Rozwojowa biblioteka #1, czyli co warto przeczytać

Bardzo chętnie sięgam po książki z zakresu psychologii, rozwoju osobistego i biznesu. Te zagadnienia wprowadziły dużo pozytywnych zmian w moim życiu, a ja chętnie wyciągam z nich, co raz więcej dla siebie. Od czasu do czasu czytam również inną literaturę, żeby zrobić sobie mały reset.

Polecę Wam dzisiaj książki, które zdecydowanie zmieniły moje podejście do kilku bardzo ważnych spraw życia codziennego. Czasami są to właśnie niuanse, które zmieniają nasze podejście. Zauważyłam, że sporo z Was szuka dobrych, ciekawych i rozwojowych książek, a niestety nie zawsze można na takie trafić.

Rozwojowa biblioteka

„Kobieta niezależna” Kamila Rowińska

Książkę tę chciałam przeczytać od dłuższego czasu, ale moja lista ciągle rosła. Traf chciał i udało mi się ją wymienić w ramach wymiany międzyblogowej „Przeczytaj i Podaj dalej.” Podoba mi się, że tekst autorki jest przeplatany wywiadami, które pokazują jak wybrane kobiety radziły sobie, jak pracowały na swój sukces i godziły to wszystko z życiem domowym. Od samego początku w punkt trafione obalanie mitów związane z bogactwem, w które sporo z nas jeszcze wierzy.

Autorka w swojej książce skupia się na tym jak łączyć życie zawodowe z życiem domowym. Nie da się zrobić wszystkiego na 100%, ale można umiejętnie pogodzić wszystkie obowiązki, angażując w to również członków rodziny. Można spokojnie prowadzić biznes, być dobrą matką, żoną i rozwijać siebie. Najważniejsze jest umiejętne rozgraniczenie.

Dosadne stwierdzenia utwierdzają czytelnika w tym, że nie zawsze życie toczy się tak jakbyśmy tego chcieli. Bycie na utrzymaniu męża, w okresie kiedy jesteśmy sprawne, zdolne i mamy odchowane dzieci jest bardzo ryzykowne. Życie bywa przekorne. Rozwód, śmierć, choroba – może sprawić, że zabraknie płynności finansowej, nie będzie żadnego zabezpieczenia. Tak samo jak w przypadku braku jakichkolwiek oszczędności. Wielu ludzi nie oszczędza, bo twierdzi, że nie ma z czego. Przecież nie trzeba od razu odkładać kosmicznych sum. Ziarnko do ziarnka… Nie wiemy, co nas czeka w przyszłości: mogą zlikwidować emerytury, może być potrzebna nagła wizyta u lekarza, badania… Wszystko kosztuje, często niemałe pieniądze. W młodości nie myśli się o takich sprawach, ale kiedy zacząć jak nie teraz?

Musimy być świadomi naszych wyborów i ich konsekwencji. To, co dzisiaj zrobię lub nie będzie mieć duży wpływ na to, jak będzie wyglądała moja przyszłość.

ksiazki-rozwoj-osobisty

„Jak przestać się zamartwiać i zacząć żyć” Dale Carnegie

Przeczytanie tej pozycji daje zupełnie nowe spojrzenie na wiele istotnych spraw, które nas otacza. Każdy boryka się w problemami dnia codziennego, z pracą, obowiązkami, czasami dochodzą i takie, które nas przerastają. Dobrze wiedzieć jak racjonalnie podejść do problemu i nie skreślać od razu całej pracy. „Chłodne” spojrzenie na sprawę często pokazuje, że jednak mamy mnóstwo opcji. Czasami też okazuje się, że to wcale nie jest taki duży problem, jak nam się z początku wydawało.

