Idealne życie nie istnieje

Pragniemy mieć idealne życie. Perfekcyjnie wysprzątany dom, nowe, szybkie auto, świetna praca, udany związek, nawet chcemy idealnego psa, po  którym nigdy nie będzie trzeba posprzątać. Chcemy, żyć jak w bajce, ale czy tak się da?

Dążenie do perfekcji bywa zgubne. Z jednej strony chcemy mieć idealne życie, a z drugiej nie mamy ochoty, ani możliwości aby ono takie było. Perfekcja na każdym szczeblu życia jest po prostu niewykonalna. Dodatkowo dążenie do niej zabiera nam mnóstwo czasu i energii.

Poświęcamy zbyt dużo czasu, aby jakiś projekt, codzienność, były perfekcyjne. Jednak to tak nie działa. Kiedy coś jest już wystarczająco dobre to nie ma sensu tego ulepszać, poprawiać w nieskończoność, bo prawdopodobnie i tak nie będziemy do końca zadowoleni z efektu. Będziemy chcieli jeszcze lepiej, jeszcze bardziej. Jednak w końcowym efekcie okaże się, że tylko zmarnowaliśmy czas.

Internet rządzi się swoimi prawami

Często wpadamy ją w pułapkę, ponieważ przeglądając zdjęcia w internecie, śledząc kogoś życie na profilu społecznościowym dążymy do takiego idealnego życia. Takie jednak nie istnieje – trzeba być tego świadomym. Zdjęcia są przeważnie specjalnie stylizowane, mieszkanie sprzątane itp. Dlatego kogo jeszcze dziwi zdjęcie pięknie wysprzątanego pokoju matki 2 dzieci? Mnie już nie.

Czy to oszukiwanie? Zdecydowanie nie, to chyba kwestia tego, że chcemy oglądać tylko to co ładne, minimalistyczne, najlepiej na białym tłem. A niestety niektórzy nie umieją tego rozgraniczyć. Później dążą do takiego życia w rzeczywistości, bo przecież skoro ona może to ja też. Kiedy efektów brak popadamy w kiepskie samopoczucie, albo padamy ze zmęczenia.

Idealne życie nie istnieje

 

Nie da się idealnie

Nie da się mieć idealnego życia. Idealnego w każde sferze. Codzienność bywa przewrotna i nie jesteśmy wstanie zapanować nad nią w każdej sekundzie. Zwłaszcza przy dzieciach. Całe to dążenie do perfekcjonizmu może wprowadzić w chorobę. Przejmowanie się niedostateczną perfekcją, zamartwianie się. Wszystko to prowadzi do tego, że nie żyjemy pełnią życia. Coś ciągle nas ogranicza.

Idealne życie

Można przecież zaakceptować swoje życie, zaakceptować siebie. Dążąc do swoich marzeń, celów tylko już nie w perfekcyjny sposób. Czy ta perfekcja ma znaczenie w całym naszym życiu? Kiedy składamy ręczniki róg w róg, albo poprawiamy projekt setny raz. W tym czasie co dążymy do idealnego życia moglibyśmy spełnić większość planów. Czas ucieka zbyt szybko, żeby się tym przejmować.

Moje życie jest wspaniałe w swojej nieidealności. Jeszcze sporo mi brakuje do Perfekcyjnej Pani Domu, ale czy się tym przejmuję? Nie, bo robię wszystko tak jak potrafię, robię to z uśmiechem na twarzy. Czasami liznę jakieś wskazówki. Jednak nie dążę, żeby każda dziedzina była perfekcyjna. To z kolejni nie znaczy, że się nie staram. Staram się, ale na miarę moich możliwości. Szkoda czasu na dążenie do niemożliwego. Mam rodzinę, pasję i to na tym wolę się skupić.

Satysfakcja

Czy tylko wiecznie czysty dom, idealny związek, poukładane dziecko mogą dać szczęście? Czy w życiu nie chodzi o to żeby się starać, dbać, spędzać czas z rodziną, odpoczywać, mieć z niego satysfakcję? Życie jest tu i teraz. Co mi po idealnym mieszkaniu, pracy, samochodzie, kiedy nie mam czasu, żeby pobawić się z dzieckiem? Wyjść na kolację z mężem? Spełnić swoje marzenia?

Chyba w życiu chodzi o coś więcej niż perfekcyjność. Trzeba wiedzieć co dla nas i dla naszych bliskich dobre, bo jak to się mówi idealne jest wrogiem lepszego. I ja się z tym zgadzam.

Jestem ciekawa jak to jest u Was, dążycie do perfekcji czy zdajecie sobie sprawę, że to nie ma sensu?

