam sobie, że nie jestem perfekcyjna:)

    • Perfekcja często nas gubi i wprawia w negatywne emocje. Jak dla mnie równowaga jest najważniejsza i staram się o nią dbać 🙂

  • Rewelacyjny i piękny wpis!

  • Wybaczenie – piękny prezent. Rachunek sumienia zamierzam zrobić, jak zawsze pod koniec roku. 🙂

    • Rachunek sumienia u mnie będzie pewnie w Święta, będę mieć czas na przemyślenia 🙂

  • Ja w trakcie Świąt zdecydowanie skupię się na odpoczynku! Zasłużyłam sobie! 😉

  • Dzięki za ten post- szczególnie za jeden z punktów-jutro rozpoczynam jego urealnienie 😉

  • Bardzo mądre słowa. W szale przedświątecznych zakupów i przygotowań (którego zresztą nie cierpię) często zapominamy o takich właśnie sprawach. Ale gdy o nie nie zadbamy, to nawet najbardziej wypasiony prezent pod choinką tak na dobrą sprawę nie wywoła w nas entuzjazmu, bo wciąż będzie czegoś brakować.

    • Zgadzam się, gdy wszystko wewnątrz będzie nie tak to prezenty nie pomogą…

  • Dla mnie był to bardzo trudny rok – pełen rozczarowań, żalu i zagadek. Starałam się jednak skupić na tych pozytywnych aspektach w pozostałych dziedzinach mojego życia – to bardzo pomaga.
    Dlatego w grudniu tym bardziej mam się nad czym zastanowić, pokontemplować i… podziękować.

    Cudnie piszesz i pięknie wygląda Twój blog. Idziesz jak burza, co bardzo mnie cieszy!
    Ściskam mocno i pozdrawiam! :*

    • Dla mnie to był specyficzny rok, dał mi już dużo przemyśleń więc będzie z czego wyciągać wnioski i za co dziękować 🙂
      Dziękuję kochana :*
      Życzę Ci dużo dobrych! Ściskam! :*

  • Tak, czas jest zdecydowanie teraz dla mnie najważniejszym prezentem. Chętnie bym go dostawała co godzinę 🙂

  • Jak ślicznie! Uwielbiam oglądać swoje zdjęcia w publikacjach. Każdy zestawia je inaczej! 🙂

  • Ewelina K

    Zaskoczyłaś mnie tą listą prezentów. Przeglądałam już wiele postów na temat prezentów, ale te które wymieniłaś są najcenniejsze!!!

  • Prezenty niematerialne są świetne! 🙂 Chwila refleksji nad tym, co NAPRAWDĘ chcę w tym roku podarować sobie (zwłaszcza gdy na codzień troszczę się przede wszystkim o innych) może zupełnie zmienić nasze święta i resztę roku. Warto zaprosić siebie samego/ siebie samą do jakiejś przytulnej kawiarni i pomyśleć w spokoju nad rozgrzewającą herbatką: „Czego naprawdę potrzebuję tu i teraz?” i zapisać wszystko, co przyjdzie Ci do głowy, uczciwie i bez samocenzury. Potem podkreślić trzy sprawy, które są dla Ciebie najważniejsze i podjąć kroki, by je zrealizować 🙂 A jeśli chcesz wybrać trafione prezenty dla innych, zajrzyj tutaj: http://mindfulcultures.pl/3-kroki-wyboru-trafionego-prezentu/ Wesołych Świąt 🙂

    • Podoba mi się to ćwiczenie. Chętnie włączę je do prezentu dla siebie 🙂
      Dziękuję, Tobie również 😉

  • Czas i wybaczenie… coś, czego większości z nas brakuje. Dziękuję, że o tym piszesz :*

  • Pamar Travel

    A ja właśnie w te święta podarowałam sobie spotkanie z dawną niewidzianą znajomą. Było cudowanie! Dobry humor gwarantowany na wiele godzin, również po spotkaniu 🙂 Świetne zestawienie 🙂

    • Takie spotkania potrafią doładować akumulatory 🙂 Cieszę się, że to był cudowny czas 🙂

  • Czas na bloga zawsze znajdę, ale żeby wygospodarować czas aby zadbać o siebie, no z tym już gorzej. W tym roku chę wreszcie zalożyć kanał youtube, za długo o tym myślę a nie działam. Kolejny będzie snapchat.
    Wszystkiego naj w nowym Roku http://www.adriana-style.com

    • Trzymam kciuki za Twoje plany i życzę trochę czasu dla siebie :))