Autor pokazuje nam nie tylko jak radzić sobie ze stresem i problemami. Daje też cenne wskazówki na temat wdzięczności, szczęścia. „Przestańmy rozmyślać o wdzięczności czy niewdzięczności, a zacznijmy dawać dla samej radości dawania.” Wydaje się proste 🙂 Carnegie pomaga wyciągać nam wnioski i likwiduje nasze wyobrażenia o problemie i ciągłych zmartwieniach, ale nie tylko. Moim zdaniem to ciekawa lektura, jak ułatwić sobie życie i zacząć się nim cieszyć.

„7 nawyków skutecznego działania” Stephen R. Covey

Zacznę od tego, że nie jest to książka do poduszki. Jest to raczej pozycja do głębszej analizy i pracy. Jak autor pisze „Wiedzieć coś, ale nie wprowadzać tej wiedzy w czyn, to tak, jak wcale nie wiedzieć.” Covey sam otwarcie pisze, że zmiany mogą być efektem tylko i wyłącznie pracy. Z resztą nie wierzę, że można zmienić swoje życie/nawyki/nastawienie tylko po przeczytaniu jakiejś książki. Wszystko wymaga pracy, ćwiczeń.

Siedem zasad, które przedstawia nam autor mają przybliżyć nas do życia w harmonii zarówno w życiu zawodowym jak i prywatnym. Przedstawione nawyki mają budować nas i nasze relacje z otoczeniem. Należą do nich:

  1. Bądź proaktywny
  2. Zaczynaj z wizją
  3. Rób najpierw to, co najważniejsze
  4. Myśl w kategoriach wygrana – wygrana
  5. Staraj się najpierw zrozumieć, potem być zrozumiany
  6. Synergia
  7. Ostrzenie piły

Z samej listy można się domyślić co autor miał na myśli. Chodzi przede wszystkim o działanie. Trzeba coś robić, żeby zrealizować cele, ustalać priorytety, mieć dobre relacje z innymi. Trzeba być aktywnym, np. w związku. Często zapominamy o tym i przyjmujemy, że miłość jest już na zawsze i nie trzeba pracować nad związkiem. Jest wręcz przeciwnie i to chyba jest bardziej ekscytujące niż taka powszechność.

Czasami nie mamy świadomości jak zachowanie, nastawienie, a nawet sam uśmiech mogą zmienić naszą sytuację. Jesteśmy zbyt zamknięci i nie wychodzimy z inicjatywą. Do tej książki wrócę pewnie nie raz, bo nie da się wszystkiego wprowadzić tu i teraz. Realne przykłady pomagają, zmuszają nas do refleksji i podjęcia jakiś działań. Jednak jest to długotrwały proces.

 

Lubie książki, które zmuszają do refleksji. Nie zawsze muszą to być książki typowo rozwojowe, przecież literatura powszechna też potrafi zmusić do przemyśleń. Dobrze jest coś wynieść z czytania dla siebie, ale równie dobrze jest po prostu dać się porwać. Książka jest dobra na wszystko.

A Wy co przeczytaliście ostatnio? Macie takie książki (niekoniecznie rozwojowe), które wpłynęły na Wasze życie?

 

  • Pierwszą książką mam i czeka w kolejce. Druga od zawsze była u mnie w domu rodzinnym. Kiedyś próbowałam ją czytać, ale już nie wiele z niej pamiętam – teraz też planuję do niej powrócić. A co do trzeciej książki, jeszcze nie miałam z nią styczności. 🙂

    Ja mam dużo książek, które w jakiś sposób na mnie wpłynęły, ale z takich rozwojowych ostatnio zachwyciła mnie książka „Wstań” i cały czas o niej myślę. 🙂

    • Nie czytałam „Wstań” ale skoro pobudza do rozmyślań, to już mi się podoba 🙂

  • Książka Dale Carnegie jest na mojej liście do przeczytania. W domu mam bardzo dużo książek rozwojowych, bo mój Kot czyta tylko takie, ale jakoś do tej pory nie zagłębiłam się w żadną z nich, a wiem, że powinnam. Póki co zmieniłam moje podejście do nauki nawyków i planowania dzięki książce „Lepiej”, która otworzyła mi oczy na wiele spraw.

