Plan na listopad miałam krótki: przetrwać. W rzeczywistości okazało się, że nie taki listopad straszny jak co roku kiedy pogoda daje się we znaki i chandra zaczyna dokuczać. Tegoroczny właśnie dzięki pogodzie okazał się w porządku. Chociaż jest to najmniej lubiany miesiąc przeze mnie, to pogoda zrobiła swoje.

 

To już ten czas kiedy za moment zacznie się grudzień: magiczna atmosfera, Sylwester, a zaraz potem Nowy Rok. Kompletnie nie wiem kiedy zleciał ten 2018. Dopiero co się zaczął, a już będziemy mieć kolejny. Czas pędzi jak szalony kiedy chcemy z niego wycisnąć z niego tyle ile się da i w miarę naszych możliwości. Chociaż naszym nastawieniem różnie bywa, jak u każdego.

Tu&Teraz: LISTOPAD 2018

CZUJĘ SIĘ: podekscytowana. Nie zrozumcie mnie źle, ale od kiedy wrzuciłam trochę na luz czuję, że robię więcej dla siebie. To trochę dziwnie brzmi, ale tak jest. Ostatnio za dużo się spinałam z powodu nie opublikowanego postu, nie posprzątanej kuchni, generalnie takimi drobnymi rzeczami wywierałam presję na siebie. Przez to robiłam dużo mniej niż chciałam i planowałam. Grudzień to zdecydowanie czas kiedy tego nie chcę 🙂

CZYTAM: Ostatnio wybieram luźne pozycje. Właśnie skończyłam “Eat Pretty. Jedz i bądź piękna.” Przyjemna lektura o tym jakie jedzenie wybierać, żeby poprawić swój wygląd, samopoczucie a za razem zdrowie. Podoba mi się podział na 4 pory roku, który pokazuje czego nam brakuje w danym okresie i czego powinniśmy jeść np. więcej. Zdecydowanie sięgnę jeszcze po tę książkę.

CIESZĘ SIĘ: nadchodzącym grudniem. To zdecydowanie najlepszy okres w ciągu całego roku. Dla mnie to magiczny czas, mimo wszelkiej komercji, która go otacza. Nie zwracam już na nią uwagi, bo to nic nie zmieni, a tylko odbije się na moim nastawieniu. Od kiedy jest z nami Ola ten czas wypełnia się fajnie podwójnie.

SZUKAM: ciekawych książek, z zakresu nauki, rozwoju osobistego. Ciężko ostatnio trafić na jakąś dobrą z tej dziedziny, albo ja już zaczęłam być bardziej wymagająca w tym temacie. Można znacie jakąś książkę wartą polecenia?

CHCIAŁABYM: Podnieść trochę naszą odporność. Po ostatnim zapaleniu płuc, chętnie aplikowałabym nam wszystkie domowe syropy, napary i herbatki z malinami w dużych ilościach. Szkoda, że nie wszystko da się łykać ze smakiem. Możecie polecić jakieś smaczne i domowe syropy na odbudowę odporności?

OGLĄDAM: Wiem, że to wcześnie, że jeszcze grudzień nie zaczął się na dobre, ale świąteczne filmy to jest to, co chętnie wybieram przeglądając telewizję. Ostatnia wizyta na jarmarku sprawiła, że tego klimatu mi brakuje na co dzień. Takie filmy to nic wymagającego, za to są lekkie, i przyjemne w sam raz na ten czas. 🙂

Pracuję nad: Planami na najbliższe kilka miesięcy. Przestawienie presji i ciśnienia parcia do przodu w głowie to jedno, a wdrożenie tego w codzienność bez większych zaległości to drugie. Nie trzeba przerzucać zadań – coś kosztem czegoś. Myślę, że trzeba bardziej skupić się na tym co w danym momencie jest dla nas priorytetem. I to na nich chcę się skupić w najbliższym czasie.

Czekam na: grudniowy weekendowy wyjazd nad morze. Kilka dni z dala od codzienności, obowiązków tego mi trzeba.

A Wam jak minął listopad?