Styczeń w pigułce, czyli śnieg, przytulanie i książki

Styczeń pierwszy miesiąc nowego roku zleciał szybciej niż zdążyłam o nim dobrze pomyśleć. Mimo to udało mi się ogarnąć wszystko co sobie postanowiłam i nie osiadłam na laurach przy realizacji celów noworocznych, co jeszcze działo się w styczniu?

Ja na prawdę nie wiem jak to się dzieje, że czas tak ucieka. To chyba przez to, że ostatnio doba za krótka, a lista zadań ogromna. Muszę przyznać, że zdecydowanie za mało odpoczynku ostatnio. Wiem, wiem równowaga musi być, ale ciągle coś goni. W ten weekend obiecuje się trochę zrelaksować 😉

W styczniu w końcu pojawiła się u nas prawdziwa zima. Czekałam na nią i w głębi miałam nadzieję, że zawita na Święta. Cóż wyszło inaczej. Śnieg i mrozy potrafią urozmaicić nasze krajobrazy. Podziwiać mogłabym w tym okresie wszystko. Oczywiście jak był śnieg to były i sanki. Mimo, że tak na niego czekałam po ostatnich słonecznych dniach chętnie przywitałabym już wiosnę.

Styczeń na blogu

Na blogu pojawiło się 8 postów. Rewelacji nie ma, ale mimo wszystko jestem zadowolona. I oprócz tego udało mi się ruszyć z newsletterem. Na pierwszy rzut poszły grafiki, niedługo można je będzie pobrać na blogu 😉

Hygge – klucz do szczęścia

Podsumowanie grudnia, czyli Święta, mała wygrana i totalny relaks

Jak skorzystać na czytaniu książek rozwojowych?

Co z tą magią sprzątania?

Poranne rytuały – sposób na idealny poranek

Pesymizm zaraża

Recepta na szczęśliwy związek

W tych sytuacjach naucz się mówić nie!

Styczeń w sieci

Z porażek powinniśmy wyciągać lekcje. Doświadczenie ma nas przestrzec przy kolejnym działaniu – niestety zbyt często się poddajemy. U Dawida możecie przeczytać jakie są 4 powody, dla których każda porażka przybliża do sukcesu.

Wkręcając się w prace często wszystko inne zostaje na dalszym planie. Rodzina, odpoczynek, zaburzamy naszą równowagę i poświęcamy wszystko ciągle pracując. To może w końcu odbić się wypaleniem zawodowym, o którym pisała Sylwia.

Jeśli ktoś jeszcze nie może się doczekać wiosny i ma już dość szarości i pluchy to zapraszam na post Oli, która zdradza 25 sposobów jak przetrwać drugą połowę zimy.

Styczeń u nas

U nas styczeń okazał się już dużo lepszym miesiącem w relacjach. Oli powoli przechodzi bunt dwulatka i nie jest już tak źle. Chociaż bywają dni kiedy wszystko jest na nie i płacze bez powodu, ale mam nadzieję najgorsze za nami. Czasami z bezradności nie wiadomo co zrobić, ale zauważyłam, że przytulanie działa jak magia. Jestem ciekawa co robiłyście gdy Wasze dzieci przechodziły bunt?

Po za tym w styczniu były sanki, mały wypad do dziadków i torcik z Masha. Wiem jest szał na tą małą psotnicę 😉

Pierwszy raz piekłam chlebek bananowy. Przepis miałam z IG. Wyszedł przepyszny i na pewno jeszcze nie raz zawita na naszym śniadaniowym stole 🙂

Jestem ciekawa jak Wam minął styczeń? Jak Wasze plany noworoczne?

 

Kochani na hasło makehappylife możecie otrzymać 15% zniżkę na warsztaty „Własnym głosem