Self-learning – czy to ma sens?

Któż z Was nie próbował uczyć się w domu? Próbował każdy z lepszymi bądź gorszymi efektami, z większą bądź mniejszą motywacją. Self-learning – czy to ma sens? I jak się do tego zabrać?

 

Self-learning, czyli samodzielne uczenie sie. To rodzaj nauki, w której to my decydujemy: co, kiedy i gdzie.

 

Self-learning – czy to ma sens?

Samodzielna nauka nie należy do łatwego rodzaju uczenia się. Są dużo prostsze rodzaje takie jak nauka w grupie, face to face. Ta wymaga nie lada motywacji, samodyscypliny i wytrwałości. Zaczynając często oczekiwania przewyższają możliwości. Oczekuje się szybkich efektów, chociaż nie zawsze one idą one w parze z upływającym czasem. Kiedy ich nie ma nadchodzi rezygnacja, poddanie. Chcąc zacząć uczyć się samodzielnie trzeba do tego się porządnie zabrać. Self – learning ma sens, ale gdy faktycznie chcemy się czegoś konkretnego nauczyć i jesteśmy gotowi podjąć to wyzwanie.

Jak się do tego zabrać?

Rozpoczynając samodzielną naukę trzeba wybrać taki rodzaj pomocy naukowych, które najlepiej się u nas sprawdzają. Nie stawiałabym tylko na podręczniki, zwłaszcza gdy teraz internet daje nam mnóstwo możliwości. Wszelkiego rodzaju audiobooki, kursy online, e-booki, artykuły. Dostęp do tego jest nieograniczony. Nie skupiałabym się też tylko na jednym źródle nauki, łączenie jest jak najbardziej na plus, a kreatywność poprawia naszą zdolność do nauki. Zmierzam tutaj też do mnemotechnik, które pomagają zapamiętać więcej oszczędzając czas. Niby każdy o nich słyszał, ale mało kto stosuje. Wkrótce na pewno napiszę Wam o nich więcej.

Sporą wadą samodzielnego uczenia się jest wybieranie kiepskich jakościowo materiałów. Internet jest ogromną skarbnicą wiedzy, ale jest w nim sporo śmieciowych informacji, które nic a nic nie mają wspólnego z tym co wartościowe. Selekcja ich może okazać się trudna, dlatego więc czytajmy opinie o e-kursach, ebookach, a nawet podręcznikach. Nie wszystko co jest w jakimś rankingu na pierwszym miejscu jest dobre. Z pomocą można zwrócić się nie tylko do internetu, ale na pewno osoby, które są bardziej zagłębione w temat wiedzą po jakie materiały warto sięgnąć.

Czas na samodzielną naukę to kolejna sprawa na którą warto zwrócić uwagę na samym starcie. Przy codziennych obowiązkach ciężko się zmotywować i znaleźć czas na to, żeby się uczyć. No kłania nam się tutaj nasza motywacja. Macie ją? to dobrze 😉 Gorzej jak ktoś ma problemy z zmotywowaniem się i zazwyczaj czas ucieka jak przez palce. To też sprawa wyboru priorytetów i planowania. Właśnie testuję planowanie wg koncepcji Coveya opartą o macierz Eisenhowera. Po głębszym zapoznaniu na pewno zdam Wam moją relację z tego rodzaju planowania i realizacji celów. Wracając do tematu, self – learning zapewnia elastyczność nauki. Nie tylko w ściśle określonych godzinach, ale kiedy tylko znajdzie się czas w ciągu całego dnia, pośród wszystkich planów i spontanicznych wypadów. Ta metoda daje taki komfort – dobrania sobie dogodnego dnia i efektywnej dla nas godziny. Samodzielne lekcje najlepiej ustalić wg siebie, ale też dać sobie na nie czas. Przez 45 min nauki kiedy jednocześnie robi się pranie, herbatę i buja niemowlaka do snu – efektywność jest mierna. Dlatego czas wyznaczony tylko na naukę niech będzie czasem na naukę 🙂

Samodzielna nauka ma nie tylko zalety ale i wady. Codzienne obowiązki, pożeracze czasu nie sprzyjają nauce, dlatego tak ważna jest nasza wewnętrzna motywacja. Co za tym idzie to też to czego chcemy się uczyć. Jeżeli coś jest naszą pasją, wiąże się z poszerzaniem zainteresowań to zawsze dużo łatwiej będzie się tego uczyć, niż czegoś czego kompletnie nie rozumiemy, albo co gorsza nie chcemy. Być może praca zmusza nas do poszerzania wiedzy, dlatego dobra motywacja do podstawa.

Samodzielna nauka jest dla mnie idealnym rozwiązaniem zwłaszcza gdy nie chcę tracić czasu na dojazdy, nie mam z kim zostawić dziecka. To opcja dla każdego kto chce się uczyć w domu, jest ona tylko trudniejsza. Sami musimy być dla siebie nauczycielami, sami musimy się rozliczać z tej nauki, a wiadomo jak to w codzienności bywa. Codzienne motywowanie siebie i wytrwałe dążenie do założonego celu jest przy tej technice bardzo ważne.

Jestem ciekawa jak wy podchodzicie do samodzielnej nauki. Jest to dla Was wyzwanie czy raczej norma? Potrzebujecie dodatkowej motywacji do tego?