On znał sposób na sukces, a Wy?

Każdy z nas ma cele, marzenia, oczekiwania wobec siebie i innych ludzi. Realizując swój plan krok po kroku liczymy na sukces, na zrealizowanie swoich pragnień. Myślenie o sukcesie, a zdobywanie go to dwie inne sprawy. Czy znacie sposób na sukces tak jak on?

Sukces dla każdego z nas oznacza coś innego. Mamy inne cele w życiu, inne pragnienia. Jedni chcą mieć firmę, ktoś małą księgarnię na rogu, a jeszcze ktoś inny ma zamiar zostać wynalazcą. Czasami sukces to nie tylko kariera zawodowa, rozwijanie swojej działalności. To też np. zmagania z utratą wagi, czy pokonanie swoich granic. To cel, którego osiągnięcie daje mnóstwo satysfakcji i radości. Tylko jedno jest wspólne chęć zdobycia. Czy chęci wystarczą, żeby osiągnąć sukces?

On znał sposób na sukces, a Wy?

Do wszystkiego w życiu praktycznie doszedł sam. Samouk, który szybko zakończył naukę szkolną, uczył się głównie przez czytanie książek. Podobno zanim dokonał wielkiego odkrycia próbował 5000 razy. I wcale nie uważał tego za porażki. Powiedział, że „większość ludzi przegapia okazję, bo jest ona ubrana w kombinezon i wygląda jak praca.”  I to właśnie ona jest sposobem na sukces. Lata pracy, samozaparcie, dyscyplina i próby przyniosły mu oczekiwany rezultat.

O kim mówię? O Edisonie

Czym jest więc ciężka praca?

Z czym wiąże się chęć osiągnięcia sukcesu? Właśnie z ciężką, żmudną (przez liczne próby) pracą. Praca to nie tylko, tak jak myśli większość osób, wysiłek fizyczny. To także inny wymiar pracy. To po prostu systematyczne, efektywne działanie, które zbliża nas do zrealizowania zamierzonych celów, osiągnięcia kariery zawodowej, czy nawet zbicia fortuny.

Ciężka praca to działanie przez 10, 12, a nawet i więcej godzin dziennie. To wyrzeczenia względem rodziny, wakacji, przyjemności. To wczesne poranki, ciągłe poszerzanie horyzontów, szukanie nowych rozwiązań. To po prostu stałe zaangażowanie. Często nie widać ile godzin, a nawet lat potrzeba na wypracowanie pewnego poziomu, na zrealizowanie swoich pragnień, po prostu osiągnięcie sukcesu. Widać tylko to, co na wierzchu, a rezygnacji z przyjemności niestety już nie.

Jak osiągnąć sukces?

Osiągnąć sukces można wtedy, gdy skrupulatnie pilnujemy siebie, czyli dzięki samodyscyplinie. Przywracanie siebie do „porządku,” czyli do działania bywa trudne, bo zawsze znajdzie się jakaś wymówka. Samodyscyplina pomaga kiedy nam się nie chce, a mimo wszystko działamy i zmagamy się z lenistwem. Często właśnie to „lenistwo” jest tylko w naszej głowie i zaraz po podjęciu pracy, ucieka.

Sukces kojarzony jest z kompletnym brakiem odpoczynku. Niestety kto chce osiągnąć sukces musi „cisnąć,” a na przyjemności przyjdzie czas później. Taka smutna prawda. Jednak jestem za tym, żeby słuchać swojego organizmu. Kiedy mówi stop, kiedy szwankuje zdrowie to znak, że trzeba coś zaradzić, albo czasami porządnie się wyspać. Przesilony organizm nie da rady osiągnąć sukcesu. Mały reset, chwilowy odpoczynek zdecydowanie pomagają i dają świeże spojrzenie na pracę.

Umiejętność przezwyciężania porażek i wyciągania z nich lekcji pomaga w dalszym działaniu. Byle problem nie powinien powodować, że rezygnujemy ze świetnego pomysłu, realizacji celów. Czasami porażka wydaje się być katastrofą, ale z perspektywy czasu wnioski z niej wyciągnięte mogą pomóc. Może przyczynić się do powstania nowego, świetnego pomysłu. Porażki mają wzmacniać, uodparniać i uczyć, a nie powodować zaniechanie.

Żeby odnieść sukces trzeba być otwartym i ciągle poszerzać swoją wiedzę. Świat ciągle się rozwija i idzie do przodu. Nauka i poszerzanie umiejętności są bardzo ważne, ale np. firma też powinna się rozwijać. W tym w czym się „siedzi” trzeba być na bieżąco. Konkurencja nie śpi 😉

Edison dokonał ponadczasowego odkrycia właśnie dzięki ciężkiej pracy, a żył w czasach w których miał ograniczone możliwości. Dzisiaj my mamy łatwiejszy dostęp do wiedzy, mediów, reklamy. Są kursy online, szkoły, dostępne publikacje, e-booki. Świat stoi otworem.

