Rozwój osobisty jest bardzo ważny w życiu każdego z nas. Dlatego do dzisiejszego wpisu zaprosiłam 5 blogerek, które przedstawią go ze swojej perspektywy. Chciałam pokazać, że każdy podchodzi do niego inaczej.

Ogólnie rozwój osobisty kojarzy się z nauką, zdobywaniem wiedzy, ale nie zawsze musi on to oznaczać. To także pokonywanie swoich słabości, lęków, doskonalenie siebie. Każdy z nas ma inną wizję rozwoju. Wynika to z różności naszych zainteresowań, zawodów, ale też przede wszystkim osobowości. Dlatego chciałam zestawić 5 rożnych wizji rozwoju, aby pokazać jak może być on różny. To, że ktoś ma inną perspektywę na siebie nie oznacza, że jest ona gorsza, albo nie działa. Nie trzeba kierować się schematami.

Rozwój osobisty z perspektywy 5 blogerek

 

Najlepsza Pora

Przez ostatnie lata moje podejście do rozwoju i tego jak go traktuję bardzo się zmieniło. Jeszcze rok czy dwa lata temu byłam w niego wpatrzona jak w obrazek oczekując, że skoro jest taki cudowny to odmieni moje życie na lepsze. Pochłaniałam wszystko co miało mnie w choćby najmniejszym stopniu rozwinąć, a poradniki piętrzyły się na stosie książek do przeczytania. Każda porada i cenna wskazówka była na wagę złota, a we mnie nie było ani grama refleksji czy krytyki w stosunku do tego co czytałam. Nie trudno się domyślić, że niewiele dobrego z tego rozwoju wyniosłam, bo to raczej była pogoń za ilością niż jakością. Na szczęście poszłam po rozum do głowy, bo żeby coś na tym zyskać kluczowe jest podejście.

Dziś rozwój traktuje jako szansę i okazję, a nie jako obowiązek czy pogoń za modą, bo wcale nie muszę czytać stosów książek, żeby być o krok dalej. Nie szukam go na siłę, a raczej czerpię z tego co pojawia się gdzieś po drodze i przede wszystkim stawiam na działanie. Próbuję nowych rzeczy, wcielam w życie nowe rozwiązania, robię to czego się boję i czego kompletnie nie znam. I chyba to ostatnie sprawia, że rozwijam się najbardziej. A jeśli chodzi o czas. Bywa z tym różnie. Niestety doba nie jest z gumy i nie da się upchać wszystkiego co by się chciało. Nadal dużo czytam. Staram się też korzystać z różnych kursów, ale w ilościach rozsądnych nie hurtowych. Działam i wcielam w życie to czego się uczę. I najważniejsze pozwalam sobie na dni bez rozwoju. Bez gonitwy za tym, żeby być lepszą, mądrzejszą, sprytniejszą czy zaradniejszą i daje sobie odpocząć, bo najgorsze w rozwoju to zmęczenie materiału.

Socjopatka

Rozwój osobisty po ukończeniu studiów stał się dla mnie po prostu nawykiem. Wiele osób myśli, że po studiach skończy się nauka, a zacznie jedynie praca. Nic bardziej mylnego. Coraz więcej profesji i stanowisk wymaga ciągłego rozwoju, doszkalania się i bycia na bieżąco w tematyce, którą się zajmujemy. Jednak to nie wszystko. Niezależnie czy w pracy musisz cały czas poszerzać swoją wiedzę, rozwój powinien mieć miejsce w różnych dziedzinach Twojego życia. Nawet tych niezwiązanych w żaden sposób z pracą zarobkową.

Poprzez rozwój rozumiem między innymi: naukę języka, wycieczki krajoznawcze, literaturę branżową, filmy dokumentalne, naukę nowych rzeczy typu: taniec, publiczne przemawianie, czy robienie zdjęć.

Ze względu na to, że rozwój osobisty traktuję bardzo poważnie, zdając sobie sprawę, że często jest to inwestycja w samego siebie na całe życie, nie mam problemu ze znalezieniem na niego czasu. Jest to jeden z moich priorytetów i w konsekwencji wolę mniej pracować, jeżeli miałoby to zakłócić mój samorozwój. Sądzę więc, że kwestia braku czasu leży w ustaleniu naszych priorytetów.

Dobrze jest znaleźć taki moment dnia/tygodnia, w którym nauka przychodzi nam najłatwiej. U mnie są to wczesne poranki, albo wieczory.

