Żyjemy w czasach w których propaguje się dążenie do perfekcjonizmu. Media kreują idealne figury, perfekcyjne panie domu, a do tego my sami podążamy za ludźmi, profilami które są piękne, mają nienaganny porządek w domu, życiu, głowie, małżeństwie, zarabiają miliony monet i pracują po 4  godziny dziennie. Ale jak to? Perfekcyjni w każdym calu. Tylko czy to jest  całą rzeczywistość czy tylko skrawek życia? Czy to prawda czy fałsz? Czy można odnaleźć siłę w niedoskonałości? I jak pozbyć się parcia do niemożliwego?

Siła niedoskonałości. Dlaczego perfekcyjnie nie zawsze oznacz najlepiej?

Książka M. Huńczak “Siła niedoskonałości. Dlaczego perfekcyjne nie zawsze oznacza najlepiej” to poradnik, który powinin przeczytać każdy przez zetknięciem się z idealnym światem instagramowo – medialnym. Gdzie w każdym calu można znaleźć wycackaną codzienność, która często taka nie jest, albo jest przepłacana zdrowiem i szczęściem. Autorka w swojej książce podpowiada jak można zmienić swoje przekonania i jak dążyć do celów bez wpadania w obsesję.

Czym więc jest ten sławny perfekcjonizm?

Jak podaje słownik to “dążenie do osiągnięcia doskonałości w czymś, często przesadzone” (Słownik Języka Polskiego PWN). To ciągła próba osiągnięcia wymarzonego stanu fizycznego/materialnego/duchownego/projektowego…/ która kończy się fiaskiem. Doskonałość jest pojęciem względnym. Dla każdego z nas będzie to inny poziom czy etap. Dla perfekcjonisty może on nigdy nie nadejść, a może kosztować go wiele wysiłku. Perfekcjonizm można podzielić na zewnętrzny i wewnętrzny. Zewnętrzny czyli chcemy zadowolić innych. Nasze działania, dążenia są tylko po to aby czuć się idealnie. Wewnętrzny perfekcjonizm to wymaganie tylko i wyłącznie od siebie dla siebie.

W środowisku perfekcjonizm jest bardzo pozytywnie odbierany. Osoba z taką cechą jest przecież dokładna, sumienna, zorganizowana – pracownik idealny, żona idealna. Zawsze bierze wszystko na siebie i sprosta oczekiwaniom. I w sumie to same zalety tylko czy to z czasem nie przeradza się w wady? Perfekcjonizm patologiczny niestety istnieje. Bo po co ulepszać coś co już jest dobre? Perfekcjoniści często nie mają granicy po między dobre a lepsze. NIe znają hierarchii obowiązków – na co poświęcić więcej czasu, z czego zrezygnować. To takie zamknięte koło, dąży do najlepszego momentu i jednocześnie nie potrafi powiedzieć, że już jest on osiągnięty. W efekcie jest tylko mnóstwo krytycyzmu, brak satysfakcji.

Perfekcjonizm może być po prostu niezdrowy. Jak to rozpoznać? Kiedy brakuje satysfakcji z wykonywanej pracy, kiedy myśli są zaprzątane ciągłymi poprawkami/sprawdzaniem. Nierealne cele, wygórowane oczekiwania prowadzą do takie stanu. W pozytywnym perfekcjonizmie akceptowany jest dany etap pracy. Jest satysfakcja z dążenia do określonego dla nas “idealnego stanu.” Wydaje się, że różnica jest ogromna, jednak to cienka linia, którą łatwo przekroczyć.

Bardzo duży wpływ na nasz perfekcjonizm ma wychowanie. Dopiero ta książka uświadomiła mi jakie błędy są popełniane przy relacjach z dzieckiem. Nikt nie chce swojego dziecka wprowadzać w niezdrowy perfekcjonizm, ale czasami dzieje się to przez błahe z naszego punktu widzenia komunikaty.

perfekcja

Książka Malwiny Huńczak to bardzo przydatny poradnik, który uświadamia jak perfekcja może być niebezpieczna i jak można sobie z nią poradzić. To zbiór ćwiczeń, wskazówek, a przede wszystkim przykładów, które pomagają wyciągać wnioski. Dla każdego z pewnością inne. Podobają mi się przykłady. To realne pokazanie problemów/sytuacji z którymi mamy styczność na co dzień. Ukazanie sprawy z innej perspektywy i poparte merytorycznym tekstem bardzo uświadamia i daje do myślenia.

To dla mnie zupełnie inne spojrzenie na perfekcjonizm. Nigdy nie uważałam się za perfekcjonistkę, a teraz wydaje mi się, że w niektórych sprawach jestem. Więc już nie zmieniam, nie poprawiam, nie sprawdzam milion razy. Do tego kwestia wychowania bardzo ciekawie ujęta w tej książce zachęciła mnie do tego, żeby bardziej przyglądać się moim oczekiwaniom/słowom kierowanym do dziecka.

 

Jaki jest Wasz stosunek do perfekcjonizmu? Znacie tę książkę?

Książka została zrecenzowana dzięki wydawnictwu Samo Sedno