Książka Sekrety urody Koreanek” Ch. Cho, od pewnego czasu chodziła mi po głowie. Kiedy na nią trafiłam, pochłonęłam ją niemal od razu. Czemu mnie tak wciągnęła? Czym zachwyciła mnie koreańska pielęgnacja

Jeżeli chodzi o pielęgnację cery to zawsze wydawało mi się, że dobrze sobie z tym radzę. Właśnie – wydawało mi się! Użycie toniku i kremu nawilżającego, albo jakiegoś olejku, serum – to była moja pielęgnacja. Oczywiście w przeciągu tygodnia używałam peelingu, albo żelu oczyszczającego. Ale kto by pomyślał, że podwójne oczyszczanie twarzy jest takie ważne? Myślałam, że moja cera jest czysta. Nie miałam z nią większego problemu prócz tego, że jest sucha. To właśnie dlatego wydawało mi się, że dodatkowe oczyszczanie żelem ją tylko bardziej wysuszy, a tu proszę – olejek myjący. Lecę, kupuję i co? Sprawdza się rewelacyjnie. Jak widać nawet w kwestii pielęgnacji można się rozwijać.
Musze przyznać, że książka zrobiła na mnie pozytywne wrażenie. Chociaż niektóre sprawy są bardzo oczywiste to nie przeszkadza mi ich ujęcie. Rozdziały o Korei, życie autorki i jej opowieści są ciekawym nawiązaniem do porad pielęgnacyjnych. Dodatkowo można poznać ciekawą kulturę i zwyczaje tam panujące. Autorka w swojej książce zawarła również kosmetyki, których używa i po które warto sięgnąć. Szeroko rozwinięty temat filtrów przeciwsłonecznych, składników w nich zawartych jest bardzo przydatny zwłaszcza teraz, latem 🙂

Jakie są sekrety Koreanek? 

  1. Nie są wierne i nie kupują ślepo tylko jednej, sprawdzającej się u nich marki. Wierzą w innowację kosmetyków i chętnie sięgają po nowinki.  



  2. Rozwiązują problemy z cerą i zapobiegają ich nawracaniu. Nie maskują niedoskonałości mocnym podkładem



  3. Nie wychodzą z domu bez użycia kremu z filtrem. To najważniejszy element pielęgnacji.


  4. Ich przyjacielem jest nawilżacz powietrza.


  5. Oczyszczają cerę dwa razy, olejek myjący + żel oczyszczający. Dodatkowo przemywają twarz tonikiem. 


  6. Złuszczają cała skórę szorstką myjką.


  7. Często korzystają ze SPA.


  8. Nawilżają skórę głęboko i często. 


  9. Najlepszy makijaż wg. nich to niewidzialny makijaż.


  10. Stosują maseczki w płachcie. 



  11. Dbają o wnętrze, bo wierzą, że tryb życia wpływa na skórę. 

To takie najważniejsze rzeczy, które warto zapamiętać. Dla mnie najdziwniejszym kosmetykiem jest esencja. Do tej pory jakoś nie mogę niczego z polskich kosmetyków pod to podkleić, pewnie są już odpowiedniki, ale ja oczywiście o nich nie słyszałam. 🙂 Podsumowując lekka i przyjemna książka, z której można wnieść do swojej pielęgnacji wiele dobrego. Mieliście okazję przeczytać? Oczyszczacie twarz dwa razy? Jak dbacie o swoją cerę?