  • Nie ma idealnego życia i nikt nie ma łatwiej niż my niestety 🙂 Kwestia nastawienia czasami: mawiamy, ze późno wstajemy bo wieczorem nie możemy zasnać, a może nie możemy zasnąć BO późno wstajemy itd. 😉

  • Podpisuję się pod Twoimi słowami. Sama czasem łapię się, że za bardzo staram się dorównywać internetowym „ideałom”, co wprowadza mętlik w mojej głowie i poczucie bycia gorszą. A przecież chodzi o to, by cieszyć się tym, co jest, i umieć dostrzegać piękno w najmniejszych rzeczach, które być może wcale doskonałe nie są 🙂

    • Drobne, niedoskonałe rzeczy, kiedy tylko są odkryte dają niesamowite poczucie szczęścia. Trzeba obrać swoją drogę i robić wszystko zgodnie ze sobą! 🙂

  • Zdecydowanie jako już nieperfekcyjna ale jednak perfekcjonistka zgadzam się z Tobą, że dążenie do ideału jest zgubne. Bo to trochę taka droga bez mety. I niby fajne są takie bezcelowe spacery od czasu do czasu dla zdrowotności, jednak cały czas zmierzać w niewiadomym kierunku to już bez sensu i łatwo można się pogubić czy to jeszcze moja droga czy już koleżanki z Instagrama. Miłego dnia <3

  • Dążenie do perfekcjonizmu może wyprowadzić na niezłe manowce. Miałam tak z nieskazitelnie czystym domem. Moje dzieci są zdecydowanie bardziej szczęśliwe, odkąd odpuściłam sobie dążenie do perfekcyjnie czystego domu i równiutko poukładanych zabawek, a i ja jestem szczęśliwsza, że umiem sobie odpuścić.

    • Przy dzieciach trzeba nauczyć się odpuszczać, chociaż czasami bywa ciężko 😉

  • Zbyt często łapie się na tym, że we wszystkim próbuje być perfekcyjna. To nie jest dobre – idealne życie nie istnieje, a nieustanne dążenie do niego budzi tylko frustrację. W swojej idealności na jednym z treningów, pomimo powtornego bólu kolana, postanowiłam zrobić wszystko idealnie i udowodnić sobie, że dam radę. Skończyło się to poważna kontuzją i zakazem ćwiczeń na 3-6 miesięcy. Nie warto 🙂

    • Czasami musimy przekonać się na własnej skórze, że nie warto.

  • Dążenie do perfekcji to błędne koło i na pewno nie uszczęśliwia osób które kochamy. Jednakże ludzie nigdy rad nie słuchają i robią co chcą więc gdy potem padają ze zmęczenia , stresu i innych powodów -nie jest mi ich żal w ogóle. Każdy ma mózg i wolną wolę ale wielu z nas lubi być niewolnikiem systemu.

    • Tych którzy mają tego świadomość też mi nie żal, sami wybierają taką drogę…

  • Wpadam w szał perfekcji, a zaraz potem opada kurz codzienności i wszystko przygasa 😉

  • Idealne życie istnieje, tylko nie jest ono perfekcyjne, nie jest dopracowane w każdym szczególe, nie jest na białym tle 😉 Idealne życie to życie w zgodzie ze sobą, w miłości, w codziennym szczęściu, mimo trosk i problemów 🙂

  • Od idealnie posprzątanego domu, wolę mieć idealne kontakty z bliskimi:) no dobra! ideałów można nie doścignąć, ale ostatni akapit to idealne 😉 podsumowanie całości!

    • „Idealny kontakt z bliskimi” powinien być celem każdego człowieka 😉

  • Zgadzam sie z tekstem, nie ma
    Życia perfekcyjnego. Nie ma szans, zeby być najlepszym w każdej dziedzinie, a walka o to kosztem najbliższym jest bez sensu.

  • Warto dążyć do perfekcji ale małe odstępstwa od tej wizji nie powinny nas dołować 🙂 Prawda z tym internetem, patrząc na portale społecznościowe można mieć wrażenie, że otaczają nas same gwiazdy perfekcyjne w każdym momencie 😉

    • to niestety odbija się na życiu innych, ale każdy powinien znać tą granicę między internetem, a prawdzywym życiem 😉

  • No wlasnie… Zauwazam czasem u siebie to podpatrywanie „idealnego” zycia innych przez pryzmat social media. I czasami wydaje mi sie, ze jestem gorsza, bo nie mam nic ladnego do zapostowania albo nie potrafie stworzyc pieknego zdjecia z bialym tlem. Ale z drugiej strony, jestem szczesliwa w swoim zyciu. Chcialabym wiecej, ale wiem, ze na ten moment nie jest osiagalne to, co chce. Daze do spelnienia marzen i lepszego zycia, ale jestem swiadoma, ze zabiera to czas. W sumie to jest tak, ze moze troche zazdroszcze i podgladuje innych, ale za chwile stukam sie w glowe z mysla, ze przeciez jest dobrze 🙂

