Nie uczę się online, bo… 5 mitów na temat nauki w internecie

Kursy online są od pewnego czasu bardzo popularne. Rynek twórców jak i nabywców ciągle się powiększa. Jednak są jeszcze takie osoby, które wierzą w mity na temat nauki w internecie i nie korzystają z jego możliwości.

Internet jest pełen informacji, niekoniecznie tych wartościowych, dobrych, mających nas czegoś nauczyć. Praktycznie każdy z nas może wrzucić do internetu wszystko, co chce, ale zawsze z tego pełnymi tego konsekwencjami. Niektórzy nadal myślą, że są tu anonimowi.

Selekcja wiadomości z którymi mamy styczność na co dzień jest bardzo ważna. W przeciwnym przypadku zaleje nas mnóstwo niechcianych informacji, bzdur, śmiesznych filmików i ucieknie z życia kilka godzin. Wybór tego, co chcemy oglądać, z czego korzystać zależy od nas. Tak samo jest w przypadku nauki to my wybieramy kursy, portale, e-booki, z których chcemy czerpać wiedzę. Sprawdzić czy dany kurs jest wartościowy i odpowiedni dla nas można w bardzo prosty sposób. Pisałam o tym w moim krótkim e-booku „Jak wybrać wartościowy kurs online

Spore grono osób nie korzysta z możliwości jakie daje nam internet, bo z góry ma swoje utwierdzone przekonania na ten temat. Często są one zasłyszane od znajomych, albo powstały w wyniku trafienia na kiepskie szkolenie. Chciałam dzisiaj rozwiać kilka wątpliwości na temat samej idei nauki przez internet i pokazać, że takie kursy mogą być na prawdę przydatne.

nauka-w-internecie

5 mitów na temat nauki w internecie

#1 Nauka online jest nieefektywna

A ja zapytam, co jest efektywne? Przeglądanie podręczników, słuchanie wykładów? Jeżeli nie chce nam się pogłębiać wiedzy to nikt nam jej łopatą do głowy nie nałoży. Więc to zależy tylko i wyłącznie od naszych chęci. Ponadto myślę, że przekaz audiowizualny, możliwość powrotu do nagrania, ćwiczenia, które od razu wprowadzamy w życie dają większy efekt niż sucha teoria.

#2 Online marnujemy tylko czas

Jest wręcz przeciwnie o ile umiemy odciąć się od rozpraszaczy, wyznaczyć czas na kurs i go po prostu przerobić. Online mamy przeważnie pewien okres dostępu do kursu, więc każdy może go robić swoim tokiem, bez pośpiechu. Decydujemy kiedy chcemy korzystać z kursu, w jakich godzinach i jak długo. To mi się najbardziej w nich podoba 😉 Wybierając naukę standardową mamy ograniczony czas, nie można go powtórzyć (chyba, że wykupi się ponownie) i zadawanie pytań nie jest takie elastyczne jak online.

#3 Ciężko przysiąść do samokształcenia

Motywacja potrzebna jest nie tylko do samoedukacji, ale także przy standardowych szkoleniach. W domu tak naprawdę to my wybieramy kiedy chcemy się uczyć, nie mamy narzuconego terminu. Kiedy jesteśmy chorzy, albo wypada nam nagły wyjazd można to po prostu przełożyć, na żywo nie mamy takiej możliwości. Elastyczność nauki pozwala dopasować kurs do planu dnia. Tak samo tempo nauki zależy tylko i wyłącznie od nas, co pomaga lepiej zagłębić się w temat i wrócić w razie niezrozumienia, chęci powtórzenia. Przy szkoleniach na żywo tego nie ma.

#4 Brak kompetencji autorów

Ostatnio sporo mówi się, że internet zalała fala „specjalistów.” Każdy może nim być w każdej dziedzinie. Dlatego przystępując do darmowego kursu, albo kupując kurs online trzeba zapoznać się z autorem. Ostatnio popularne są kursy online robione przez blogerów i łatwo ich sprawdzić na podstawie tekstów, odbioru, próbki kursu a nawet przez zadanie prostego pytania na grupie. To nie zajmuje dużo czasu, a my utwierdzamy się w rzetelności autora.

