Podsumowanie grudnia, czyli Święta, mała wygrana i totalny relaks

Grudzień jak zawsze okazał się magicznym miesiącem. Czas z rodziną, atmosfera świąt, nowe odkrycia wszystko wpłynęło na to, że z pozytywną energią wkroczyłam w Nowy Rok. Co jednak jeszcze działo się w tym grudniu?

Świąteczna aura w grudniu opanowała całą blogosferę. Wszędzie można było natknąć się na jakieś klimatyczne akcenty, domowe ozdoby czy pomocne rady. Każdy z nas szykował się i czekał już z niecierpliwością na Boże Narodzenie. Ono jak zawsze minęło bardzo szybko. Chyba też na tym polega cały ten urok. Najpiękniejszym prezentem jakim mogliśmy obdarować bliskich był czas. Tak też u mnie było totalnie rodzinnie.

Co na blogu?

Przegląd listopada

Jak dobrze wykorzystać grudzień?

Zabawki, które rozwijają

Prezenty, które możesz podarować sobie

Myśl i bogać się dla kobiet – recenzja książki

Celebruj nie tylko od święta

Jak dobrze podsumować rok?

Jedno słowo + małe podsumowanie

Co w sieci?

Ciągle się uczę tego całego SEO, GA i szczerze mówiąc na ten temat mam jeszcze trochę do nadrobienia. U Dominiki można znaleźć naprawdę wiele przydatnych informacji, ostatnio moim ulubionym cyklem jest właśnie GA 🙂

Ania napisała świetny tekst „Matko, najpierw Ty” i zgadzam się z nią w 100% Zbyt często, kiedy pojawia się dziecko, zapominamy o sobie. Można to przecież idealnie połączyć. Szczęśliwa mama to szczęśliwe dziecko.

Wiele praktycznych porad jak zyskać 5000 UU miesięcznie po roku blogowania znalazłam ostatnio w jednym poście Oli.

Poza tym

Jak to w grudniu nie obyło się bez tych wszystkich około świątecznych zadań. Pierniczki u nas to podstawa. W tym roku standardowo skorzystaliśmy z tego przepisu.  Idealnie nadają się do jedzenia od razu i na później.

Święta były dla nas okresem bardzo rodzinnym. Trochę u jednych rodziców, trochę u drugich. Totalne ograniczenie komputera i błogie lenistwo. To czas kiedy ładuje akumulatory na cały rok więc wykorzystuje go na maksa. Wizyta Gwiazdora wcale nie wystraszyła Oli, wręcz przeciwnie. Szkoda, że ten czas tak szybko minął 😉

Przed świętami udało mi się wygrać książkę „Magia sprzątania” Kondo Marie u GeeWay. Właśnie zabrałam się za jej czytanie. Musze przyznać, że póki co jestem zaskoczona treścią. Ale szczegóły wkrótce.

A po za tym to pełno nowych pomysłów i sama nie wiem od czego zacząć. Doba staje się dla mnie za krótka mimo dobrej organizacji. Ale dobrze, że coś się kręci.

Jak Wam minął grudzień? Akumulatory naładowane?

  • Grudzień to taki czas, kiedy na początku jest gonitwa, przygotowania, kupowanie prezentów, planowanie, gdzie z kim święta i w jakim czasie. Ale potem przychodzi za to wszystko rekompensata i możemy odetchnąć, zwolnić i cieszyć się czasem spędzonym w gronie rodzinnym. I chyba zawsze tak będzie mi się kojarzył grudzień. Bardzo zainteresował mnie wpis odnośnie UU. Z chęcią przeczytam. 🙂 Udanego roku <3

    • Dokładnie najpierw pędzimy, a później zwalniamy – taki grudzień 🙂

  • Dzięki za wspomnienie mojego artykułu! U mnie też było bardzo rodzinnie w grudniu 🙂

  • Nie odpoczęłam w grudniu, przyznaję. Małe problemy zdrowotne mnie złapały. Ważniejsze, że obudziłam się ze snu i zaczęłam działać. Są plusy w minusach. 🙂

  • Kochana pięknie ci dziękuję za polecenie <3 To bardzo budujące. W przypadku SEO mam jak ty, ciągle się uczę. Jestem ciekawa recenzji tej książki, czy faktycznie ułatwi sprzątanie? A odnośnie świąt to rodzinnie i z przyjaciółmi. To miły czas, ale w domku jednak najlepiej 🙂

    • Mi w święta nie przeszkadza, że nie ma mnie w domu. Najbardziej czuje je w rodzinnym domu, gdzie się wychowałam. Tyle wspomnień <3 Książka przyjemna aczkolwiek nie zgadzam się z kilkoma sprawami. Pewnie niedługo będzie recenzja 😉

      • Recenzje chętnie przeczytam. Rozumiem cię, ale mi tak brakuje mamy, że każde święta są po prostu trudne, właśnie z powodu braku tego rodzinnego domu 🙁

        • W takich chwilach najbardziej brakuje bliskich. Ściskam mocno i wysyłam dużo dobrej energii!! :*

  • Biorę się za linki!:))

  • Justyna

    Wow, rzeczywiście sporo się działo, ale to dobrze. Super, ze blog się rozwija i zdobywasz czytelników, że rozwijasz się i Ty. U mnie tak jest, że im więcej zadań, tym lepiej funkcjonuje – to kwestia priorytetów, więc życzę Ci, żeby w 2017 też się działo:-)

    • Też tak mam. Im więcej zdań tym lepsze działanie. Tylko, żeby nie przesadzić z działaniami 😉

  • Naładowane ale często sobie przypominam jeszcze te święta. Szkoda,że tak szybko minęły:(

    • Chyba w tym tkwi ich urok. Szykujemy się na nie cały miesiąc, a one mijają raz dwa 😉

  • U mnie w grudniu na blogu nie było zbyt świątecznie, bo większość grudnia byłam tam po prostu nieobecna 🙂

    Grudzień mnie pod koniec naładował, ale spokojnie, styczeń już powoli zaczyna wypompowywać ze mnie siły.

