Rozwojowa biblioteka #5

Książki mają to do siebie, że rozwijają niezależnie od tematu. Zawsze znajdzie się akapit bądź nawet rozdział, który pozwoli “spojrzeć” na dany temat z innej perspektywy, nauczy oraz pokaże zupełnie coś nowego.

Nie zamykam się na jeden typ literatury, nie czytam tylko książek nastawionych na rozwój, biznes, poradniki. Lubię lekkie romanse, biografie, opowieści z życia. Wszystko zależy na co w danym momencie mam ochotę. Początek roku sprawia, że wszyscy chcą nagle wystartować. Spisują postanowienia, czytają mnóstwo rozwojowych książek, są zmotywowani i .. na tym się to kończy. Brak działania przekreśla wszystko, podjęcie kroku w przód też. Dlatego czytając już książki rozwojowe wyciągajcie z nich to co ważne dla Was i od razu wprowadzajcie w codzienność. W przeciwnym razie – szkoda Waszego czasu.

Rozwojowa biblioteka

“Być jak Superman. Teoria i praktyka osiągania niemożliwego” S. Kotler

To jedna z tych pozycji, które wymagają skupienia i zaangażowania. Książka zahacza o sporty ekstremalne, psychologię i neurobiologię, a opowiada głównie o przepływie.

Czym jest przepływ i o co w ogóle w nim chodzi? Przepływ to stan, w którym jesteśmy wstanie przekraczać swoje granice, pokonywać to, co wydaje się być niemożliwe. Natchnienie. To trochę tak jakby być w transie i po prostu “płynąć z prądem.” Sportowcy, którzy znaleźli się w takim stanie dokładnie znali każdy krok jaki dopiero mają wykonać, aby osiągnąć zamierzony cel, byli wręcz pochłonięci tym. Nie reagowali na żadne bodźce zewnętrzne. Książka w dużej mierze nawiązuje do sportowców, ale nie tylko. Przepływ można odnaleźć w każdej dziedzinie życia, trzeba tylko wejść w ten stan i dać pochłonąć się swojemu zajęciu. Wtedy cel, który mamy jest najważniejszy, a niemożliwe staje się możliwe.

Autor podał idealne przykłady sportów ekstremalnych, które obrazują te momenty przekraczania granic. Na nich najłatwiej pokazać o co chodzi w tym całym “przepływie.” Można go zaprogramować i Kotler pokazuje jak to zrobić, aby nie przytrafiał się on tylko od czasu do czasu.

ROzwojowa biblioteka

“Suma drobnych radości” A. Burska – Wojtykuńska

Książkę kupiłam po wpływem poleceń Kasi z bloga Worqshop. Piękna okładka, zdjęcia wewnątrz i tematy, do których nawiązywała sprawiły że chciałam ją przeczytać i mieć na swojej półce. Tak w razie gorszych dni i trafiła w mój gust idealnie. Lekka, przyjemna w sam raz na jesienno – zimowe dni, w które często doskwiera nam pogoda, chłód.

Autorka nawiązuje głownie do tego jak możemy odnaleźć chwile radości, szczęścia w obecnej codzienności. Bez nagłych zmian, które każą zmienić życie o 180 stopni, jak w typowych poradnikach. Można wypełnić zwyczajne życie, niezwykłą energią.

Internet, SM, reklamy wszędzie jesteśmy bombardowani informacjami: kup, zobacz, podziwiaj. Przez to chcemy mieć więcej, żyć ładniej, wygodniej. Dążymy do bycia lepszymi w każdej dziedzinie. Tylko czy to nam daje szczęśliwe życie? To chwilowe zadowolenia, bo zaraz znajdujemy coś innego, co można by poprawić.

Książka zachęca do akceptacji siebie, obecnej sytuacji i do odkrywania codziennych cudów. To wszystko jest możliwe poprzez docenianie rzeczywistości, w której żyjemy czy radości z małych rzeczy. Duże nawiązanie do hygge, które pozwala się zatrzymać i celebrować codzienność.

“Bo życie to suma drobnych radości” – zgadzam się z tymi słowami w 100%. To chwile, uśmiechy i gesty budują nasze życie.

ROzwojowa biblioteka

Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce. K. Kędzierska

W czasach dostępu do wszystkiego, konsumpcjonizmu książka o minimalizmie może być albo strzałem w kolano dla autora, albo zbawieniem dla innych. Po przeczytaniu tej pozycji wiem, że autorka może zbawić nie jedną osobę. Książka nie sprawiła, że nagle zaczęłam odgruzowywać swój dom. Raczej pokazała jaką role grają nasze emocje, nasze samopoczucie w kontekście zakupów. Kasia uświadamia, dlaczego tak na prawdę wchodzimy w ten cały konsumpcjonizm – rekompensacja. Tak, poprawiamy sobie humor, dowartościujemy się, sprawiamy sobie przyjemność, to wszystko dzięki zakupom!

Książka “Chcieć mniej. Minimalizm w praktyce” pokazuje łatwo wpaść w rolę goniącego za pieniędzmi, tylko po to, żeby je zaraz wydać. Dziwne nie? Niestety tak to działa w naszych czasach. Pozycja zmusza do refleksji nad naszym ogólnym życiem. Czy czas poświęcony na zarabianie dodatkowych pieniędzy jest tego wart? Może po prostu lepiej wziąć dziecko na plac zabaw niż gonić za kasą, którą wydamy na lepszy model samochodu. To indywidualna sprawa i na pewno składa się na nią wiele zmiennych. Nic nie jest ani czarne ani białe, ale takie książki są warte przeczytania chociażby dlatego, że można sobie uświadomić pewne, czasami oczywiste sprawy.

Znacie którąś z tych książek? Jakie są Wasze odczucia?