Naszą największą słabością jest poddawanie się. Najpewniejszą drogą do sukcesu jest próbowanie po prostu, jeden, następny raz  T. Edison

Jesteście gotowi do ciężkiej pracy, aby osiągnąć sukces?
  • Bardzo dobry i ciekawy wpis. Moje klimaty 😉
    Jednak jeśli chodzi o Edisona to trzeba być ostrożnym…
    Jest wiele cytatów, które krążą w sieci, a które nigdy nie zostały wypowiedziane przez Edisona (wiem, bo szukałem u źródeł i sam publikowałem kilka sentencji, które nigdy nie wyszły od niego).
    Dodatkowo ilość prób – są wersje, że 1tys, 5tys. i 10tys. prób.
    Ostatnia i najważniejsza sprawa (którą też niedawno pojąłem) – Edison nie wynalazł żarówki. Ulepszył, opatentował. Ogólnie wokół Edisona jest wiele sprzecznych informacji.

    Jeśli chodzi o sukces, to według mnie najważniejsza jest chyba wytrwałość i pasja. Tzw. ludzie sukcesu walczyli dalej, gdy inni już dawno dali sobie spokój. Ludzie sukcesu mieli czasem obsesję na punkcie swojego rzemiosła – być może kontakty z innymi ludźmi i rodziny na tym cierpiały. Ludzie sukcesu wykonywali próby, aż osiągnęli to co chcieli. Pracowali cały czas na 100%. Mieli też wizję, widzieli wyraźnie czego chcą i nie przejmowali do wiadomości niepowodzenia. Byli wyszydzani, niekiedy wyizolowani i nazywani szaleńcami. Kochali swoje rzemiosło i interesowały ich wyniki-nie wymówki.

    Kolejną ważna kwestia jest to, że oni mieli silne ‚Dlaczego’. Nie ‚Jak’.
    To ich ciągnęło do przodu. Ich ‚Dlaczego’ pokonywało każdą przeszkodę i wszystkie wątpliwości.
    Pozdrawiam.

    • Tak wiem, że ciężko dokopać się do źródeł cytatów. Napisałam „podobno” jeżeli chodzi o ilość prób, bo różne źródła podają inne dane i zdaję sobie z tego sprawę 😉 No właśnie z tym wynalezieniem żarówki to taka ciężka sprawa. Wiele podręczników, publikacji mówi, że to Edison, a w internecie natknęłam się na to, że to zupełnie nie on. Byłam ciekawa jak czytelnicy zareagują. Może bezpieczniej będzie jak go tak nie będę nazywała, po co wywołać lawinę niezgody 😉

      Pasja jest bardzo ważna w realizacji celów, bo to ona daje powera, sprawia, że chce się działać. Ale bez prób, ciężkiej pracy i ciągłego szlifowania nic z tego nie będzie. Pasja bez rozwoju nie przerodzi się w sukces. Na przykład ktoś kocha tworzyć biżuterię, ale nie zna się kompletnie na marketingu, stronach internetowych, sprzedaży (bez tego nic się dzisiaj nie obroni), a w początkowej fazie nie da się zatrudnić wszystkich. Tak więc ta osoba musi przysiąść i zabrać się do nauki i wprowadzania tego w życie. To czasami żmudna praca, która nie ma nic wspólnego z pasją, ale chcąc robić swoje, robimy też rzeczy pośrednio z tym związane.

  • Zgadzam się z tym wszystkim. Kurczę…

    Samodyscyplina jest konieczna! Wydaje mi się, że to to z czym mam największy problem, a przecież bez tego ani rusz. Wszystko stoi w miejscu. Odpoczynek jest bardzo ważny! Wystarczą dwa dni aktywnego odpoczynku, tak jak lubię i od razu inna motywacja i chęć do działania. Poszerzanie swojej wiedzy – wiadomo. 🙂 No i te porażki… zdarzają się każdemu, ale gdybyśmy nie potrafili ich przezwyciężać nie szlibyśmy do przodu.

    Sama esencja. 🙂

    • Ja też mam problem z samodyscypliną właśnie i staram się pilnować siebie 😉

      Chciałam wyciągnąć właśnie tylko to co najważniejsze 😉

  • Dla mnie sposobem na sukces jest robić to, co się kocha i w czym jest się dobrym 🙂

    • Zgadzam się. To rozbije każdą przeszkodę. Jest nam to najbliższe, tym oddychamy.

