Moje życie zmieniło się po urodzeniu dziecka

Od kiego urodziła się Ola moje życie nie wygląda już tak samo. Zaszło w nim sporo zmian, ja sama też się zmieniłam. Tylko czy na lepsze?

Wraz z przyjściem na świat dziecka zmienia się wszystko. Nie bez powodu mówią, że: dziecko wywraca życie o 180 stopni. Na samym początku poświęcamy mu swój czas całkowicie, bo jest bezbronne i zdane tylko na nas. Każde dziecko też jest inne. Jedno wymaga mniej, inne więcej uwagi. Niektóre dzieci płaczą gdy są maleńkie, mają kolki, natomiast inne przesypiają prawie całą noc. Dla każdego młodego rodzica wszystko jest nowością. Nie można się do tej roli przygotować. Nawet najlepsze książki, czy blogi parentingowe nie są w stanie nauczyć nas jak radzić sobie w trudnych chwilach. Oczywiście mogą dać wskazówki, ukierunkować, ale dzieci to temat rzeka. Rodzicielstwo potrafi zaskoczyć.

Moje życie zmieniło się po urodzeniu dziecka

Dziecko wyzwala w nas energię, której sobie nie wyobrażaliśmy. Nieprzespane noce, wczesne pobudki, noszenie do późnej nocy, a my i tak potrafimy normalnie funkcjonować. Dopiero w tym czasie okazuje się jak wiele możemy, ile jesteśmy w stanie dać z siebie, ale o tym się nie myśli. Chcemy zaspokoić podstawowe potrzeby naszego dziecka, ale i znaleźć trochę czasu dla siebie. Po jakimś czasie to wszystko się normuje. Podobno wracamy do swojego dawnego życia. Tylko czy na pewno?

To jest już inne życie. Nie ma w nim kiedy, jak i co chcę tylko jest kiedy mogę. Nieważne czy to wizyta u fryzjera, wyjście z przyjaciółkami czy randka z mężem. Są pewne ograniczenia, które wynikają naturalnie z wychowania dziecka. Zwłaszcza mając dziadków daleko od siebie 😉 Rodzicielstwo zmienia kierunek myślenia. Nie ma już tylko ja jest jeszcze jedna mała osóbka, która potrzebuje mamy, taty.  I wiecie co? Wcale mi te ograniczenia nie przeszkadzają. Uwielbiam to radosne „cześć” o 6:00, wspólne zakupy i nasze życie w rytmie slow, bez pogodni za tym co nieważne. Świat jest teraz tak otwarty, a my mamy mnóstwo możliwości, wystarczy tylko chcieć. Dziecko potrafi przewartościować życie.

Moje życie zmieniło się po urodzeniu dziecka

Zmiana wewnętrzna

Macierzyństwo zmieniło moje podejście do wielu spraw. Moje życie się przewartościowało. Zdecydowanie bardziej stawiam na jakościowe spędzanie czasu z rodziną. Nie przejmuję się tym co nieważne i olewam, co ktoś mówi. Kiedyś wszystko brałam do siebie, analizowałam, rozmyślałam. Macierzyństwo sprawiło, że stałam się bardziej otwarta na możliwości i bliższa stała mi się wdzięczność. Z jego początkiem związane jest też założenie bloga. Chciałam coś zrobić dla siebie, spożytkować swój czas. Jak widać, jak się chce to można wszystko pogodzić.

Nauczyłam się dużo lepiej organizować swój czas. Blogowanie i wychowywanie dziecka zwłaszcza, gdy podrasta bywa trudne. Dziecko staje się bardziej absorbujące, a my mamy mniej czasu na pisanie, zdjęcia. Dlatego dobre wykorzystanie wolnej chwili jest kluczowe. Każda drzemka małej to moje dwie godzinki przed komputerem, każdy spacer z tata wykorzystuję na zdjęcia. Zminimalizowałam bezcelowe scrollowanie facebooka, ograniczyłam telewizję i inne pożeracze czasu. Lepiej wykorzystuję swoją motywację i po prostu działam, zamiast rozmyślać. Dzieci potrafią dać kopa do działania, zarażają energią i sprawiają, że uśmiech nie schodzi nam z twarzy.

