Niby chcesz coś zmienić w swoim życiu, narzekasz na obecną sytuację, przeszkadzają stare nawyki, a jednak stoisz w miejscu. Wystarczy tylko zrobić ten pierwszy krok w przód, a jednak coś Cię powstrzymuje. Czy to strach? Strach przed zmianą?

W głowie ułożony scenariusz. Dokładnie wiesz, czego chcesz. Pragniesz zmienić obecną sytuację. Nie znosisz tej pracy, męczysz się w tym mieszkaniu, a może nie odpowiadają Ci toksyczni znajomi?

Zmień TO!

Myślisz: “łatwo powiedzieć.”

Parę lat temu rzuciłam pracę. Nie miałam jeszcze nagranego nic nowego. Po prostu czara goryczy w tamtym miejscu się przelała. Oprócz tego czułam zmęczenie materiału. Praca w 12h systemie pracy, zawalone weekendy raz praca raz studia, dały się we znaki. Z dnia na dzień odeszłam. Dużo wcześniej chodziło mi po głowie odejście z tamtej pracy. Jednak jakoś zawsze strach mnie paraliżował. Złe duszki szeptały, że mogę niczego nie znaleźć, że rynek pracy jest wymagający, że w ogóle to ciesz się, że masz tę pracę. Jednak podjęłam tę decyzję, wzięłam odpowiedzialność za swoje życie, mimo strachu.

Zmianysą trudne, ale bez wzięcia odpowiedzialności za swoje życie nic się w nim nie zmieni. Dalej pozostanie tak, jak jest. Oczywiście decyzja musi być przemyślana. Nikt z dnia na dzień nie rozwodzi się z ukochaną osobą albo nie rzuca pracy, bo nie odpowiada jej towarzystwo.

 

Dlaczego boimy się zmian?

Strefa komfortu.
Zmiany oznaczają opuszczenie swojej bezpiecznej strefy komfortu. Chociaż dana sytuacja nam nie odpowiada, to jest ona dla nas bezpieczna. Wiemy, co nas czeka, czego się możemy spodziewać i jak się zachować w  ekstremalnych sytuacjach.

Porażki.
Panicznie boimy się, że coś nam nie wyjdzie. Boimy się zaryzykować i z góry zakładamy, że coś może nie pójść po naszej myśli. Każdą decyzję można przeanalizować, poprzez dostępne narzędzia. Porażki powinno się traktować jako lekcje na przyszłość.

Odpowiedzialność
Nie chcemy wziąć odpowiedzialności za swoje życie. Łatwiej jest narzekać na obecną sytuację, niż ruszyć się i coś z nią zrobić.

Strach przed zmianami odciąga ich wdrażanie. Lęk sprawia, że decyzja pozostaje tylko decyzją. Pozostając w danym miejscu — wiemy, co nas czeka, czujemy się “bezpieczni.” Cały system jest poukładany, przyzwyczajenie zwycięża.

Jak już wspomniałam, zmiany są trudne. Jednak dobrze przemyślane decyzje i
podjęte odpowiednie kroki sprawiają, że są one możliwe. Trzeba chcieć i działać.

Jestem ciekawa, jak to jest u Was? Działacie zgodnie ze sobą, czy też ogranicza Was strach? W jakich sytuacjach najczęściej?