Czytam [ze słownikiem], czyli książki po angielsku

Przeczytać książkę w oryginale to jest coś. Tylko ciężko tak zrozumieć od razu całą treść, a wizja ciągłego zaglądania do słownika nie wydaje się być najlepszą. Z pomocą przychodzą książki po angielsku od Wydawnictwa [ze słownikiem],  wydają się idealne, ale czy są?

Ostatnio zaniedbałam mój angielski. Tak to już jest, jeśli nie używa się języka na co dzień to słówka, wyższa gramatyka gdzieś uciekają. Przeczytanie książki ze słownikiem miało też na celu trochę moje sprawdzenie siebie: jak sobie radzę, jak rozumiem treść. Musze przyznać, że nie jest źle, ale to dobry start na powrót do regularnych lekcji.

Czytanie książek po angielsku nie dla wszystkich jest łatwe. Zdaję sobie sprawę, że często też osoby będące na bieżąco z językiem muszą korzystać ze słownika w poszukiwaniu niezrozumiałych wyrazów. Czytając i jednocześnie zaglądając co chwilę do słownika można zgubić wątek i to nie raz. Wydawnictwo [ze słownikiem] zdecydowanie ułatwia czytanie po angielsku.

Książki [ze słownikiem]

Książki są wydane bardzo estetycznie. Ich minimalistyczne okładki na pewno będą pasować do każdej biblioteczki. Podoba mi się takie rozwiązanie, zwłaszcza, że są to klasyki. Wydawnictwo ma w swojej ofercie wiele ciekawych tytułów. Ja zdecydowałam się na Pollyanne E.H. Porter i Opowieść wigilijną K. Dickens. Inne ciekawe książki to Duma i uprzedzenie, Tajemniczy ogród, Alicja w krainie czarów, Ania z Zielonego Wzgórza. Każdy może znaleźć coś dla siebie, bo jest w czym wybierać. Niektóre tytuły to taki powrót do dzieciństwa, co jest bardzo przyjemnym doświadczeniem. Można wracać do swoich ulubionych powieści z lat szkolnych i czytać je w wersji oryginalnej. Połączenie przyjemnego z pożytecznym.

Na początku każdej książki po angielsku można znaleźć słowniczek z wyrazami, których najczęściej użyto w tekście. Ich znajomość pomaga w zrozumieniu treści w większości, dlatego warto sobie je przypomnieć lub po prostu trochę się z nimi zaznajomić. Przy treści powieści na każdej stronie można znaleźć wypisane najtrudniejsze wyrazy. Przyznam, że kiedy zaczynałam czytać to moje oczy ciągle uciekały w stronę mini słowniczka, jednak jest to do opanowania i z każdą stroną było już tylko lepiej. Tak samo było z czytaniem, więc nie zrażajcie się gdy zaczniecie czytać. Najpierw szło mi powili, muszę przyznać, że to moja pierwsza książka po angielsku, jednak kiedy weszłam w rytm było już całkiem nieźle. Na końcu książki również znajduje się słownik, zawiera on wszystkie wyrazy z książki. To też pomaga, gdy chcemy powrócić do jakiegoś słowa.

Czytam [ze słownikiem], czyli książki po angielsku

Co nam daje czytanie książek w oryginale?

Dzięki czytaniu książek w oryginale przede wszystkim oswajamy się z językiem. To, że umiemy się porozumiewać nie oznacza, że znamy pisownię wszystkich wyrazów, czy też ich kontekst. Przez czytanie po angielsku zapoznajemy się z używaniem języka. Oczywiście samo czytanie nie sprawi, że będziemy od razu płynnie mówić, ale na pewno przybliży nas do rozumienia języka i zaznajomi z nim. Może kogoś też, tak jak mnie, zmotywuje do powrotu do nauki.

Czytanie po angielsku z książkami od Wydawnictwa [ze słownikiem] jest świetnym rozwiązaniem pomagającym przy nauce języka angielskiego. Utrwala słowa, przybliża używanie języka, formy, skróty. Mogę szczerze polecić taką formę rozwoju i co najważniejsze można uczyć się w domu.