#5 Bo są drogie

Jakiś czas temu usłyszałam, że kursy online są bardzo drogie. Zdziwiło mnie to stwierdzenie, bo przecież odchodzi tu kwestia dojazdu do miejsca kursu, ewentualnego noclegu, opłat i całego zaplecza szkolenia. Faktem jest, że jeżeli chcemy uzyskać konkretną, zaawansowaną wiedzę od profesjonalistów to musimy za to zapłacić, ale kwota ta i tak jest niższa niż miałoby się odbyć to  w formie szkolenia na żywo.

 

Te  mity na temat nauki w internecie krążą już od dłuższego czasu, mam nadzieję, że udało mi się trochę rozjaśnić Wam, że to wcale nie jest nieopłacalne dla nas. Wiem, że nauka online nie jest dla wszystkich, każdy z nas ma inne predyspozycje i inne oczekiwania, ale warto próbować nowych rzeczy. Są też darmowe kursy, na których można sprawdzić czy metoda nam odpowiada, albo skorzystać z próbek, które dają autorzy.

Jeżeli nadal wahacie się nad zakupem jakiegoś kursu, to zachęcam Was do przeczytania mojego e-booka.

Korzystacie z uczycie się online, czy macie opory przed taką formą nauki?
  • Przyznam że już nie raz chciałam wykupić jakiś kurs online ale do tej pory zawsze się wachalam

  • Oj najgorzej to się zebrać! Kursy online są ok, mój mąż tak uczy się grafiki i fotografii i naprawdę jest bardzo dobry w tym.

  • Dla mnie to świetna alternatywa nauki stacjonarnej. Mogę przerabiać materiał wielokrotnie, uczyć się kiedy chce, korzystać z grup wsparcia. Ja tę formę polecam 🙂

  • Megly

    Najtrudniej jest spróbować, a potem to już samo idzie – z górki.
    Najgorzej zacząć. Jak już się przekonamy, że to dla nas – to potem apetyt rośnie w miarę jedzenia.
    Wcale nie są drogie, można coś atrakcyjnego wyszukać nawet na darmo. Dla chcącego nic trudnego.
    Pozdrawiam serdecznie z pięknej Austrii! 🙂

  • Ja nie widze problemu w nauce online, taka forma nauki pozwolila kilka lat temu np skonczenie szkoly w USA mojemu mezowi ktory pochodzi z Europy, powiem wiecej pracuje na lepszych stanowiskach niz jego koledzy ktorzy uczyli sie stacjonarnie, dlatego ze ma pewne doswiadczenie ktorego im brak 😉

  • Marcelina Rzepa

    Nigdy nie korzystałam z takiej formy kursów, choć muszę przyznać, że często oferta i cena kusiły. / rzepaczki.pl

  • Z zawodu jestem trenerem pracującym z grupami na żywo i przyznaję, że wg mnie jednak szkolenia tą metodą uważam, za dające więcej efektów (miałam okazję testować kursy online jako uczestnik i jako ich producent). Wiem, jednak, że kursy online to przyszłość więc mam nadzieję, że ich jakość będzie z biegiem czasu rosła. (czego i sobie życzę – gdy będę robiła własny kurs online) 😀

  • oj ja to mam spisaną listę kursów online, które chcę przerobić! Moim zdaniem są świetnym rozwiązaniem dla wielu ludzi, ułatwiają dostęp do wiedzy np. ludziom którzy zyją daleko od ośrodków miejskich. A jeśli ktoś nie ma motywacji do kursu online to moim zdaniem znaczy, że wcale nie chce wiedzy proponowanej na kursie przyswoić, a jeśli tak jest to po co w ogóle robić jakikolwiek kurs? bo szef kazał? bez sensu!