Nie celebruje macierzyństwa. Wiem jak bywa ciężko i jak potrzebny jest reset od czasu do czasu. Nie krytykuję kiedy kobieta wyjeżdża z mężem zostawiając dziecko na weekend, kiedy „ucieka” na zakupy w samotności, czy po prostu wydelegowuje partnera na długi spacer. Jesteśmy różni, każdy z nas ma inny próg poświęcenia i cierpliwości. Bycie matką to praca 24/7. Oprócz wychowania dziecka wiele kobiet pracuje na etacie, ma swoje firmy, zajmują się domem. To nie lada wyzwanie, dlatego każdemu należy się chwila wytchnienia. Bo każdy z rodziców przeżył tę zmianę.

Nie należy rezygnować ze swojego dotychczasowego życia. Wiadomo, że będzie ono inne, ale można wszystko dobrze zorganizować, pogodzić. Ważne jest żeby w tej całej zmianie odnaleźć siebie. Umieć znaleźć czas na swoje pasje, dbać o swoje relacje, odpocząć kiedy tego potrzebujemy. Nie odkładać swojego życia na później, bo później może nie nadejść. Przy tym cieszyć się rodzicielstwem, czerpać najwięcej ile się da ze wspólnych chwil, bo kto jak kto, ale dzieci umieją być szczęśliwe od tak. Mimo iż rodzicielstwo wiąże się z ograniczeniami to trzeba korzystać z życia pełną parą. We trójkę też się da, a jak jest zabawnie. Uśmiech małej osóbki jest wart wszystkich nieprzespanych nocy. Nie trzeba rezygnować z siebie stawiając na rodzinę.

A jak zmieniło się Wasze życie po urodzeniu dziecka?
  • Też lepiej wykorzystuję czas. I nauczyłam się opuszczać wiele rzeczy. Nie zdążyłam czegoś zrobić dziś, to zrobię jutro lub pojutrze. Świat się nie zawali 😉

  • Ciężko mi wypowiadać się na ten temat, bo nie mam dzieci. Być może kiedyś będę miała i też stanie mi się bliska taka tematyka. Póki co mogę jedynie zaobserwować jak rodzicielstwo wpłynęło na moich bliskich czy choćby koleżanki, które mają już dziecko. To na pewno przyjęcie dużej odpowiedzialności, ale i niesamowita radość, współdzielenie życia. Oczywiście przy tym na pewno doskonała organizacja.
    Pozdrawiam 🙂

    • Tak, to wielka odpowiedzialność i lepiej się nad tym nie zastanawiać na co dzień, żeby nie zwariować 🙂

      A na zapas też nie ma co myśleć – dopiero jak człowiek staje przed wyzwaniem, jakimkolwiek zresztą, dopiero wtedy wie, że da radę, a może nawet więcej 🙂

      • Kiedy jesteśmy w obliczu wyzwania okazuje się ile tak naprawdę potrafimy z siebie dać 😉

  • Piekne i wartosciowe konkluzje. Nie jestem mama ale mysle, ze bycie odrobine samolubna wyzwala w nas tylko lepsze relacje z bliskimi. Sciskam, Daria x

  • Fajnie, że się odnalazłaś i stworzyłaś nowe priorytety i w taki świetny sposób wykorzystujesz wolną chwilę na działanie i coś dla siebie. Myślę, że jest to bardzo ważne, by czuć się komfortowo w nowej sytuacji. Czasem po prostu trzeba dać sobie na luz i odpocząć, by wrócić z podwójną energią 🙂 ja za bardzo nie jestem w stanie się wypowiedzieć, bo wszystko jeszcze przede mną, ale wiem jedno: warto brać Ciebie przykład kochana 🙂