    • Nie czytałam tej książki, ale zapisuję na listę 🙂

  • Ciekawe książki, chociaż o wszystkich gdzieś już tam słyszałem, ale „Kobieta niezależna” to chyba jednak nie do końca pozycja dla mnie 🙂

    Osobiście to jestem bardziej na etapie wdrażania i działania, bo kiedyś za bardzo zatrzymałem się tylko na czytaniu, a prawda jest taka, że po samym czytaniu nic się nigdy nie zmieni.

  • Paulina R-w

    z tych trzech czytałam tylko Kamilę Rowińską książkę kupiłam po szkoleniu. Napisana mega prosto i atut i nie. Ale na pewno można znaleźć w niej wiele cennych wskazówek. Dwa pozostałe tytuły zapisałam zdecydowanie lubię takie rozwojowe pozycję tych nie znam więc 🙂

  • Jestem na etapie czytania kolejnej książki o zarządzaniu czasem. Początek mnie do polecania jej nie skłania. Chętnie bym przeczytała o zamartwianiu się, znaczy jak przestać to robić. Zdecydowanie za często to robię.

  • Megly

    Ooo! Jakie fajne propozycje! 🙂
    Mogłabym się na nie pokusić. Dobrych książek nigdy dość.
    W wakacje zawsze czytam jeszcze więcej.
    Pozdrowionka 🙂

  • Nie znam żadnej z tych propozycji, ale koniecznie muszę się im przyjrzeć! Powinnam chyba zainteresować się taką rozwojową literaturą i zacząć czytać jej nieco więcej. 🙂

    • Twoje czytanie kojarzy mi się tylko z Adasiem 😀

      • Haha, fakt, Adaś moją miłością, ale spokojnie, jeszcze nie oszalałam i czytam coś więcej! 😀

  • „Jak przestać się zamartwiać i zacząć żyć” chyba wiemy komu ją polecić 🙂 Znalazłoby się się kilka takich osób 😀

  • Czytałam każdą z polecanych przez Ciebie książek i wszystkie jak najbardziej polecam 🙂 Dla mnie książkami, które wpłynęły na moje życie były „Cztery umowy” oraz „Ścieżka miłości” Don Miguela Ruiz. Proste, krótkie, a jednocześnie niesamowicie uzmysłowiły mi wiele rzeczy.

    • Nie znam, ale chętnie przeczytam więc zapisuję tytuły 🙂

  • Mnie od czasu do czasu nachodzi do sięgnięcia po tego typu książki, ale to muszę mieć jakiś taki nastrój na nie 🙂

  • Kasia

    Zdecydowanie „potęga podświadomości „. ☺

  • Marcelina Rzepa

    Bardzo zainteresowała mnie książka ” Kobieta niezależna”, chyba po nią sięgnę i przeczytam mam nadzieję jednym tchem 🙂

    http://www.rzepaczki.pl

  • Z Twoich propozycji chętnie przeczytałabym książkę Kamili Rowińskiej. Bardzo cenię sobie to co ta kobieta robi i jak wiele osiągnęła. Ale nie miałam jeszcze okazji czytać niczego co wyszło spod jej ręki. Więc czas to chyba nadrobić. 🙂
    A taką książką, do której chętnie wracam i która wiele poukładała mi w głowie jest „Bez cukru, proszę”. To wywiad z Katarzyną Miller. Kobietą, którą uwielbiam i cenię za to jaka jest. Książka uświadamia wiele. Przede wszystkim to jak my kobiety same potrafimy wyrządzać sobie krzywdę. Jak nasze dzieciństwo ma ogromny wpływ na to kim jesteśmy, kiedy dorastamy. Jak nauczyć się cieszyć z drobnostek i wiele innych pięknych rzeczy. To jedyna książka, która jest pełna zaznaczonych fragmentów, zrobionych na bokach notatek pełnych przemyśleń. I choć nie piszę po książkach, a fragmenty wolę sobie wynotować – to poczułam, że ta zostanie ze mną na długo i jeszcze wiele razy do niej wrócę. Więc pozwoliłam sobie zachować w niej cząstkę siebie. 🙂
    Więc polecam. Myślę, że przypadnie Ci do gustu. 🙂