  • Samodyscyplina to konieczność. Do tego zaangażowanie i uświadomienie sobie, że to podróż, która może nie mieć końca ani żadnej daty ważności, po której będzie można powiedzieć dobra zrobiłem co swoje, wystarczy. Czasami jeszcze się na tym łapie, że problemy zmniejszają moje zaangażowanie w działanie, ale najczęściej coraz mniej. A poza tym każda rzecz jakiej się po drodze uczymy jest po coś. Więc warto tą drogę pokonywać, bo już sama podróż i wytrwałość w niej to wielki sukces, nawet jeśli nie zakończy się jakoś hucznie. 🙂

  • Megly

    Nawet nie wiesz jak takie wpisy są potrzebne. Ciężka praca, wytrwałe dążenie do celu, konsekwencja. Niby się to wszystko wie, a dobrze jest, jak się to utrwali co jakiś czas.
    Sukces to suma wielu czynników, jednak nie jest on abstrakcją. Wytrwałością, samodyscypliną, zaangażowaniem można wiele osiągnąć.

    Pozdrawiam ciepło.

    • Właśnie to wszystko niby jest oczywiste, ale czasami brakuje takiego odświeżenia, które dodaje chęci do działania 😉

  • Ja nie mam parcia na sukces, wyscig szczurów, itp. ale jestem pełna podziwu dla Edisona i dla każdej osoby, która systematycznie i konsekwentnie dąży do sukcesu.

    • Ja lubię swoją równowagę 😉 Czasami mam tak, że chce mi się działać na maksa, a czasami potrzebuję totalnego slow 😉

  • Wszystko to prawda, dyscyplina, konsekwentne dążenie do celu, niepoddawanie się…zgadza się.

  • Pięknie napisane 🙂 I bardzo mądrze 🙂 Myślę, że wielu ludzi przecenia motywacje, jednocześnie ignorując samodyscyplinę 🙂 A naprawdę, trzeba CHCIEĆ żeby coś zrobić i działać 🙂 Sama dziś na swoim blogu napisałam o tym, ze nie rozumiem bierności. Przecież nic się samo nie zrobi!

    • Oczywiście, że nic się samo nie zrobi. Niektóre rzeczy wymagają lat pracy. Może nasze społeczeństwo teraz jest takie niecierpliwe i szybko odpuszcza?

  • Wydaje mi się, ze mnóstwo osób posiada swoją strefę komfortu. I może poszerza wiedzę, jest otwartym, ale ciężko im… ciężko pracować.

  • Danuta Brzezińska

    Podoba mi się pierwsze zdanie,”…Każdy z nas ma marzenia….”, niestety nie każdy. Co do Edisona, ostatnio dużo mówi się o jego żonie:-)

    • Nie natknęłam się na żadne informacje na temat jego żony, ale chętnie poczytam 😉

    • Wg mnie każdy żywy ma marzenie.
      Jeśli nie ma marzeń to umarł.
      Nie da się żyć i nie marzyć/pragnąć czegoś w przyszłości.
      Nawet 90letnia babcia ma marzenia, np. o spokojnej śmierci czy żeby jej rodzina ją dobrze zapamietała czy cokolwiek innego.

  • Trzeba również pamiętać aby być wytrwałym i nie schodzić z wybranej ścieżki w połowie drogi. Trzeba eksperymentować- jeden eksperyment się nie uda trudno, robię kolejny lepszy.

  • Kajetan Sobczak

    Znam sposób na sukces – nie marnowanie czasu. Po prostu. Odkąd od kilku lat odpowiednio zarządzam swoim czasem, wszystko wydaje się łatwiejsze.

    • Chociaż to nie jest takie łatwe to masz rację. Trzeba wytrwałości, samodyscypliny, żeby nie marnować czasu tylko działać 😉

  • Aga

    Cześć, Edison to ciekawa postać, ciężka praca na pewno nie była mu obca. Jednak historie o jego rywalizacji z Teslą skutecznie go odbrązowiają. Superciekawe, polecam

  • Zawsze droga do sukcesu ekscytuje mnie najbardziej!

  • Krążę wokół podobnych tematów. Cieszę się, że do Ciebie trafiłam 😉

  • Myślę, że jestem gdzieś na drodze do osiągnięcia sukcesu – w końcu na wymarzoną medycynę się dostałam, więc dlaczego nie miałabym osiągnąć czegoś idąc w tym kierunku? 🙂

    Edison to ciekawa postać 🙂

    • Bardzo się starałaś żeby się dostać na medycynę 😉 Masz w sobie dużo samodyscypliny i wytrwałości 🙂 Trzymam kciuki za Twój sukces! 🙂

  • Sukces to coś, co chodzi nam po głowie bardzo często 🙂 Ale droga doń bywa wyboista. Bardzo fajny post! Pozdrawiam 🙂

    • Trzeba tę drogę przemierzyć, a to niestety nie jest łatwe 😉

  • Difriperi.pl

    Fajny wpis, zapamiętam Twoje mądre słowa na dłużej.