  • ZDecydowanie idealne nie isteniej 🙂 Powinno się wykreślić to słowo ze słownika, bo tylko człowieka drażni 🙂

    • Niektórzy ludzie przez nie są bardzo nieszczęśliwi…

  • Och jak uwielbiam taką filozofię życia <3 Życie dzieje się w tej chwili, nie wczoraj i nie jutro, dzisiaj. I to dzisiaj jest najważniejsze. A nasze życie? Jest idealne na swój sposób, każdy ma inne podejście do perfekcjonizmu, dla jednego będzie do czysty, biały dom, a dla innego bałagan w małym drewnianym domku pod lasem. Cieszmy się z tego, co mamy, to da nam szczęście i idealne życie 🙂

  • Idealne życie istnieje, po prostu jest takie jakie chcemy, żeby było 😉

    • W tym sensie może być idealne jak najbardziej, w sensie perfekcji niestety już nie 😉

  • Sylwia Bentkowska

    Dla mnie idealne życie to takie, w którym czuję się dobrze i żyję w zgodzie ze sobą 🙂

  • Brawo! Bardzo fajny post, taki w moim stylu 😉 Tzn. chodzi mi o to, że podpisuję się pod wszystkim. Niektórzy dążą do perfekcji i tracą przez to bardzo wiele – np. tracą dobre relacje z otoczeniem. Czasami taka „perfekcyjna” osoba nie jest w stanie zrozumieć tych ludzi, którzy mają zupełnie inne priorytety w życiu. Dla niektórych ważne jest czyste mieszkanie, dla innych czas spędzony z dzieckiem. Dobijają mnie ludzie, którzy wierzą, że życie wygląda tak jak na zdjęciach.

    • No niestety ludzie mają problem z odróżnieniem rzeczywistości. Nie wiem skąd to się bierze…

  • Tak, mimo że to wiemy to codziennie wpadamy w tę pułapkę, dajemy sobie wmówić, że może być idealnie, a przecież nie da się, zwyczajnie nie ma takiej opcji. Moze być fajnie, dobrze, wystarczajaco dobrze, ale nigdy nie idealnie

  • Dominika B

    dokładnie, widząc internetowe pary, filmy a nawet obrazki – każdy myśli, że KAZDY oprócz niego samego ma lepiej… dążymy do ślepej perfekcji, której nie ma. smutne, ale prawdziwe. piękny post
    http://czynnikipierwsze.com/

  • madebysoyal.blogspot.com.tr

    Zawsze tak było, że chcemy widzieć to, co widzimy. Świat nie jest idealny, a my zawsze zazdrościmy tym, którzy mają lepiej, więcej, zamiast cieszyć się tym, że to właśnie my mamy lepiej i więcej od innych. Widząc „ładne” zdjęcie np. na instagramie nie zastanawiamy się ile pracy, czasu, kreatywności musiała włożyć osoba, aby takim się stało. Tak samo widzimy, że każdy „ma”, ale nie zastanawiamy się ile pracy, czasu, poświęceń to wymaga. „Idealny” post 🙂 Pozdrawiam!

    • Dokładnie, zawsze widzimy to co na zewnątrz, a nie zdajemy sobie sprawy ile to musiało kosztować kogoś wysiłku, poświęcenia…

  • Z tym internetem, ale nie tylko bo tv też na prawdę trzeba uważać, bo patrząc na te wszystkie przewijające się tam obrazy ma się błędny obraz tej fałszywej bądź co bądź idealności, bo to taka sztuczna idealność, tylko na pokaz.

    • Oj tak tv to już zupełnie kreuje nierzeczywiste obrazy…

  • Świetny, dający do myślenia wpis 🙂
    Od zawsze fascynowały mnie te idealnie białe ściany, podłogi, meble, pościel i Bóg wie co jeszcze na zdjęciach z Facebook’a, Instagram’a itd. Co prawda nie mam dzieci, ale mam z nimi styczność i wiem jak sprawa wygląda naprawdę 🙂 Dzieci po prostu lubią się brudzić i zarówno ich jedzenie, jak i zabawa są związane z chociażby przypadkowym zachlapaniem czegoś (już nie wspomnę o tym, jak mój brat w dzieciństwie wysmarował kiedyś pół regału margaryną – do dziś nie wiemy czemu, ale dzieci mają różne dziwne pomysły).
    I masz rację, że perfekcyjny dom nie zapewni nam szczęścia 🙂 Z resztą nie chodzi tu tylko o dom, ale ogólnie o życie. Takie nieustanne dążenie do perfekcjonizmu to moim zdaniem po prostu rezygnacja z życia pełną parą, rezygnacja ze szczęścia, bo w jego miejsce wchodzi nieustanne zamartwianie się o ten nasz perfekcjonizm.

