Zbliżające się 29 urodziny zrodziły we mnie wiele przemyśleń. Podobno życie zaczyna się po 30 i jest traktowane jako wejście w nowy etap w życiu. Nie koniecznie stawiam na całkowity przewrót w nim. Nie rusza mnie też ta zmiana cyfry na 3 z przodu. Zawsze wierzyłam, że wszystko jest w naszej głowie i naszym samopoczuciu.

30 to taki wiek, kiedy zaczynamy się rozliczać z tego co nam w życiu wyszło, co przegapiliśmy, czego mogliśmy więcej. Rozliczamy się, zaczynamy planować i obiecujemy sobie, że teraz wszystko się zmieni. U mnie co roku zbliżające się urodziny powodowały, że wpadałam w szał planów, zmian i prawie całkowitego wywrócenia życia. Rzekomo był czas na coś nowego, teraz wiem, że to tak nie działa. Nie zmienimy wszystkiego w życiu w jeden dzień, ale można zacząć wkręcać w nie rzeczy, które sprawią, że będzie ono po prostu fajne i ciekawe.

Listy mnie motywują, ale ta wyjątkowo nie ma być sztywnym spisem zadań do odhaczenia. Teraz musisz zrobić to i to, bo zegar tyka. No way. To ma być przyjemne wplątanie po prostu fajnych, ciekawych spraw w codzienność, które warto zrobić dla siebie i które dadzą radość. Żadnej presji, żadnego parcia na siebie. Nie znajdziecie tu fajerwerków i podróży dookoła świata.

Rzeczy do zrobienia przed 30

Życie jest tu i teraz

Jak pisałam wcześniej, co roku planowałam mega zmiany w życiu. Plany i marzenia są ważne, ale jeśli nie zaczniemy ich wdrażać w codzienność pozostają tylko pustymi myślami. Cała magia tego jest tu i teraz, dlaczego? Bo to my decydujemy co zrobimy z czasem. Podjęcie wyzwania, ruszenie się z kanapy i po prostu działanie pozwala kreować swoją codzienność.

Dlatego nie chce odkładać niczego na później, ani marzeń, ani drobnych spraw, a tym bardziej chwil rodzinnych.

Podróże mają moc

Miało nie być o podróży dookoła świata i nie będzie. Za to powiem tak: podróżujmy gdzie się da i ile się da. Nie tylko Bali, USA, Grecja się liczą. Lokalne podróże również dają wiele cennych przeżyć, a już sama zmiana otoczenia pozwala oderwać się od kotłującej codzienności. Czas w innym miejscy upływa zupełnie inaczej. Smakuj, próbuj, testuj, doświadczaj, nic tak nie rozwija jak właśnie podróże nawet te małe. Ja jestem w tyle w tej kwestii dlatego zostaje to do wdrożenia od zaraz. Może by tak w Bieszczady? 🙂

Nastawienie ma znaczenie

Gdy jesteśmy młodzi przejmujemy się wszystkim i bierzemy do siebie całe rzekome zło, które nas otacza. Czy ktoś nas polubi, co ktoś o nas pomyśli, co powie. My katujemy się kolejną gafą, a tak na prawdę ludzie pamiętaj ją tylko chwilę, albo i wcale. Jesteśmy dla siebie zbyt surowi i rozmyślamy o swoim zachowaniu, o tym co było. Rozliczamy się i analizujemy. Są sprawy na które być może nikt nie zwrócił uwagi, a nam to ciągle brzmi w głowie. 30 to taki wiek, kiedy to przechodzi, albo już najwyższy czas, żeby przeszło. Ktoś się śmieje? Nie zakłądaj, że na pewno z Ciebie. A nawet jeśli, to coś to zmieni?

Pokochanie codzienności

Akceptacja siebie, obecnej sytuacji jest trudna. Wiele spraw nie pozwala nam cieszyć się z obecnej chwili. Staram się brać tyle ile mogę z każdej i wykorzystywać fajne minuty. Codzienność jest przewrotna. Mamy plany, określony cel, a tu nagle dzieją się takie rzeczy, że nie jesteśmy w stanie nic zrobić. Takie jest życie – po prostu, ale akceptacja tego i umiejętność przerobienia na swoje pomaga. Czasami trzeba pogodzić się, że nie będzie już tak jak wcześniej, że ktoś musiał odejść, że biznes nie wyszedł. Szukanie sposobów żeby codzienne chwile dawały radość to domowe kompromisy, rozmowy, praca – nie jest to łatwe w codzienności, ale jest to zrobienia.

Jest wiele rzeczy, które chciałabym zrobić przed 30 urodzinami, ale czy rzeczywiście są one takie ważne? Skupienie się na chwili obecnej daje chyba największą radość. Lata wstecz pokazały mi, że to właśnie drobnostki, małe rzeczy zmieniają naszą codzienność. Relacje z bliskimi, reakcja na wydarzenia, codzienne wybory – na to mamy wpływ i od tego chce zacząć.

To wszystko nie oznacza, że naglę rezygnuje ze snucia planów, tworzenia swojego Bullet Journal, który pomaga mi ogarniać codzienność. To jest przydatne w naszym życiu. Po prostu skupiam się na tym co tu i teraz. Wybieram działanie.

 

Wykorzystujecie chwile tu i teraz? A może chcecie coś zmienić przed kolejnymi urodzinami w Waszej codzienności?