Droga na skróty to droga donikąd

Ile razy zdarzyło Wam się coś skrócić, olać, pominąć? Skróty kuszą nas na każdy kroku i w każdej reklamie. Zrób to szybko, weź teraz, schudnij bez wysiłku, miej natychmiastowy efekt. Tylko czy rzeczywiście droga na skróty zadowoli nas na dłuższą metę?

Chcąc sobie ułatwić wybieramy drogę, która nie jest zbyt trudna. No, bo po, co się przemęczać? Po, co angażować i wkładać maksa skoro widzimy efekty, bez tego? Jesteśmy niecierpliwi, leniwi, a reklamy utwierdzają nas w tym, że niby się da. Co za bzdura! Wybieramy to, co wydaje nam się łatwiejsze do osiągnięcia. Myślimy, że sobie ułatwiamy, ale wcale tak nie jest. Przeważnie te efekty to tylko POZORY. Pani X w miesiąc schudła tyle ile chciała, to co, że na głodówce, liczy się efekt. Tylko co będzie kiedy zacznie jeść? Pan X zaczął być miły dla sąsiadów, współpracowników, uśmiecha się i stara się być optymistą. Tylko co z tego kiedy zazdrości sąsiadom i czyha na kogoś potknięcie?

Nie da się być gdzieś na pół gwizdka, bo wtedy efekty są jakie są – chwilowe. Droga na skróty to droga donikąd, bo zawsze wraca się do punktu wyjścia. Marnujemy przy tym czas, który można by wykorzystać efektywnie, tylko nam się nie chce!

 

Atrakcyjne skróty cofają

Skróty często wydają nam się atrakcyjne. No przecież taki efekt w kilka tygodni. Taka zmiana przez jedną książkę. WOW! Tylko żeby rzeczywiście osiągnąć zamierzony efekt trzeba na niego zapracować. Trzeba się starać, angażować i pracować nad sobą. Dotyczy to każdej dziedziny. Nikt nie zostanie mistrzem kuchni jeśli nie przejdzie przez jej wszystkie etapy, nie spieprzy jakiegoś dania i nie będzie próbował nowych rozwiązań. Tak naprawdę, nie ma drogi na skróty, bo ona jest zawsze pozorem.

Angażując się w jakieś zmiany, pracę, naukę oczekujemy efektów. Chcemy mieć wszystko na już! Na teraz! Niestety jesteśmy niecierpliwi i zamiast podążać drogą zaangażowania wybieramy drogę na skróty. Tylko ta droga sprawia, że wcale nie idziemy do przodu jak nam się to na początku wydaje. Nie osiągamy stałych efektów tylko chwilowe, które budzą w nas rezygnację i zaczynamy się cofać. Nie podejmujemy już żadnych działań „bo nie ma sensu” i odpuszczamy. Nie potrafimy pogodzić się z porażką, że nam nie wyszło, że przytyliśmy więcej niż zrzuciliśmy, że metody są beznadziejne. Ciężko nam się podnieść, bo przecież tak się staraliśmy, ktoś obiecał efekt, a czar prysł. Droga na skróty nigdy nie da nam trwałego efektu.

Brak realizacji celów, marzeń, radości

Nie jesteśmy szczęśliwi, bo nie umiemy być wytrwali i stale nad sobą pracować. Nie realizujemy swoich marzeń i celów, bo droga na skróty nas zawiodła i całkowicie odpuszczamy. I tak nic się nie zmieni. Bez wysiłku nie ma stałego efektu. Ostatnio krąży po sieci taka wypowiedz Roberta Lewandowskiego jeśli po meczu dupy nie są czerwone od jeżdżenia wślizgami, nie wygramy nawet z San Marino.” No i taka jest prawda trzeba dawać z siebie 100% jeżeli chcemy mieć efekt. Chcesz być szczęśliwy? Praktykuj wdzięczność, uśmiechaj się, wybacz krzywdy, nie oceniaj. Nie wszystko jest łatwe, tylko wymaga czasu.. Chcesz zmienić zawód? Idź na kursy, zmień pracę, czytaj książki, rób swoje. Wiem, że to wszystko jest po godzinach, że wszyscy bywają zmęczeni, ale jeżeli chcemy stałego efektu trzeba po prostu DZIAŁANIA.

