Znaleźć czas i żyć w rytmie slow

Sporo się ostatnio słyszy o życiu w rytmie slow. Czyli takim w spokojniejszym tonie, gdzie jest czas na odpoczynek i na dostrzeganie małych cudów, na rozkoszowanie się chwilą, na zrozumienie siebie i swoich potrzeb. Dzisiaj będzie o moim podejściu do slow life.

Slow life to nic innego jak uważne życie, czyli takie w wolniejszym tonie z czasem na rozkoszowanie się chwilą. Oczywiście dla każdego z nas slow life będzie oznaczało coś innego. Inaczej odpoczywamy, coś innego nas relaksuje. Oprócz slow life sporo słyszy się ostatnio także o slow food czyli delektowanie się dobrym jedzeniem oraz slow fashion czyli świadoma garderoba. Wszystkie te aspekty slow maja za zadanie sprawić życie szczęśliwszym. Pomagają dostrzec piękno prostoty, drobnych gestów. 
Dzisiejsze tempo życia, natłok codziennych obowiązków i ciągłe bycie “zorientowanym” sprawia, że nie ma się czasu dla siebie, bliskich, a przede wszystkim na odpoczynek. Życie na wysokich obrotach zostawia wiele do życzenia. Jednak z drugiej strony musimy pracować jeśli chcemy coś osiągnąć. Mamy marzenia, plany, cele do zrealizowania. Do tego dochodzi praca, dom, dzieci. Jak to wszystko rozgraniczyć? Jak znaleźć czas i być slow?
Znaleźć czas i żyć w rytmie slow

RÓWNOWAGA

Chcąc cieszyć się życiem, doceniać małe przyjemności, zwolnić tempo, a jednocześnie osiągać cele i realizować się zawodowo musimy odnaleźć równowagę. Wypośrodkować albo przynajmniej rozgraniczyć czas na poszczególne zajęcia. Dzięki niej na pewno znajdziemy czas żeby się na chwilę zatrzymać w tym całym życiowym zawirowaniu. Zrobić coś co nas odpręża, znaleźć czas dla siebie. To pozytywnie wpływa na nas, na nasz organizm. To też dobry sposób na doładowanie akumulatorów na resztę dnia. 

PLANOWANIE

Zdaję sobie sprawę z tego, że ciężko wygospodarować czasami czas wolny tylko dla siebie. Otoczenie zewnętrzne tak nas absorbuje, że po powrocie do domu marzymy tylko o śnie. Jednak dlatego tak ważne jest planowanie sobie dnia. Jego dobra organizacja pomaga nam sprawnie ogarnąć wszystkie obowiązki. Planowanie codziennych zajęć, rozgraniczenia czasowe, przerwy. Zawsze można podzielić dzień tak żeby wygospodarować chwilę i się nią rozkoszować na swój wybrany sposób. Planowanie daje nam też poczucie bezpieczeństwa. Zrobione zadania dają komfort psychiczny i możemy się spokojnie cieszyć wolną chwilą tylko dla siebie.

Moje slow

W ciągu tygodnia czasami trudno znaleźć chwilę dla siebie. Zwłaszcza gdy ma się małe dziecko. Staram się czasami mieć swoją chwile gdy mała śpi, chociaż wtedy akurat się pierze, gotuje, sprząta. Za to odbijam to sobie w weekendy, kiedy mąż jest w domu. Poranki mam dla siebie. Chwilę na śniadanie bez pośpiechu, kawa i książka w domowym zaciszu, czy przeglądanie Internetu. Wszystko to na luzie, bez parcia. Wiadomo, że dla każdego z nas slow life to będzie znaczyło coś innego. Mamy inne postrzeganie świata. Dla mnie to np. owsianka zjedzona bez pośpiechu w sobotni poranek, długi spacer po lesie, wieczór z książką. A dla Ciebie?

Cieszę się, że slow life stało się takie “modne.” Dzięki temu może więcej ludzi zacznie dostrzegać piękno życia. Zacznie czerpać radość z małych własnych chwil i w końcu odpocznie. A Wy jak postrzegacie slow life? Macie chwilę dla siebie w ciągu dnia/tygodnia?