    • Dokładnie jeżeli nie ma chęci i motywacji to niczego się nie nauczymy 🙂

  • Nigdy nie korzystałam z takich kursów z tego powodu, że jeszcze nie natrafiłam na taki, co do którego byłabym przekonana, że jest mi rzeczywiście potrzebny. 😉 Myślę, że to ważne, żeby wiedzieć czego się chce i nie załować, że kupiliśmy coś bez czego moglibyśmy się obyć. Jeżeli jednak kiedyś natrafię na kurs, który rzeczywiście będę chciała przejść, to nie będę miała oporów przed zapłaceniem za niego, bo w moim odczuciu kwoty, które zazwyczaj są wyznaczane, są jak najbardziej ok. Często też zdarzają się różne promocje.

  • Ja w sumie chyba najwięcej nauczyłam się online, ale nie z kursów, a z informacji, których sama sobie wyszukiwałam 🙂

  • Ja myślę odwrotnie – w internecie można się wiecej nauczyć niż w szkole – tak bywa najczęściej! Tutaj możemy wybrać to, co nas interesuje, a przyjemniej się uczy czegoś, co faktycznie chcemy wiedzieć :)) Myślę, że warto spróbować i olać mity! 🙂

  • Dla mnie nauka online to super sprawa. Lubię korzystać z tej formy nauki i chętnie po nią sięgam. Jak w każdej opcji można znaleźć plusy i minusy, ale jest tyle form nauki, ze każdy znajdzie coś dla siebie. Poza tym nie trzeba od razu inwestować w to pieniędzy. Są opcje darmowe. Wiadomo jedne lepsze, drugie gorsze, ale można dzięki temu sprawdzić czy to dla nas. I jeśli nam się spodoba to korzystać dalej. Mnie taka nauka jak najbardziej odpowiada. 🙂

    • Właśnie najlepiej sprawdzić na własnej skórze czy nam to odpowiada, darmowych opcji jest mnóstwo 😉

  • Pewnie, że wszystko zależy od kursu, nie można wszystkich wkładać do jednego worka. Dla nas największy problem to odcięcie się od rozpraszaczy 🙂

  • Myślę, że w kursach online najtrudniejsze jest ich ukończenie (:
    Łatwo jest się zapisać, zacząć z hurra optymizmem, trudniej wygenerować w sobie odpowiednią dawkę systematyczności i motywacji do samodzielnej pracy. Trudniej, niż na tradycyjnym szkoleniu czy kursie, gdzie obecność innych ludzi działa jak katalizator. I to wydaje mi się najczęstszą przyczyną mówienia o „nieskuteczności” nauki online.
    Swoją drogą ciekawe ile kursów jest kończonych. Bo sama muszę przyznać, że wiele szkoleń z Coursea czy innych portali zaczynała z entuzjazmem, a potem o nich zapominałam :>

    Mnie osobiście taka forma ogromnie odpowiada, choćby dlatego, że sama ustalam sobie kiedy mogę coś przepracować i kiedy mam czas.
    Nie wszystko jest dla wszystkich, wiadomo 🙂 Ale na pewno warto próbować, choćby z darmowymi opcjami na początek.

    • Właśnie można sprawdzić za darmo czy to w ogóle do nas przemawia.
      Jeżeli ktoś chce się rozwijać w jakieś dziedzinie i potrzebuje wiedzy w danym temacie to przerobi kurs. Kiedy kupiłam kurs nt. marketingu na fb i przerobiłam go od deski do deski, bo potrzebowałam tego do prowadzenia fanpage 🙂

  • Klaudia Kałążna

    Dziękuję za ten artykuł, bo sama pracuję nad moim kursem online. Uczestniczyłam i uczestniczę, w wielu kursach online, zwłaszcza anglojęzycznych. Jest to dla mnie rozwiązanie idealne, ponieważ nie musze marnować czasu na dojazdy, mogę wrócić do modułu kursu i jeszcze raz zgłębić wiedzę w dowolnym momencie. Ważne jest dla mnie również to, że mogę dostosować tempo uczenia się do siebie, bo przecież każdy z nas wykonuje ćwiczenia i uczy się inaczej.