    Pozdrawiam,
    Natalia (www.allwrite.pl)

    • Twój brat to miał szalone pomysły 😉
      Dążąc do perfekcjonizmu bardzo wiele tracimy, zwłaszcza tego co jest na wyciągnięcie ręki 😉

  • Już dawno temu doszłam do wniosku, a raczej życie mnie nauczyło, że nie ma sensu dążyć we wszystkim do perfekcji. Zgadzam się z Tobą, życie nie jest idealne i nigdy takie nie bedzie. Tak szczerze to myślę, że to w nim jest właśnie fajne. Cieszmy się nim, a nie próbujmy dążyć do ideału 🙂

  • Bardzo dobry tekst. I bardzo mi bliski. Jako perfekcjonistka kiedyś dążyłam do tego żebym ja, to co robię i całe moje życie było idealne. Dopiero z czasem zrozumiałam, że nigdy takie nie będzie, bo coś takiego jak idealne życie nie istnieje. A dążenie do niego odbiera radość i sprawia, że sami odbieramy sobie szczęście.

  • Staram sie nie dążyć do perfekcji, ponieważ to w ogóle nie ma sensu. Staram się po prostu działać. Raz lepiej, raz gorzej. Czekając aż coś wyjdzie perfekcyjnie można stracić sporo życia i się tego nie doczekać.

  • Jaki ten wpis życiowy. Patrząc na zdjęcia innych czasem zazdroscilam. Było mi smutno, że Ona tak żyje a ja nie mogę. Potem dotarło do mnie, że w życiu nie nic za darmo. Ja mam stabilną rodzinę a Ona buja się po świecie, bez miłości i celu w życiu. Wolę swoje życie, chociaż czasem chce czegoś więcej. Ale już nie tego co mają inni. Nie chcę żyć idealnie. Jestem też taka, że lubię dążyć do perfekcji np. Z szablonem na blogu. Ile nocy zarwałam a i tak nie było jak chciałam.

    • Grunt to znaleźć swoją równowagę, działać i cieszyć się ze swoich sukcesów, efektów. To motywuje, uszczęśliwia i sprawia, że nam sie chce 😉

  • Artur Gołębski

    Bardzo życiowo,ale niestety prawdziwe ;-/ wszyscy dążą do ideału,a tak nie ma,ale z drugiej strony było by nudno jakby wszystko było wspaniale..aby zdrowie było i zgoda w rodzinie i u najbliższych a reszta sama się rozwiąże 😉

    >>> http://www.waszfotograf.com.pl

    • Racja zdrowie i dobre relacje w rodzinie są najważniejsze 🙂

  • Nazwa bloga zobowiązuje 😀 A tak serio, macierzyństwo skutecznie wyleczyło mnie z pedantyzmu, perfekcji i tracenie życia na pogodni za idealnym życiem. Zajęłam się życiem, po prostu i czuję się wspaniale 🙂

  • Od kiedy urodziłam drugie dziecko, a przy okazji chciałam powoli wracać do pracy, moje idealistyczne podejście do codzienności szybko odeszło do lamusa. Nie wierzę w te wszystkie perfekcyjne obrazki o kobietach, które wychowują dzieci, pracują, maja czas na dbanie o siebie, pucowanie domy i jeszcze na randki z mężem. Ja tego nie potrafię. Ja wolę życie i wszystko wokół mnie, kiedy jest już na etapie „dobrze”, nie musi być IDEALNIE 🙂 I tak robię mój własny Happy Life 🙂 Pozdrawiam

    • Najważniejsze to odnaleźć szczęście w swoim życiu. Nie musi być idealnie, żeby było dobrze dla nas 🙂

  • Nieidealne chyba jest po prostu idealne 🙂

  • Mam podobne podejście do Twojego, idealnie jest, gdy jest nieidealnie 😉

  • Dokładnie, niestety ciągle trochę walczę z perfekcją i myślami, że moje życie powinno być idealne. Robić wszystko tak jak potrafimy z uśmiechem na twarzy!! Świetnie napisane.

  • Pingback: Czy rzeczywiście optymiści żyją dłużej ? - Makehappylife.pl - blog o szczęściu, rozwoju i codzienności()