Co myślicie o czytaniu po angielsku? Skusilibyście się na taką książkę ze słownikiem?

 

Mam dla Was niespodziankę: Od 10 do 17 kwietnia możecie zamówić książki [ze słownikiem] z 10% rabatem. Wystarczy złożyć zamówienie na e-mail biuro@zeslownikiem.pl i w tytule wpisać hasło makehappylife -10%.
  • August Ciechociński

    Czytam książki po angielsku, ale niestety coraz częściej odkładam je na półkę i biorę książkę w języku polskim. Dzięki twojemu wpisowi na pewno sięgnę po angielskie książki, które leżą u mnie na parapecie. 🙂

  • Kurczę, widzę już nie pierwszy raz książki z tego wydawnictwa i muszę przyznać, że bardzo mnie kusi poczytanie w oryginale. Tym bardziej, że wydawnictwo bardzo to ułatwia 😉

  • Megly

    W liceum zdecydowanie częściej wybierałam książki w języku angielskim. Teraz tęsknię za tym czytaniem. Obecnie sięgam po książki po polsku, ot tak – bo jest łatwiej, wygodniej. Mam taki odruch.
    Z chęcią poczytałabym jeszcze po angielsku 🙂
    Ale oglądanie filmów po angielsku z angielskimi napisami bardzo wiele daje 🙂 To kultywuję do dziś, choć staram się coraz częściej wyłączać napisy i oglądać po prostu po angielsku.
    Pozdrawiam poniedziałkowo 🙂

    • Kiedyś też oglądałam filmy po angielsku, ale jakoś mnie to nie kręciło. Może dlatego, że nie przepadam ogólnie za filmami. Od czasu do czasu coś tam obejrzę, albo pójdę do kina 🙂
      Ściskam! :*

  • wow nie wiedziałam, że sa książki ze słownikami ;o!

  • Do tej pory nie odważyłam się na czytanie książek po angielsku, ale książki, o których piszesz z wydawnictwa ze słownikiem brzmią zachęcająco – muszę przejrzeć ich ofertę.

  • Faktycznie wydają się być świetną propozycją, zaglądałam już na stronę wydawnictwa, ale jest tak wielki wybór, że nie mogę się zdecydować… 😉

  • Nigdy za bardzo nie próbowałem czytać książek po angielsku. Niby moja znajomość tego języka jest na poziomie bardzo zadowalającym, ale jakoś nie potrafiłem się przełamać. Pierwszą pozycją, którą przeczytałem w oryginalnym języku, był uwielbiany przeze mnie Harry Potter! Tak, nie zrozumiałem wszystkiego i zdarzyło mi się sprawdzić słówko, czy dwa, ale to nadal świetne doświadczenie, ponieważ nie ważne, jak dobre tłumaczenie będzie, nie będzie ono idealnie oddane. Motyw wydania książki po angielsku z tłumaczeniem jest świetny. Pozdrawiam! 🙂

    • Motyw zdecydowanie zasługuje na pochwałę, bo to dobre rozwiązanie. Gratuluję Ci przeczytania HP, podziwiam 🙂

  • Oj, mnie by się chyba już nie chciało 😉 Kiedyś nawet przymierzałam się do robienia tłumaczeń literackich, ale człowiek na starość się rozleniwia 😉

  • Myślę, że to ciekawa alternatywa dla anglojęzycznych książek. Sama jestem na etapie nauki angielskiego więc zastanawiam sie, czy nie spróbować. Mam podobną opcję także z uwzględnieniem ćwiczeń i powoli zamierzam do niej powrócić, ale na razie opornie mi to idzie.

    Edit: Właśnie zauważyłam, że na stronie jest nawet napisany poziom – super!

  • Jak dla mnie bardzo fajny pomysł i może nawet sprawię sobie taką książkę na próbę i zobaczę, jak mi pójdzie.

  • silwana

    Już wcześniej myślałam o książkach tego wydawnictwa, ale ceny mnie odstraszyły. Tzn. ceny książek dla dzieci są w porządku, ale ja myślałam bardziej o Pride and Prejudice.

