Okres jesienno – zimowy zdecydowanie sprzyja mi w czytaniu książek. Nadrabiam to, co leżało i czekało na rosnącej liście i stercie nowości. Dzisiaj mam dla Was już 3 post z serii rozwojowa biblioteka.

Po Wielkiej Wymianie Książkowej moja półeczka wzbogaciła się o kilka ciekawych pozycji. Jeszcze nie udało mi się wszystkich przeczytać i ciągle je nadrabiam. Tym samym odkładam przeczytane pozycje do puszczenia dalej w Świat.

 

Z rozwojowymi książkami bywa różnie. Większość ludzi miała z nimi styczność. Ktoś czytał, albo chociaż zaglądał do nich czy do podobnych poradników. Często można trafić na kiepskie pozycje, które rzeczywiście zniechęcają do dalszego zagłębiania się w inne pozycje. Istota też tkwi w prostocie i w tym co oczywiste, dlatego niektóre z nich nie są jakoś górnolotne, przez co wydają się banalne. Jednak właśnie w niektórych sytuacjach to właśnie te banały i oczywistości pomagają coś zmienić w codzienności.

Do książek rozwojowych trzeba też usiąść na spokojnie. Nie da się wprowadzić zmian czytając je jak zwykłą powieść. W tym poście możecie przeczytać jak skorzystać na czytaniu książek rozwojowych.

 

Rozwojowa biblioteka #3

Anna Urbańska “Teraz autentyczność. O wolności w biznesie i nie tylko…”

To była pierwsza książka tej autorki po którą miałam okazję sięgnąć. Gdy przeczytałam, że jest ona Masters Trenerem Structogramu, takiej metody rozwojowo – edukacyjnej, która pomaga poznać siebie, ale nie tylko – nie mogłam obok niej przejść obojętnie 😉

Tytuł sam nawiązuje do tego o czym będzie ta pozycja i świetnie ten temat został ugryziony przez autorkę. Oczywiście dowiemy się z niej czym jest ta cała autentyczność, ale jest ona również poparta przykładami. Każdy rozdział zakończony jest wywiadem, który do niego nawiązuje i pokazuje jak to przełożyć na codzienność. Czy w całym tym codziennym pędzie nie nakładamy na siebie masek? Nie przystosowujemy się do sytuacji, czasami wbrew sobie, bo tak wypada? Największe wrażenie z całej tej książki zrobił na mnie wywiad z Krystyną Mazurówną. Przyznam, że nigdy nie mogłam zrozumieć tej osobowości, ale nie o to chodzi. Wywiad ten dał mi bardzo dużo do myślenia, zdecydowanie mniej zwracam uwagę na innych, przecież każdy z nas jest unikatowy. Otworzył mnie też on na eksperymenty w sferze mody. Nie zawsze to, co miałam ochotę ubrać jakoś pasowało, a przecież jeżeli mi się to podoba i to współgra ze mną, więc czemu nie? Do tworzących się wokół nas ograniczeń przyczynia się STRACH. Tak to wszystko jego wina. “Wystarczy wiedzieć, że strach jest najgorszym hamulcem w życiu jaki nas może spotkać. To może być strach przed mężczyzną, reakcją …, nawet przed targowaniem się w sklepie. … Nie mamy się czego bać! Jesteśmy wszak panami świata, jesteśmy jedyni, nasze życie jest jedyne.” Ta wypowiedz Krystyny Mazurówny to mój ulubiony fragment z całej książki, do którego często wracam.

Książka pokazuje aspekty na które na co dzień nie zwraca się uwagi. Pokazuje jak prosta jest prawda, jak bardzo liczy się bycie sobą. Jak żyć zgodnie ze sobą.

Eckhart Tolle “Potęga teraźniejszości”

To jedna z tych książek, do których warto wrócić i na pewno trzeba do niej dojrzeć. Pytania stawiane w książce zmuszają nas do przemyśleń. Autor uświadamia nam, że nie wszystko to czego pragnie nasz umysł jest tym czego w rzeczywistości potrzebujemy.

Tak na prawdę to wszystko jest już w nas. Trochę zagmatwane co? Książka nie jest łatwa, dlatego tak jak wspomniałam, trzeba do niej “dorosnąć.” Niektóre rzeczy na pierwszy rzut wydają nam się kompletną abstrakcją, jednak kiedy się w to zagłębiamy, rozumiemy więcej. Sama miałam ochotę rzucić tą książkę po kilku stronach, dopiero później przekonała mnie ona do siebie.

Tolle uważa, że liczy się tylko to, co tu i teraz. Czy teraz mamy jakiś problem? Co nas męczy? Co nam doskwiera? Jak się czujemy? TERAZ. Zbyt często skupiamy się na tym, co było i na tym co będzie. Patrząc w przeszłość analizujemy to, co zrobiliśmy, rozpamiętujemy krzywdy, skutki, a patrząc w przyszłość tylko gdybamy. Czy rzeczywiście cokolwiek z tych gdybań się sprawdziło? Więc czy przeszłość i przyszłość istnieje, czy jest tylko w naszej głowie?

Książka w bardzo ciekawy sposób próbuje nas “zmusić” do trwania w teraźniejszości. Tolle chce, żebyśmy odkryli coś co sprawia, że nasze życie nabierze sensu.

 

Przeczytaliście ostatnio coś rozwojowego, możecie coś polecić? Mnie ostatnio ciągnie do zwykłych powieści, to wszystko przez ten zimowy klimacik. Więc jak tylko skończę “Chcieć mniej” Katarzyny Kędzierskiej, to pewnie wybiorę jakąś powieść.

Co ciekawego ostatnio przeczytaliście?