  • Holly Golightly

    Myślę, że niezdecydowanym rozjaśniłaś w głowach. Należy usuwać takie blokady. A najlepiej z pomocą polecenia osoby, która ma w tym doświadczenie.

  • Oj faktycznie to mity, które funkcjonują w świadomości ludzi ale z doświadczenia wiem, że większość z nich dot. też szkoleń stacjonarnych zatem tak naprawdę sprowadza się to moim zdaniem do nastawienia i prorozwojowych postaw 🙂

  • Cóż jeśli dobrze poszukać, to nawet wiedzę ekspercką jesteśmy w stanie zdobyć w cenie rachunku za Internet, aczkolwiek trzeba dobrze szukać. Trafny artykuł, mam nadzieję, że niektórych zmotywuje do podjęcia nauki, a nie ciągłego szukania wymówiek 😉

    • Właśnie często takie „gadanie” to tylko zwykłe wymówki 😉

  • Serio? Ktoś w ogóle wygaduje takie bzdury na temat nauki online? Aż mnie to dziwi. Jak dla mnie to jedne z najlepszych form szkoleń. Osobiście je uwielbiam, zwłaszcza wtedy, kiedy potrzebuję podnieść kompetencje w pracy, a mam mało czasu. Wyjazdy kosztują o wiele więcej i marnuje się przy nich sporo czasu. Czasami ludzie faktycznie nie są może w 100% specjalistami, nie mają papierka, tzw. „magistra”, ale co z tego? Skoro potrafią przekazać wiedzę, dla mnie papier w takim razie nie ma znaczenia.

  • Kursy online są takie same jak kursy standardowe, mają tylko inną formę. Musimy się bardziej spiąć, by je zaliczyć, zmotywować się, ale poza tym… Nie ma zbyt wielu różnic. Swego czasu chodziłam na kurs Empiku – uczyłam się dzień przed zaliczeniem, nie miałam większego parcia, niż gdybym odpaliła coś online. 🙂

  • Kasia Bolek

    kursy online są świetne, ale….gdy jestem w domu i próbuję się uczyć moje dziecko zawsze coś ode mnie chce. A wieczorami już nie zawsze mam ochotę na długie siedzenie przed komputerem. Niestety póki co wybieram tradycyjną naukę, gdy muszę wyjść z domu mogę się 100% skupić na chłonięciu wiedzy 🙂

  • Andrzej

    a wiesz, że nawet jest przedmiot teraz, jak nauczanie przez internet? Mój tata jest nauczycielem i robił z tego podyplomówkę. Szybko to wszystko idzie do przodu. Ja za dziecka miałem fajny kurs euro plus do angielskiego, co prawda nie był przez neta, bo jeszcze nikt go prawie wtedy nie miał, ale za to robiło się go na kompie i nauczyłem się z niego więcej, niż ze szkoły:)

    • Nie słyszałam o przedmiocie jak uczyć sie przez internet. Może to i dobrze, bo pomoże selekcjonować i tworzyć wartościowe treści 🙂

  • Zaskoczyłaś mnie bo nie spotkałam się z żadnym z tych mitów;) Ja korzystam chętnie i właściwie uczę się tylko online, od kiedy mam dzieci:)

  • Klaudia Wnuk-Adamczyk

    Przyznam się że jeszcze nie korzystałm z takich kursów. Chciałabym nauczyć się hiszpańskiego ;). I może właśnie skorzystam z kursu w takiej formie.

  • Ja korzystałam z kursów on line i jestem bardzo zadowolona. Jako, że są on line, muszą zmieścić się w formie krótkich filmów, materiałów PDF, aby nie zanudzić kursanta. To sprawia, że otrzymujemy wiedzę wyselekcjonowaną. Bez zbędnych informacji co ma często miejsce podczas kursów tradycyjnych.

    Ps. Trafiłam na twój blog przypadkowo, bo pomyliłam 1 słowo szukając innego bloga. Wiem jednak że zostanę tu na dłuzej 🙂