Mapy myśli – narzędzie do efektywnej nauki i nie tylko

 

Mapy myśli są już chyba znane każdemu z nas. Mają one wiele zastosowań i są dobrym narzędziem do nauki, ale nie tylko. Ostatnio wykorzystuję je także do planowania, blogowania i rozwoju.

Mapa myśli to system notowania w formie grafiki. Główny temat to centrum, z którego wywodzą się odrębne skojarzenia. Mapa myśli przeważnie u mnie wygląda jak słoneczko, ale może być to również bardziej rozbudowana sieć.

O mapie myśli słyszałam już kilka lat temu, ale jakoś nigdy szczególnie nie przyglądałam się temu narzędziu i nawet nie próbowałam wprowadzić je w życie. Teraz wiem, jak dużo czasu mogłam zaoszczędzić np. na studiach.  Wszystko zaczęło się, gdy trafiłam na post Uli Phelep i pokazała ona jak dzięki mapom myśli ciekawe szukać pomysłów na posty blogowe, zgodne z naszą tematyką. U mnie sprawdziło się to idealnie, więc zaczęłam korzystać z nich dużo częściej.

Korzystanie z map myśli pomaga zaoszczędzić czas, być bardziej produktywnym, kreatywnym. Zdecydowanie takie rozpisywanie pomysłów ułatwia działanie, ale i naukę. Z dobrej mapy myśli jesteśmy w stanie nauczyć się dużo więcej i szybciej. Może dlatego, że  pokazują one szerszą perspektywę danej informacji?

Jak wykorzystać mapy myśli?

Blogowanie

Jak już wspomniałam, ja korzystam map myśli głównie do tworzenia nowych postów blogowych. Kiedy dopada mnie brak weny to tworzenie ich  zdecydowanie pobudza moją kreatywność. Spisuje najbardziej popularne posty na blogu i tworze takie „pod tematy.” Bywa ciekawie i czasami śmiesznie. Czasami wychodzi z nich zupełnie coś nowego. To najlepsza, jaką do tej pory przetestowałam, metoda na tworzenie pomysłów na posty.

Planowanie

Od kiedy prowadzę Bullet Journal nie mam żadnych ograniczeń w kwestii planowania, a tym bardziej notowania. Więc wszelkie powiązane plany, zajęcia dużo efektywniej realizuję kiedy ciekawie je rozpisuje. Rozpiska w BuJo „inspiracje” też jest najczęściej prowadzona w formie mapy myśli. Rozkładanie zadań/ pomysłów na czynniki pierwsze pobudza do tworzenia kreatywnych rzeczy. Mapy myśli nadają się też do robienia wszelkich list TO DO. Kiedy mamy natłok zadań, obowiązków to ich rozpisanie pomaga powiązać ze sobą niektóre zajęcia, a wtedy praca nad nimi jest bardziej efektywna.

Nauka

Mapy myśli pomagają w efektywnym uczeniu się. To łatwy sposób do zapamiętania i zrozumienia często trudnych zagadnień. Rozpiska pokazuje temat z szerszej perspektywy przez co łatwiej go zrozumieć. Natomiast elementy graficzne i skróty myślowe zawsze pomaga w zapamiętaniu i zrozumieniu. Mapy myśli świetnie sprawdzają się przy nauce w domu, kiedy nie mam czasu na szczegółowe notatki i zależy nam, żeby temat w miarę szybko ogarnąć.

Codzienność

Tworzyć mapy myśli można do wszystkiego. Zaczynając od zwykłej burzy mózgów, a kończąc na organizacji wesela. Tu ograniczyć nas może tylko nasza wyobraźnia, ale jak tylko podepnie się temat to reszta poleci już sama.

Mapy myśli

Mapy myśli muszą być piękne.

Wcale nie chodzi o to, żeby tracić czas i dopracowywać każdy szczegół. Chodzi o idee, gdy nie mam czasu, to robię je po prostu długopisem, bez szczególnej staranności. Najważniejsze jest to jaki dają efekt, a nie to jak wyglądają. Zgodzę się, że przy nauce bardziej pomagają kolory, rysunki. Gdy ktoś nie ma zdolności plastycznych to przecież nie będzie przepisywał, rysował w kółko tej samej mapy, tylko po to żeby wyszła „idealnie.” Mapa myśli ma być praktyczna, ma się nam przydać.

Można też tworzyć mapy myśli za pomocą aplikacji. Jakie to proste – klik i jest. Nie potrzeba nawet kartki i długopisu, wystarczy telefon 😉 Ogólnie jestem zwolenniczką tych kartkowych map, bo lepiej zapamiętuję gdy coś piszę. Jednak każdy z nas ma inne preferencje, dlatego dobrze, że mamy tyle możliwości.

Mapy myśli nie są dla każdego. Słuchowcom mogą wydawać się one nudne i nie zauważą oni żadnych korzyści z ich tworzenia, natomiast wzrokowcom wręcz przeciwnie. Wszystko zależy od nas samych i od tego co u nas „działa.” To jest tak samo jak z wyznaczaniem celów. Jednym jest to potrzebne do realizacji, inni świetnie sobie radzą bez tego.

Znacie mapy myśli? Stosujecie u siebie? Może znacie jakieś inne narzędzia do kreatywnego pobudzenia?