    • Racja ważne jest, żeby w tym okresie robić coś dla siebie. To jest istotne dla naszego komfortu psychicznego, spędzając 24/7 z dzieckiem czasami można mieć dość. 🙂

  • podoba mi się stwierdzenie: „Nie odkładać swojego życia na później, bo później może nie nadejść.” 🙂 rozbraja mnie dziecięca szczerość <3 czasem jedno zdanie malucha może zrekompensować nieprzespaną noc 🙂

  • bardzo … motywujący post! serio. jestem młodą mamą i czytając to, aż się usmiechnelam! Zaczynam miec tak samo jak ty. Ja mialam duzy problem z powodu braku snu, lecz usmiech dziecka z rana wynagradza nieprzespaną noc. Wiele rzeczy odpuscilam, a raczej poswięciłam, lecz nie żałuje tego, bo w zamian otrzymałam coś bezcennego. Te zielone oczy, które patrzą na mnie tą jedną i jedyną miłością!

    • Czasami wystarczy popracować nad swoja organizacją i nie trzeba rezygnować z czasu dla siebie, z pasji. Szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko 😉

      • pracuje nad tym 🙂 musze tylko dogadać się z moim szefem … tfu córką! 😀

  • Każda zmiana przynosi w naszym życiu nowe wyzwania i wymaga przeorganizowania pewnych kwestii, żeby znów jakoś się odnaleźć. Urodzenie dziecka to ogromna zmiana nie tylko dla samych rodziców, bo pojawia się nowy członek rodziny ale dla całego dotychczasowego funkcjonowania. To porządna rewolucja, ale jestem pewna, z resztą jesteś tego świetnym przykładem, że można się powoli z tym wszystkim uporać i znaleźć czas na wszystko. Może jest go mniej, bo wiadomo wartości się wtedy zmieniają, ale jeśli nam na czymś zależy to znajdziemy sposób i rozwiązanie. Poza tym to jest tak jak piszesz w swoim komentarzu poniżej szczęśliwa mama = szczęśliwe dziecko. I warto o tym pamiętać. 🙂

    • Dokładnie jeśli czegoś chcemy to zawsze się jakoś wykombinuje czas na realizację 😉

  • Ja dopiero tak naprawdę zaczęłam żyć, po urodzeniu dziecka 🙂

  • Moje życie odkąd zostałam mamą tak naprawdę na dobre się zaczęło. Wcześniej to była powierzchowność. To chłopcy nauczyli mnie czym jest miłość, co znaczy bezgranicznie kochać, ufać, biec choć zmęczenie daje o sobie znać. To banały ale tak prawdziwe.

  • Nie mam jeszcze dzieci, ale bardzo przeraża mnie wizja braku czasu dla siebie. Tak jak napisałaś, każde dziecko jest inne, ale patrząc po rodzinie i znajomych to rzadko kto potrafi znaleźć balance życiowy po pojawieniu się dziecka.

    • Przy dziecku najważniejsza jest dobra organizacja, bez niej wszystko leży i nasza życiowa harmonia również 🙂

  • Andrzej Wosiek

    Podziwiam, nie mam dzieci i nie planuję. Nie wiem skąd ludzie biorą tyle energii i zapału do opieki. Zdaję sobie sprawę, że każdego życie radykalnie się zmienia. Nie da się przewidzieć jakie będzie dziecko, tak jak piszesz, nie da się przygotować na nie, nauczyć jak być rodzicem itd. Jest to dla mnie tak przerażające, że każdy kto decyduje się na dziecko jest dla mnie bohaterem. Pozdrawiam