    • Ja jestem przepełniona energią, chociaż kiedy mam się zwlec z łóżka o 6 rano to mam nieciekawe nastawienie, ale po chwili to się zmienia 😉

  • Styczeń chyba ma to do siebie, że wchodzi się w niego z pełnym brzuchem i nową energią 😉 U mnie też planów i wyzwań tyle, że doba za krótka. Ale cieszę się z tego i staram organizować.
    Dzięki za linki – większości blogów nie znałam, chętnie zerknę.

    • Kto da radę jak nie my z tymi planami? 😀 Trzymam za Ciebie kciuki! 🙂
      aa blogi polecam 🙂

  • U mnie grudzień, podobnie jak i u Ciebie minął pod znakiem Świąt, lenistwa i ładowania akumulatorów 🙂 Kocham grudzień za tą atmosferę 🙂

  • Grudzień był baaaardzo intensywny, głównie dzięki pracy. Nasz biznes ostatnio mocno się rozwija i nie mam tyle czasu dla siebie, ile bym potrzebowała. Dlatego wszelkie kursy i pomysły blogowe poszły w odstawkę. Byle do wiosny, wtedy będę mieć więcej czasu :).

  • Grudzień minął mi bardzo szybko. Praktycznie do samego końca nie czułam magii świąt. Jeszcze piątek spędziłam w pracy, a skoro sama nie musiałam nic przygotowywać – cała przedświąteczna atmosfera przeleciała gdzieś obok mnie. Początek grudnia to wyczekiwany przeze mnie od pół roku wyjazd – moje Wyspy Kanaryjskie 😉 Najgorzej było wrócić do obowiązków i zaległości, które czekały na mnie w domu. A sama końcówka? Zleciała jeszcze szybciej. Wróciłam do pracy i odliczałam dni do sylwestrowej zabawy. Grudzień, grudzień i po grudniu:)

  • Oj, żal mi tego grudnia, że już za nami. Końcówka roku to mój ulubiony czas, a teraz przyjdzie mi na niego długo czekać 😉

  • Akumulatory chyba przeładowane… chce się do roboty 😉
    Ale też podobnie jak u większości „kiedy ten grudzień minął”
    Pozdrowienia!

  • Lubię grudzień 🙂 mija mi co roku zdecydowanie zbyt szybko 🙂

  • czekam na recenzję wygranej książki, ciekawi mnie co Cię w zaskoczyło.

  • Mój grudzień był kiepski. Jeszcze męczę się z choroba. Nie mam siły nawet z łóżka wstać, więc jakoś powera nie mam jak Ty 🙁

    • Życzę szybkiego powrotu do zdrowia i dużo energii! 😉
      Power wróci 🙂

  • U mnie również piecze się pierniczki, a w zasadzie to ja dzierżę pierniczkową władzę. Heh. U mnie grudzień to też święta, ale i podróż, która mogłaby trwać dłużej. 🙂

  • Paulina Adamowicz

    Już wkroczyłam w styczeń i na nim się skupiam 😀

  • Czarna Kretka

    Grudzień minął szybko, styczeń wcale wolniej nie mija😉 W ogóle wszystkie miesiące za szybko uciekają.

  • Cały poprzedni rok minął strasznie szybko … W tym roku przydałoby się zrealizować więcej celów 🙂

  • Grudzień minął szybko…. za szybko, w ciągłym pośpiechu. Ale i rodzinnie i refleksyjnie z … podsumowaniami. Dzięki za linki, chętnie skorzystam.

  • Ewelina Sylwia Nowak

    gratuluję wygrania książki i czekam z niecierpliwością na recenzję 🙂

  • Te dni grudniowe minęły mi tak w zastraszającym tempie, że właśnie nie miałam nawet okazji usiąść i spokojnie podsumować miesiąca, roku ani nie napisałam sobie postanowień szczególnych. Chociaż dla mnie to dobrze, to znaczy, że było mi dobrze 🙂

    Pozdrawiam serdecznie! 😉

  • Porka Blog

    Marzę o tej książce – podobno warta zakupu. Chętnie poznam Twoją opinię 🙂

  • jej, jaki oryginalny i ładny charakter pisma na ostatnim zdjęciu :3
    ja naładowałam akumulatory, ale pierwszy tydzień stycznia już zdążył je trochę nadwyrężyć 😉

    • A zapas jakiś tej energii masz? 😀
      No pismo też mi się bardzo spodobało 🙂

  • Książka wygląda na bardzo inspirującą 🙂 Jako świeża małżonka na pewno by mi się taka przydała 🙂

  • Grudzień to jeden z moich ulubionych miesięcy w roku, oczywiście ze względu na to, że są Święta i można cieszyć się urokiem, długo wyczekiwanej choinki 🙂

  • Pingback: Styczeń w pigułce, czyli śnieg, przytulanie i książki -()