Jestem pewna, że każdy z nas może poświęcić minimum pół godziny dziennie na własny rozwój. 🙂

Samorozwijalnia

Zawsze pasjonowała mnie psychologia – odcienie naszych emocji, obserwacja nawyków i autorefleksja nad codziennymi wyborami. Studia psychologiczne pokazały mi świat z nowej perspektywy – ujawniając wielopoziomowość każdego zjawiska i niejednorodność naszych zachowań. Największy progres w moim rozwoju nastąpił jednak po studiach, gdy zaczęłam szukać odpowiedzi na pytania, które zawsze plątały mi się w głowie. Pierwszym poważnym krokiem i decyzją, która kosztowała mnie ogrooomu odwagi było pójście na terapię własną – to niesamowite doświadczenie, które uświadomiło mi jak tak naprawdę wygląda moja tożsamość. Bez masek, poglądów zapożyczonych od innych, a uznawanych za własne. Ostatnio, zafascynował mnie mindfulness i ogólnie pojęta uważność, ale prawdziwie poczułam czym jest to naprawdę po przejściu 8-tygodniowego kursu Mindfulness, opartego na teorii psychoterapeuty Johna Kabata-Zinna. Wsparcie grupy, moc współdzielenia doświadczeń i uczenie się od innych to coś, co polecam każdemu, kto jeszcze tego nie skosztował 🙂 Dziś traktuję codzienną uważną refleksję jak jedną z czynności, które robimy każdego dnia – jak mycie zębów czy picie porannej kawy. Każdego dnia dbamy o ciało (mniej lub więcej 😉 ) to dlaczego nie znajdujemy czasu na zadbanie o nasze wnętrze?

Lekka Zmiana Mamy

Rozwój osobisty jest dla mnie bardzo ważny. Odkąd pamiętam – lubiłam uczyć się nowych rzeczy, zdobywać nowe umiejętności, a później je wykorzystywać w praktyce. Obecnie bardzo mocno koncentruję się na rozwoju osobistym w dziedzinie, która mnie fascynuje i z którą zamierzam związać się zawodowo (media społecznościowe, marketing internetowy). Zdarza mi się popadać w skrajność, w tym sensie, że nie mogę się oderwać i siedzę do nocy, by jeszcze coś przeczytać czy sprawdzić 🙂 Jeśli chodzi o same formy rozwoju to u mnie są to studia ( tak – jestem dzielną studentką po raz kolejny 🙂 ), ale także kursy, szkolenia. Lubię szkolenia online, zwłaszcza, że w domu jestem z 2,5 latką. Jest to dla mnie wygodne rozwiązanie, bo mogę się uczyć wtedy, gdy znajdę na to chwilę. Mogę dopasować naukę do mojego planu dnia. Lubię także szkolenia stacjonarne, wtedy jest szansa na większy kontakt z osobą prowadzącą. Dodatkowo zdobywam wiedzę na różne sposoby – poprzez webinary, poszukiwanie informacji i naukę w praktyce.

Staram się znaleźć czas na swój rozwój, choć jest to trudne. Prowadzę projekt, blog, jestem też mamą (moja córka jest ze mną w domu, więc jest co robić). Mimo obowiązków i zadań do wykonania, można znaleźć czas na rozwój. To zależy tylko od nas. Dostępnych jest także wiele form jeśli chodzi o naukę. Są kursy, ale i webinary, podcasty, książki czy artykuły. Myślę, że każdy znajdzie coś dla siebie. Wystarczy tylko chcieć. Myślę, że gdy chcemy rozwijać nasze pasje, zainteresowania to znajdziemy sposoby, by zdobywać nową wiedzę 🙂

Redefine Yourself

Mój stosunek do rozwoju osobistego zmieniał się na przestrzeni lat. Na początku w rozwoju osobistym szukałam sposobu na poprawę  samooceny i nabranie większej pewności siebie. Czytałam wiele książek w tej tematyce, jeździłam na szkolenia. Zainteresowałam się  również coachingiem. Jako rozwój osobisty traktowałam również potrzebę zdobywania nowych umiejętności i pogłębiania wiedzy. Rozwój osobisty był wtedy dla mnie ważną częścią mojego życia, na którą przeznaczałam sporo czasu.
Dziś rozwój osobisty nadal jest dla mnie ważny, jednak nie podchodzę do niego w taki sposób jak kiedyś. Nie skupiam się tylko na zwiększaniu kwalifikacji i pracy nad swoimi niedoskonałościami. Moim celem nie jest kolejna przeczytana książka czy zaliczone szkolenie. Owszem, lubię uczyć się nowych  rzeczy i rozwijać swoje umiejętności, jednak dziś rozwój osobisty jest dla mnie również czymś więcej. To równowaga w życiu, którą w końcu odnajduję. To czerpanie wiedzy z doświadczeń, z podróży czy od innych osób. To umiejętność zatrzymania się i docenienia tego, co mam w danej chwili. To dostrzeżenie i wykorzystanie swoich umiejętności i mocnych stron oraz zaakceptowanie swoich niedoskonałości. To bycie dla siebie wyrozumiałą i dobrą.
Mój codzienny rozwój osobisty to przede wszystkim dokonywanie mądrych  wyborów. Takim wyborem jest np. przeczytanie wartościowej książki, zamiast obejrzenia serialu albo nawet obejrzenie serialu, ale w wersji obcojęzycznej, żeby praktykować naukę języków. To czas spędzony na rozmowie z bliskimi, zamiast przeglądania facebooka czy zwiedzanie nowego miejsca, zamiast siedzenia cały dzień przed telewizorem. Ważne jest dla mnie to, jaką wartość te wybory wnoszą do mojego życia.

 

Dziękuję dziewczynom za wpis i ujęcie tego co najważniejsze ♥