  • Agni M

    Zgadza się, zmienia się podejście do pewnych spraw – na jedne tematy robisz się bardziej wyczulona, a inne rzeczy zaczynasz ‚olewać’ bo wiesz że są sprawy ważne i ważniejsze 🙂 Poza tym musisz się troche przewartościować – nie uszczęśliwiasz juz innych ludzi, tylko patrzysz na potrzeby swoje i dziecka. Macierzyństwo to spore wyzwanie, ale miłość dziecka jest wystarczającym wynagrodzeniem 🙂 pozdrawiam

    http://matkowac-nie-zwariowac.blogspot.com

  • przystanek_ Mama

    Tak, życie zmienia się i to bardzo. Ale wszystko w naszych rękach, w naszej głowie. Wystarczy dobra organizacja i pozytywne myślenie, bo przecież piękne jest życie 🙂
    Jestem mamą pracującą zawodowo na pełen etat, zajmuję się domem, wychowuję dziecko, uprawiam Canicross… Wszystko się da, wszystko jest możliwe 🙂

    • Jesteś doskonałym przykładem na to, że jak się chce to można. Dobra organizacja jest kluczowa 🙂

  • Ja mam dwoje i wysypiam się w cztery godziny .-) Moje życie się zmieniło. Wcześniej spałam 10 🙂

  • Andrzej

    Czlowiek przestaje imprezowac. Zmienia sie myslenie. Kasy jest mniej. Znajomi przestaja sie odzywac. Rodzina zaczyna sie wpieprzac, ale za nic bym tego nie zamienil;)

  • Oczywiście, że następuje znaczna zmiana – od teraz Twoje serce przebywa poza Twoim ciałem 🙂

  • Przede wszystkim zmieniają się priorytety. O wszystkim myślę w nieco inny sposób. Więcej planuję. Szukam chwili dla siebie, a kiedy już ją mam…tęsknię za córką. I tak już prawie 8 lat 🙂

  • Ojj… moje życie zmieniło się bardzo, bardzo, bardzo! Chyba przewartościowałam wszystko co możliwe. Okazało się, w jakich dziedzinach jestem totalnym słabeuszem i super hero. Niestety, wstawanie wczesne nigdy nie było moją mocną stroną, za to przekonałam się, ile potrafię udźwignąć – 5, 6, 10 kg – dawałam radę XD Do tego mogłam zobaczyć, jak wielki problem sprawia mi panowanie nad emocjami. Zaczęłam nad tym pracować. Także powiem szczerze – macierzyństwo uświadomiło mi, jakim człowiekiem naprawdę jestem.

    • Mi też macierzyństwo uświadomiło jaka jestem i dzięki niemu zaczęłam, chciałam po prostu zmienić niektóre cechy 😉

  • Madre słowa! I choć temat dziecka jest mi baaaardzo odległy, to jednak na różnych blogach można znaleźć wiele wspaniałych wskazówek. Tak na przyszłość 🙂

  • Moje życie totalnie zostało wywrócone do góry nogami. Było dobre, ale chyba czegoś w nim brakowało, teraz czuję totalne spełnienie, jest inaczej, jest lepiej, a ja uwielbiam patrzeć na ten mały cud, który właśnie poznaje smak pomarańczy piszcząc przy tym i machając rękami 🙂 Zawsze doceniałam małe rzeczy, a teraz widzę w tym jeszcze większy sens 🙂 Buziaki dla Was!

    • Ja też czuję się teraz spełniona. Dziecko potrafi wypełnić ciepłem i radością cały dom 😉

  • Czasami strasznie tęsknię za moimi zajęciami sprzed dzieciaków. Czasami mam wrażenie, że nie podołam obecnej sytuacji. Braknie mi w końcu sił. Ale nie było jednej sekundy, w której żałowałabym, że mogę codziennie ucałować te małe łapki <3

    • Wszystko jest kwestią dobrej organizacji i wykorzystania na maksa czasu kiedy dzieciaki śpią. A co takiego robiłaś przed dziećmi? Może da się to jakoś zorganizować?

  • Bardzo sobie cenię wszystkie zmiany jakie we mnie się dokonały odkąd mam dzieci, naprawdę sądzę, że stałam się lepszym człowiekiem. To budujące jak macierzyństwo wychodzi wszystkim na plus. 🙂
    Bookendorfina