Kręcąc się w tematyce szczęścia i realizacji siebie, trudno nie zahaczyć o wizualizację. Każdy, kto czytał kiedyś jakiś poradnik na ten temat na pewno się na nią natknął. Jednak czy wizualizacja rzeczywiście działa? Czy wizualizując możemy spełnić nasze marzenia?

 

W wielu książkach jest napisane, że wizualizując możemy zrealizować swoje cele, zmienić nawyki i w ogóle wszystko będzie tak jak sobie wymarzymy. Obrazy się urzeczywistniają, więc przyciągamy to o czym ciągle myślimy. Jednak ludzie często tylko wizualizują, a później są rozczarowani, że nic się w ich życiu nie zmieniło.

 

Czy wizualizacja działa?

 

Tak, działa. Jednak nie w taki sposób jak jest nam czasami przedstawiona, albo jak o niej myślimy. Wizualizacja działa, ale jest to głównie motywacja do naszych działań. Pobudza ona pracę naszego mózgu. Przez wyobrażanie sobie sukcesu, zmiany nawyków, realizacji upragnionych celów dajemy znak i aktywujemy w sobie motywacje. Wizualizując podświadomość szuka pomysłu na zmianę, podsyła nam go i motywuje do pracy. Warto zagłębić się w ten temat.

Częste wizualizacje przypominają nam, którą drogą mamy podążać żeby osiągnąć swoje cele. Dzięki niej podejmujemy kroki, które zbliżają nas do sukcesu. Wizualizacja sprawia, że kierujemy się działaniem w danej kwestii. Jesteśmy zmotywowani do pracy i zdolni do poświęceń w ramach sukcesu.

Tak, wizualizacja działa!

 

Dlaczego wizualizacja nie przynosi efektów?

Bo nie słuchamy siebie. Dajemy sobie szansę przez wizualizację i na tym koniec. Nie podejmujemy żadnych kroków, żeby zbliżyć się do upragnionego celu. Jak już wspomniałam bez pracy, próby podjęcia zmian nic się nie zmieni.

Od samego wyobrażania nie zostaniemy bogaci, albo zrealizowani zawodowo. Bez pomysłu, planu i rezolutnego działania raczej się tego nie osiągnie. Wizualizacja jako pomoc – tak, ale jako główne narzędzie – nie.

 

Wizualizacja pomaga nam zakorzenić w głowie sprawy, którymi musimy się zająć. Jest to skuteczne narzędzie, ale trzeba wiedzieć jak z niego korzystać. Pomaga nam to, bo wiemy, że to my kreujemy naszą rzeczywistość.

Jak jest u Was, korzystacie z wizualizacji? Widzicie jakieś efekty, czy uważacie, że to strata czasu?