Czasy się zmieniły – mała poprawka – cały czas wszystko dookoła ciągle się zmienia. Od małych nic niewnoszących detali do zmian w zatrudnieniu, poziomu życia, oczekiwań, a także edukacji. W edukacji akurat prócz książek, autorów, nauczycieli i programów nic więcej się nie zmienia. Wszystko kręci się w okół starych utartych schematów nauczania i powielanych zasad. Tylko dlaczego?

 

Świat, w którym będą żyły nasze dzieci, zmienia się cztery razy szybciej niz szkoły” – dr W. Daggett

Do napisania tego postu zainspirował mnie właśnie ten cytat, Daggetta z 1992r. Minęło tyle lat, a te słowa są wciąż tak bardzo aktualne. Wszyscy się rozwijamy, świat się rozwija, a cała dotychczasowa edukacja stoi w miejscu, no dobra porusza się, ale żółwim tempem. Powielamy wciąż te stare schematy, które zostały stworzone “milion” lat temu. Stosujemy je w czasach, w których możliwości są ogromne.

 

Obecne czasy dają największe możliwości w dziejach ludzkości. Można się porozumieć z każdym człowiekiem na świecie, znaleźć praktycznie każdą informację, czytać, pisać, kupować, rozwijać swoje umiejętności – wszystko czego tylko sobie zażyczymy. Zmiana jaka nastąpiła po popularyzacji komputerów i internetu dokonała rewolucji w życiu każdego z nas. Często nie zdajemy sobie sprawy, ale mamy czasy kiedy to dzieci mają większą wiedzę i łatwość adaptacji nowych technologii niż my dorośli. Nauczyciele w szkołach nie nadążają nad trendami, a przez co stare schematy nauczania w ogóle się nie sprawdzają. Myślę też sobie czasami, że nastała era, w której brak dostępu do internetu, brak umiejętności obsługi komputera będą traktowane jako znaczne odstępstwo, ograniczenie. W efekcie to będzie przyczyną bezrobocia takich osób.

Nauczanie szkolne, czemu nic się nie zmienia?

Szkoły podążają wytyczonymi ścieżkami, które w dużej mierze już nie są aktualne. Ciągle przerabia się materiał w ten sam sposób. Nauczyciel wykłada, uczniowie zapisują, zadaje się zadanie domowe i koniec. Często ilość materiału jest znacznie większa niż czas, który pozwolił by na swobodne przekazanie go uczniom. Na pewno znajdują się nauczyciele, którzy sami z siebie angażują się w nowoczesne metody i próbują w kreatywny sposób przekazać wiedzę uczniom. Jednak w szkole za mało mówi się o mózgu i jego funkcjonowaniu, o jego możliwościach i sposobach nauki. Nie ma w planie przedmiotu jak się uczyć, jak korzystać z notatek, jakie mamy możliwości. Nie uczy się tego, a moim zdaniem to podstawa, żeby cokolwiek zmieniło się w kwestii edukacji. Pamiętam jak było w szkole podstawowej. Szkoła miała być miejscem do odkrywania świata, poznawania nowych rzeczy, w tym także siebie. Tak naprawdę to miejsce, które zabija kreatywność i inwencję twórczą małych dzieci. Mając 7 lat, siadaliśmy w ławkach i przepisywaliśmy z tablicy zdania, które pisał nauczyciel. Coś wytłumaczył, kazał się nauczyć i to tyle. Odpowiadając trzeba było znać regułkę słowo w słowo, bo tylko taka wersja była prawdziwa według nauczyciela. U Was też tak było? Czy coś się zmieniło? Żadnej inwencji, próbowania interpretowania z dziećmi znaczenia słów, użycia wyobraźni, rozpisania na etapy lub rozrysowania tego na obrazki. To takie proste w praktyce, a jednak ciężko wyjść z inicjatywą, która może zmienić świat dziecka.

Mało jest w edukacji komunikacji cyfrowej, która przyciąga dzieci do siebie. Można to doskonale wykorzystać na poszerzenie ich wiedzy ogólnej i nie tylko. Ktoś pewnie zaraz mi zarzuci, że dzieci nie powinny cały czas korzystać z komputerów, internetu tu się zgadzam. Ograniczmy więc im gry na komputerze, a forma rozrywki niech będzie aktywna, kreatywna. Wszystko już się zmieniło i styczność komputera w życiu jest nieunikniona. Prócz tego jest wiele innych możliwości interaktywnych, które można połączyć z nauką. Kreatywne podejście sprawia, że nauka jest szybciej przyswajana, a uczniowie zainteresowane tematem. Można inaczej spojrzeć na edukację za pomocą dostępnych środków, nie przesiadując cały dzień przed komputerem – a wykorzystując jego możliwości.

Świat ciągle posuwa się do przodu i tak naprawdę w natłoku informacji, wszelkiego dostępu, otwartości to nasza wiedza, kreatywność i chłonność będą naszym dobrem.

Nie odpowiem Wam na pytanie “Dlaczego nadal uczymy się tak samo?” Sama siebie o to pytam. Czy to brak kreatywności nauczycieli, czy ich kwalifikacje nie są nastawione na czasy obecne, a może to zwykłe lenistwo. Każdy z nas wcześniej czy później może zmienić swoje, a przede wszystkim swojego dziecka podejście do nauki. Można zaszczepić ciekawość i pokazać alternatywne, interaktywne formy nauki.