Znacie już moje podejście do nauki. Dla mnie muszą być kolory, hasła, obrazki. Przerobienie notatek szkolnych, ksero studenckich zapisków na “swoje” to według mnie najlepszy sposób na naukę, ale jest też wiele innych sposobów. Samo czytanie notatek jest bardzo nieefektywne, dlaczego?

 

Kilkanaście lat temu sama tylko “czytałam notatki.”  Z własnego doświadczenia wiem, że to najmniej efektywny sposób na naukę jaki może być. Kiedy zaczynamy się uczyć siadamy i w kółko tylko i wyłącznie czytamy notatki – nie spodziewajmy się więc spektakularnych efektów. Ograniczenie siebie, swoich myśli do wodzenia wzrokiem po zapiskach gwarantuje zapamiętanie tylko niewielką ich część. Często to też kończy się sławnym 3Z: zakuć, zdać, zapomnieć. Skoro już poświęcamy czas na naukę, to niech coś zostanie w głowie na dłużej 😉

 

Dlaczego nie warto uczyć się poprzez czytanie notatek?

Czas – czytanie notatek jest czasochłonne. Ile jesteście wstanie przeczytać stron przed egzaminem i cokolwiek z tego zapamiętać za pierwszym razem? No raczej niewiele, a na ich ponowne przeczytanie znowu musimy mieć czas prawda? Samo czytanie notatek to tylko strata czasu.

Ważne punkty – poprzez czytanie skupiamy się na ogólnym zarysie, a nie na szczegółach, które są ważne. Nie wyciągamy najważniejszych informacji, nie robimy notatek przez co też bierzemy wszystko za istotne i w efekcie nie zapamiętujemy za wiele. A jak wiadomo notatki często zawierają mnóstwo pobocznych informacji i trzeba z nich wydobyć to co najważniejsze.

Brak zaangażowania – jeżeli nie angażujemy się w naukę w jakikolwiek sposób i ograniczamy się tylko do czytania to marne szanse na zapamiętanie, albo zrozumienie czegokolwiek. Potrzebne są bodźce, które zaangażują nasz mózg.

Ogólnie nauka poprzez samo czytanie notatek jest bardzo nieefektywna, bo po pierwsze jest bardzo czasochłonna a po drugie mało co z tego zostaje nam w głowie na dłużej. Dopiero przy nauce do matury zaczęłam tworzyć swoje notatki, a na studiach doceniłam ich skuteczność. Wcześniej niestety to była nauka z zeszytów, książek, która w ogóle nie była dostosowana do mnie. To pewnie było spowodowane nawarstwieniem materiału, który trzeba było ogarnąć. Szkoda, że wcześniej nie próbowałam uczyć się w ten sposób.

Jak więc wykorzystać notatki, które mamy i jak wyciągnąć z nich najwięcej? Skrótowo nazwałam to przerobieniem notatek na “swoje.” O czym myślę, pisząc “na swoje?” To po prostu stworzenie nowych notatek, ale już z wydobyciem najważniejszych treści. Wszystko zależy od tego, co dla nas okaże się skuteczne i co ułatwi nam naukę.

 

Spisanie najważniejszych informacji

Jak wiadomo szkolne notatki zawierają ogół informacji, więc najdziemy tam nie tylko to co najważniejsze, ale są też to, co może się zupełnie nie przydać. Dlatego warto zrobić selekcje i wyodrębnić TYLKO istotne informacje. Dzięki temu dużo łatwiej będzie zrozumieć treść, powtórzyć dane zagadnienie i wrócić do tematów, które były dla nas trudniejsze.

 

Przerobienie notatek

Przy tworzeniu swoich notatek samo przerobienie treści, przepisanie, użycie skrótów myślowych sprawia, ze dużo łatwiej nauczymy się tego materiału. To takie wstępne zapoznanie się z treścią. Przy tworzeniu swoich notatek kombinacja jest dowolna, a ogranicza nas tylko wyobraźnia. Własne skróty, etapy, obrazi, kolorki, literki drukowane, pisane, mapa myśli – wszystko co przykuje naszą uwagę i sprawi, że szybko i efektywnie nauczymy się na kolejny egzamin. Może to wydaje się czasochłonne, bo jednak trzeba poświęcić na to trochę czasu. W efekcie szybciej przyswaja się wiedzę. Już samo przerabianie tematów zostawia nam coś w głowie. Czego nie można powiedzieć o samym czytaniu notatek czy zagadnień z książek.

 

Wymiana

Wymiana wiedzy z innymi jest bardzo ciekawą formą nauki, dopiero na studiach wymienialiśmy się znajomością notatek. Dzięki temu można dowiedzieć czegoś ważnego na co nie zwróciliśmy uwagi, albo wyciągnąć z takiej pogadanki jeden szczegół – decydujący o ocenie. Najlepiej zabawić się hasła i obrabiać temat do wyczerpania.  Dzięki temu utwierdzamy się w swoje wiedzy, przypominamy sobie i poznajemy nowe spostrzeżenia.

 

 

Jestem ciekawa jak się uczycie? Jakie są Wasze niezawodne sposoby?