 

Każdy z nas ma inne cele, inną wizję sukcesu więc również u każdego inaczej będzie ta droga wyglądać. Nie ma co sugerować się sukcesem innych osób, bo mamy różne predyspozycje. Dlatego też nie rozumiem tej mody na szybki efekt i ujednolicania wszystkiego. Skoro chcemy coś osiągnąć to musimy w to włożyć swój czas, pracę i się poświęcić. Gdy na początku już szukamy efektu po najniższej linii oporu to jak ważna jest dla nas ta sprawa, cel, zmiana? Chyba niewystarczająco ważna, bo gdy czegoś pragniemy to możemy się zaangażować na maksa, bez względu na wszystko.

 

Droga na skróty to droga do pozornego rezultatu.

 

Jaką drogę wybieracie najczęściej?
  • Droga na skróty sprawdza się, ale w krótkich czasowo przedsięwzięciach, kiedy już termin mocno nas goni, choć to tylko łatanie dziur. Zdecydowanie korzystniej jest rozpracować coś szczegółowo, patrzeć perspektywicznie, czasem mocniej się przyłożyć. 🙂

  • Totalnie się zgadzam! Chociaż sama jestem osobą baaardzo niecierpliwą! Świetny, merytoryczny wpis! 🙂

  • Podobają mi się Twoje zdjęcia, są takie jasne i optymistyczne 😉

  • Z jednej strony całkowicie się z Tobą zgadzam, z drugiej i tak będę szukać diety-cud 😀 Co zrobić? 😀

  • Racja, choć tak jak piszesz czasami pokusa uzyskania szybkich efektów jest zwyczajnie zbyt silna

    • Wiem, że ta pokusa jest wielka zwłaszcza gdy ktoś nam obiecuje te efekty 😉

  • Megly

    Każdy z nas ma pewnie wiele przykładów z naszego życia, że to co wydawało się trudne i wymagało wysiłku, a tym samym pozwalało nam się wykazać – gdy już to osiągnęliśmy, dawało mnóstwo satysfakcji.
    Pozdrawiam 🙂

    • Większy wysiłek zdecydowanie daje większą satysfakcję 😉

  • Jest takie powiedzenie – co łatwo przyszło, ludzie nie szanują i jest w tym sporo racji 🙂

  • To stwierdzenie „droga na skróty to droga donikąd” wydaje się bardzo mądre, ale nie zawsze działa. Czasami (zwłaszcza, gdy wiemy, że nasze wysiłki spełzną na niczym albo, że skutki naszych działań będą do owych działań niewspółmierne) warto zrobić wielki krok do przodu, omijając meandry. Odciąć się, zacząć szybciej nowy etap w życiu. Taki quantum leap (i nie chodzi mi o serial s-f).

  • Którą drogę wybieram? To zależy, ile mam w danym momencie czasu i siły. Nie każdy cel jest wart mojego pełnego zaangażowania. Jednakże jeśli mi na czymś zależy, to wchodzę w to na całego ♥.

  • Każdy idzie przez życie inaczej, nie mniej jednak miło czytać się takie teksty bo można się zainspirować

    • Można spróbować zaangażować się na maksa, bez szukania szybszych sposobów 😉

  • Zazwcyzaj wybieram droge bez skrotow z zakertami dolkami gorkami i rpzeszkodzamy. Jednym slowem keidy uda mi sie osiagnac cel znow ise cos zwali i rtzeba od poczatku… meczarnia 🙁 Nigdy mi nic nie przyszlo ot tak. Na wszystko mszue ciezko pracowac a i tak czesto nic z tego nie mam.

  • Katarzyna Berska

    Wybieram przede wszystkim drogę, która jest bliska moim wartościom. Kierując się tym, co dla mnie ważne, stawiam na stały rezultat. I tak, to wymaga pracy, czasu i poświęcenia. Efekt jednak przynosi satysfakcję i zadowolenie. A to jest najważniejsze.