  • Właśnie zastanawiam się nad kupnem tych książek. Fajna sprawa! Kiedyś zdarzało mi się czytać z normalnym słownikiem, ale jakoś nie szło, bo długo trzeba było szukać słów. Ja naprawdę mało rozumiałam, dlatego tak to wszystko się dłużyło. Chyba się skuszę 🙂

    • Ciężko tak czytać i co chwile wertować słownik, dobrze że mamy takie udogodnienia 🙂

  • Ja właśnie czytam sagę Harrego Pottera po angielsku i bardzo mi się podoba taka forma „obcowania” z językiem 🙂

  • Aleksandra Bogusz

    Super, nie miałam poęcia, ze istnieje coś takiego jak książka ze słownikiem. Będę musiała poszukać wersji francuskiej bo tez „zapuściłam” się troszkę językowo..

    • Marek Zarzycki

      Książki ze słownikiem – ciekawa rzecz, ale do nauki języka polecam anglojęzyczne kluby Toastmasters, Dzięki otwartej formule spotkań, można powoli nauczyć się wypowiadać, a z tym mamy największy problem, bo tekst rozumiemy, ale boimy się mówić. Pozdrawiam

  • Anna Kot

    super sprawa 🙂

  • Dee Lukasik

    Gdy zaczynałam studia w Anglii, to spędzałam długie godziny nad słownikiem. Teraz najczęściej czytam ebooki, bo wystarczy zainstalować słownik na czytniku, potem kliknąć na niezrozumiałe słowo i tłumaczy automatycznie. Chyba bym już nie wróciła do papierowej wersji, mimo, iż książki naprawdę wyglądają ładnie

    • Żałuję, że nie mam czytnika, świetne rozwiązanie 😉

  • Zdecydowanie nie jest to łatwe. Sama czytam ze słownikiem i to wiele ułatwia, ale i tak dla osoby, która wcześniej tego nie robiła – jest to wyzwanie. 🙂 Wyzwanie,które mimo wszystko warto podjąć! 🙂

    • Też wcześniej nie czytałam po angielsku, ale jestem dumna teraz z tego i z podjęcia kolejnego wyzwania 😉

  • staram się czytać regularnie po angielsku :)) zamówię sobie coś nowego z tego sklepu 🙂 może dojdzie przed świętami:)

  • Te wydania są świetne! 🙂 A czytanie książek w oryginale bardzo polecam, czasami można je zupełnie inaczej odebrać i jakoś tak… lepiej się wczuć w świat autora.

  • Paweł Polejowski

    „To, że umiemy się porozumiewać nie oznacza, że znamy pisownię wszystkich wyrazów, czy też ich kontekst.” <– Wyrazy same w sobie nie mają kontekstu, ale mogą zmieniać swoje znaczenie zależnie od niego. Książki widziałem w Empiku, świetny pomysł! 🙂

  • Wszędzie pełno zdjęc z tymi książkami. Chyba muszę je w końcu kupić! 🙂

  • Wiem z doświadczenia, że najlepiej uczyć się języka czytając książki w oryginale.

  • Fajna sprawa dla początkujących, ja już osiągnęłam szklany sufit z angielskim, ale z innym językiem czemu nie 🙂 Miło się czyta książkę z taką swobodą, że nie myślisz nad słowami, tylko cieszysz się nią tak jak po polsku, ale wiadomo że dla większości ludzi to ciężko osiągalne.

  • Pingback: 5 radości - Makehappylife.pl - blog o szczęściu, rozwoju i codzienności()

  • Oj mi się chyba nie zdarzyło czytać w ten sposób, ale mój znajomy z USA w ten sposób uczył się języka polskiego! Był zafascynowany Hobbitem, Władcą Pierścienia Tolkiena oraz Wiedźminem Andrzeja Sapkowskiego. Czytał oryginały i porównywał z angielską wersją. Mówi, że bardzo szybko nauczył się wielu słów.

    • Jak widać, czytanie w obcym języku może nam pomóc w jego nauce 😉

  • Justpoint Ofview

    I to jest świetny sposób na kontakt z językiem, wzbogacenie słownictwa czy poprawę swoich umiejętności lingwistycznych 🙂