    • Nie znam tej książki, ale K. Miller też uwielbiam za jej taki luz. Chętnie wiec przeczytam tę książkę 🙂

  • Nie znam żadnej z tych książek ale naprawdę brzmią ciekawie

  • Ciekawe polecajki 🙂 Jak byłam młodsza czytałam kiedyś książkę Seana Covey’a „7 nawyków skutecznego nastolatka” – była genialnie napisana, takim prostym, kumpelskim językiem, a w środku znalazłam wiele rysunkowych inspiracji! 🙂

    • Nie słyszałam, ale ciekawa alternatywa dla nastolatków 🙂

  • Lubię ten typ literatury. Ostatnio to chyba moja ulubiona. Dałaś do myślenia tym oszczędzaniem w razie choroby lub innej awarii.
    Skoro może być niekoniecznie rozwojowa, to na mnie największe wrażenie zrobiła książka „Into the wild” Jon’a Krakauer. Zresztą tak samo, jak i film. Oparte na prawdziwej historii <3

  • „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” to wg mnie najlepsza książka w swojej kategorii. Zaś „7 nawyków skutecznego działania” zapisuję sobie do sprawdzenia 🙂

  • 7 nawyków mam, ale jakoś mnie ta książka nie porwała. Reszty z nich nie znam 🙂

  • Amerykańscy Bogowie! Konflikt pomiędzy tym co stare, a nowe. W przeróżnych aspektach. Książka zrobiła na mnie mega wrażenie i zostawiła z własnymi, wewnętrznymi konfliktami 🙂

  • Jak przestać się zamartwiać i zacząć żyć – tytuł idealny dla mnie 🙂 zdecydowanie za dużo się martwię

  • Patrycja Czubak

    Nie mogłam przebrnąć przez książkę „Jak przestać się martwić i zacząć żyć” Jakoś nie przekonała mnie do siebie.

    • na prawdę? A co Ci się nie podobało w niej?

      • Patrycja Czubak

        Te przykłady z życia jakoś mnie nie przekonały.

        • Do mnie trafiły 🙂 Dobrze, że jest tyle pozycji na rynku, że każdy możne znaleźć coś co do niego trafia 🙂

  • PrzeczytałemPL

    Hej, dzięki za ten artykuł. Książka „Jak przestać się zamartwiać i zacząć żyć” czeka u mnie na półce na swoją kolej. Tego autora przeczytałem: “Jak zdobyć przyjaciół i zjednać sobie ludzi”. Bardzo, bardzo polecam:) Ciągle zaglądam do tej książki! Mam nadzieję, że kolejna będzie równie nasycona pozytywną wiedzą. Szkoda, że tego nie uczą w naszych szkołach 🙁

    • Mogli by co nieco przemycić do naszej edukacji szkolnej – to prawda 😉

      • PrzeczytałemPL

        Polecam także o podobnej tematyce: „Getting Things Done, czyli sztuka bezstresowej efektywności” oraz „4-godzinny tydzień pracy”. Wartościowe książki. Mam nadzieję, że komuś pomogą.

  • Znam wszystkie trzy i wszystkie wniosły do mojego życia cos innego 🙂 Kamilę Rowińską podziwiam za jej determinizm i odwagę 🙂 nie miała łatwego startu ani bajkowego życia, wręcz przeciwnie…. ale nie ubolewała nad tym tylko wizęła życie w swoje ręce i wyporwadziła na prostą 🙂