Tytuł książki „Kup kochance męża kwiaty” brzmi dość kontrowersyjnie i jest w nim coś intrygującego. Sama byłam ciekawa, co autorka chce nam, kobietom przekazać. No, bo jak mamy obdarować tą drugą kwiatami? Przeczytajcie sami.

Katarzyna Miller totalnie mnie zachwyciła. „Kup kochance męża kwiaty” to pierwsza książka tej autorki, którą przeczytałam (dla niej porzuciłam jej inną pozycję w połowie) i przepadłam. Tytuł dość dziwny i zachęcający do przeczytania. Co autor miał na myśli…

Zdradzone kobiety są pełne gniewu i najchętniej powyrywałyby kudły tej drugiej. Przecież jak ona mogła, zabrała go, rozbiła związek… Emocje górują, dlatego nie bez powodu się mówi: „emocje są złym doradcą.” Książka K. Miller otwiera oczy, że nie do końca jest tak jak nam one podpowiadają. Kobiety często wkręcają się w te negatywne emocje i pod ich wpływem popełniają sporo błędów. To destrukcyjny mechanizm. Tylko nie zdajemy sobie sprawy, że niekoniecznie ta druga nam go zabrała…

 

Zdrada nie zawsze wygląda tak jak nam się wydaje

Dlaczego miałybyśmy kupić, kochance męża, kwiaty? Zdrada, wbrew pozorom, może dać nam zupełnie inne spojrzenie na związek, może też go rozwinąć, zmusić do pracy nad nim. Nagle to, co było w nim złe zmienia się. Czasami może być lepiej niż przed zdradą, a czasami takie związki się rozpadają. Ciężko pogodzić się z taką sytuacją i to zrozumiałe, że trzeba swoje przemyśleć, przerobić, przepłakać. Tylko po tym czasie mamy po prostu uwierzyć, że wszystko co nas spotyka w życiu jest po coś. Powinnyśmy skupić się na tym co mamy dobrego. Może rzeczywiście ta sytuacja pomogła nam. Lepiej wybrać taką postawę, niż trwać w zawieszeniu – na pewno to bardzo trudne. Jednak chyba gorsze jest zaniedbanie dzieci, pracy i popadnięcie w depresję.

kup kochance męża kwiaty

 

„Zdradzani jesteśmy od początku naszego życia”

 

Zdrada jest znana na świecie od kiedy istnieje człowiek. Zdradzani jesteśmy nie tylko w związkach, zdradzani jesteśmy już w dzieciństwie. Oczywiście to inny rodzaj zdrady, ale jednak. Ma to związek z naszymi emocjami. Zbyt często rodzice ograniczają, są nielojalni, wyżywają się emocjonalnie. Często niepozorne sytuacje mogą spowodować żal, zażenowanie, wstyd przed rodzicami. Np. kiedy matka czyta szkolne, miłosne liściki córki. To w pewnym sensie odziera ją z jej prywatności. Musimy być lojalni nie tylko wobec partnerów, ale i dzieci. Zbyt często krytykujemy poczynania naszych dzieci, wzburzamy się na rzeczy, które nie mają sensu. To wszystko wpływa, że nasze dzieci mają później problem z emocjami.

Wspierajmy nasze dzieci w ich wyborach, a kiedy rozleją zupę po prostu ją posprzątajmy. Czy krzyki, złość coś tu pomoże? Nie, a na pewno to odbije się na psychice małego dziecka.

Zastanówmy się nad swoimi zachowaniami, czy niektóre z nich nie są efektem „pracy” naszych rodziców? Złe nawyki można zmienić, ale na te psychiczne potrzeba bardzo dużo czasu. Najtrudniejsze jest też uzmysłowienie sobie co powinniśmy zmienić.

Związek nie kończy się na zdradzie, czasami może przynieść nieoczekiwane efekty. Wszystko jednak zależy od nas i jak do tego podejdziemy. Może z czasem same zrozumiemy, że można kupić tej kochance kwiaty.

Kochane czytałyście tę książkę? Jakie są wasze wrażenia, co myślicie o kwiatach dla kochanki? 😉