  • Wszystko prawda. Ważne jest żeby nie bać się porażek I nie dać sobie podciąć skrzydeł!

  • Dee Lukasik

    Nie wiem, czy ciężka praca jest dla mnie ideałem szczęścia 😉. Uważam, że wazne jest by się nie bać próbować, ryzykować, korzystać z okazji. Szczęściu zawsze trzeba pomóc, przychodzi tylko do odważnych

    • Może ideałem szczęścia nie, ale częścią sukcesu na pewno 😉 Bez pracy nic niestety samo nie przychodzi 😉

  • Tak, jestem gotowa, ale pamiętając, że relaks powinien być nieodłączną częścią ciężkiej pracy 👍

  • Chyba jestem i już zaczęłam na niego pracować.

  • Sukces jest taki złudny… Najgorsze jest to, że ludzie dostrzegają tylko jego efekt, a nie cały proces, który do niego doprowadził. Wydaje się nam, że wystarczy strzelić palcami i od razu wygramy. Widzę to teraz po sobie. Osiągnęłam coś na co pracowałam całe 2 lata (!), ale nikogo już nie interesuje jak i ile to zajęło, że mi się udało. Dla takich osób mam przykrą wiadomość: nigdy nie istnieje droga na skróty!

    • Właśnie ludzie widzą tylko efekty, a nie nasze wyrzeczenia. Tak jak napisałaś droga na skróty w sukcesie nie istnieje 😉

  • Zaangażowanie, systematyczność, trochę czasu i będzie dobrze 🙂 ja należę do tych niecierpliwych 🙂 ale dążę uparcie do swoich celów 🙂

  • Właśnie ciężko pracujemy nad pracami magisterskimi, mamy nadzieję, że okażą się sukcesem ;P

  • No cóż… kto się nie rozwija, ten się cofa, jak to mawiają 😉 Dodatkowo dzisiejsze czasy wymagają na nas dużo szybszy rozwój niż niegdyś, a z drugiej strony mamy też więcej narzędzi do tego. Także.. do boju! 😉

  • To prawda, Edison jest wzorem do naśladowania:) daje dobry przykład, bo na swój sukces trzeba pracować nawet latami, ale jeśli to jest coś, co jest zgodne z naszym „powołaniem” to nie powinno nam wtedy przeszkadzać. Wtedy jest latwiej, dlatego dobrze jest zaglądnąć wgłąb siebie i pomyśleć czym dla mnie jest sukces i z czego będę dumna jeśli to osiągnę, inaczej nie ma to sensu:)

  • Och Wychowanie

    Bardzo ważne wskazówki, samo nic nie przyjdzie 🙂

  • Teresa Bęben

    Osobiście uwielbiam historię sukcesu Richarda Feynmana, Walta Disneya i Henrego Forda. 🙂 Edisonowi też przyjrzę się bliżej. 🙂

  • Guesswhatpl

    Dyscyplina, konsekwentne dążenie do celu, niepoddawanie się – to podstawa do osiągnięcia wymarzonego sukcesu. Warto też mieć obok siebie kogoś, kto będzie Was motywował, to mega działa.

    • To prawda dobrze mieć taką osobę w swoim otoczeniu 😉

  • Kiedy na świecie pojawił się mój synek wszystko przewartościowałam i przestało mi zależeć na jakimś wielkim sukcesie. Był okres, kiedy pracowałam po 10-12 h dziennie przez 6-7 dni w tygodniu. Miałam wyznaczone cele i dążyłam do nich nawet kosztem swojego zdrowia. Teraz zmądrzałam, inne rzeczy są dla mnie ważne. Oczywiście chcę żyć na godnym poziomie i nie musieć się martwić o jutro, ale od sukcesu czy pieniędzy ważniejszy jest dla mnie czas spędzony z moją rodziną, czas dla siebie. Niestety gdy tak dużo pracowałam życie przeciekało mi przez palce, nie chcę aby reszta mojego życia tak wyglądała.

    • Równowaga i słuchanie swojego organizmu w dążeniu do sukcesu jest ważne. Wiem o czym mówisz bo moje dziecko też przewartościowało mnie totalnie, ale nie tylko 🙂

  • Pingback: 4 mity pozytywnego myślenia - makehappylife.pl blog()