E – kursy są ostatnio bardzo modnym narzędziem do nauki. Łatwo z nich korzystać, a stworzyć taki kurs może praktycznie każdy, kto ma coś wartościowego do przekazania. Tą modę można zaobserwować również wśród blogerów, tylko kiedy warto skorzystać z kursu od blogera?

Przyszłość nauki jest w internecie. Jest ona łatwo dostępna, stosunkowo tania i nie wymaga wychodzenia z domu, co jest wielkim plusem dla niektórych osób. Korzystać można nie tylko z kursów online, ale także z webinarów, podcastów, ytb, TED`a, e-booków. Natomiast e – kursy to już nie tylko duże platformy e-lerningowe, czy kursy specjalistyczne. Teraz kurs w internecie możne stworzyć sobie każdy z nas.

Od dłuższego czasu można zaobserwować wzrost kursów online wypuszczanych przez blogerów. Jasne, że są to lepsze lub gorsze merytorycznie, wartościowo kursy, ale to zdarza się nie tylko w blogosferze. Prowadząc bloga i stając się specjalistą w swojej dziedzinie można na prawdę dać sporo wartościowych informacji, wiedzy. Tworzenie kursów to idealne rozwiązanie dla blogera, który wkłada z bloga mnóstwo czasu, zaangażowania i po prostu chce zarabiać na nim. Jeżeli ktoś obraca się w swojej tematyce, jest specjalistą w danej dziedzinie i umie przekazać wiedzę to, dlaczego z tego nie skorzystać?

Skorzystać z kursu od blogera można bardzo łatwo. Wystarczy wejść, zapisać się na dostępny termin, zapłacić i tyle. Sęk tkwi w tym czy warto, czy rzeczywiście dany kurs da nam wartościową wiedzę?

Czy warto skorzystać z kursu od blogera?

Czy warto skorzystać z kursu od blogera?

Czy warto? To pytanie nurtuje każdego kto musi zapłacić za kurs, nie ważne czy jest on od blogera, czy nie. To normalne, że kupujący mają oczekiwania: chcą dostać rzetelną i wartościową wiedze. Natomiast od blogera wymaga się też tego, że kurs nie będzie zlepkiem blogowych treści. Oprócz tego wszystkiego dochodzi kwestia wiarygodności blogera w danej tematyce.

Dlatego ważne jest przed zakupem kursu, żeby sprawdzić o czym w ogóle dana osoba pisze, jaką ma wiedzę, doświadczenie. Czy jego poglądy, treści w ogóle do nas przemawiają.  Np. jeżeli ktoś tworzy kurs o blogowaniu to warto zaznajomić się z treściami na jego blogu może akurat ta wiedza będzie potrzebna do pracy przy szkoleniu. To także wyklaruje nam czy dana osoba rzeczywiście się na tym zna. Blogerów można dobrze poznać na ich grupach na fb. Tam jest rozmowa, konkretne zapytania i widać czy ktoś “siedzi” w danym temacie. Jest też taka kwestia, że ludzie mają różne fobie i kogoś może akurat bardzo drażnić głos/sposób wypowiadania się danej osoby. Wtedy nawet jeżeli treści będą jak najbardziej rzetelne, to nic taka osoba dla siebie nie wyciągnie z tego kursu. Dlatego zapoznanie się z blogerem jest kluczowe. Warto poszukać sobie także opinii o kursie, zapytać na forum. Oprócz szkoleń są dostępne często jakieś plannery, checklisty, e-booki, one także świetnie pokazują nam pozycję blogera w danym temacie, jego zaangażowanie i pracę jaką wykonuje dla nas.

Kursy online potrafią wciągnąć. Kupuje się jeden za drugim, ale nigdy się ich nie kończy. Tacy ludzie są często nazywani ćpunami samorozwoju. I oni albo robią kursy, czytają jeden za drugim, albo kupują “wiedze” i ona “leży.” To wydaje się dziwne, że ktoś inwestuje sporo pieniędzy i nic z tym nie robi, ale tak jest. Dlatego kupujmy z głową i jeśli rzeczywiście tego potrzebujemy.

Na pewno warto korzystać z możliwości jakie dają nam blogerzy. Sama kiedyś kupiłam kurs o marketingu na facebooku, który rzeczywiście pomógł mi w wielu kwestiach. Jestem za wspieraniem blogosfery i chętniej wybieram kursy właśnie od blogerów, bo dają wiedzę opartą na doświadczeniu, dają kontakt z nimi. Lubie życiowe przykłady i ćwiczenia – wtedy rzeczywiście można wiele zrozumieć i wyciągnąć dla siebie. Najlepiej uczyć się z tym, co nas otacza. Wtedy najszybciej wchodzi wiedza do głowy, bo siłą rzeczy jesteśmy z nią związani. Jednak mimo wszystko zawsze warto sprawdzić ich wiarygodność.

 

Korzystacie z kursów od blogerów? Jakie jest Wasze zdanie na ich temat, a może znacie jakiś dobry kurs?