W tym roku długo biłam się z myślami jakie wybrać słowo na 2019. Początkowo stawiałam na słowo: rozwój, bo związane z nim były moje plany. Jednak minęły te dwa miesiące i analizując słowo, które wybrałam, swoje założenia to zdecydowałam się je zmienić. Czy można? Jasne, wszystko się zmienia i powinniśmy elastycznie do tego podchodzić. Dusić się i zmuszać nie ma sensu 😉 No więc moje One Little Word: na ten rok to odkrywanie. Ostatnio ciągle próbuję nowych rzeczy, jak nie w kuchni to sporcie, książkach, rozrywce. Odkrywam to czego nie chciałam wcześniej, próbuję, testuję. To na pewno mnie rozwija w wielu sferach, ale słowo odkrywanie na tym etapie bardziej do mnie przemawia niż konkretny rozwój. A Wy macie swoje słowo na ten rok? Czym się kierujecie?

Luty zleciał niesamowicie szybko, dużo się działo, ale też jest krótkim miesiącem więc każdego roku leci jak z procy. Ten miesiąc dał nam powiew wiosny, więc i tulipany zagościły na instagramowych tablicach i każdy przebiera nóżkami kiedy tylko schowa grube kurtki i kozaki do szafy. Bardzo bym chciała, żeby ta pogoda została z nami na dłużej. Chociaż jeszcze wszystko się może wydarzyć w tej kwestii 🙂

Tu&Teraz Luty 2019

CZUJĘ SIĘ: pełna nadziei, ostatnie dni dały wiele do myślenia. Kiedy organizm nie jest w 100% zdrowy daje to sygnał, motywacji do tego aby w lepszych dniach dać z siebie maksa. 🙂

CZYTAM: w lutym przeczytałam tylko “Pełnia życia” Agnieszki Maciąg i mam ochotę na więcej książek tej autorki. Przemawia do mnie prawie w każdej sferze i motywuje, żeby zadbać o siebie i swoje zdrowie. Lekka, przyjemna biografia z elementami poradnika. Napisana nienachalnie, autorka pokazuje zmiany jakie wprowadziła do swojej codzienności, które pomogły jej w odnalezieniu swojej drogi.

Chodzą słuchy, że w kwietniu rusza kolejna edycja Wielkiej Wymiany Książkowej #przeczytajipodajdalej7, oczywiście jak w każdej edycji będę! 🙂 Jeśli ciągle się zastanawiacie to zachęcam.

UCZĘ SIĘ: plątać sznureczki, a mianowicie mowa o makramie. Przeplatam, sznuruję, zawijam. Bardzo mnie to odpręża i niesamowicie wciąga, w ramach zajęć po za komputerem bardzo polecam. Jedyne czego żałuję to, że nie mogę więcej czasu na to wygospodarować 🙂

PRACUJĘ NAD: systematycznością na blogu, w Social Mediach, chociaż nie jest łatwo. Z jednej strony chce się tu być, tworzyć i pisać, ale z drugiej życie codzienne toczy się po za komputerem. Szukam złotego środka dla siebie, równowagi. Jak Wy sobie z tym radzicie? Jaki znajdujecie balans?

OGLĄDAM: w dalszym ciągu Przyjaciół. Zdecydowanie stałam się fanką serialu i ciężko mi się wkręcić w coś innego. Z chęcią obejrzałabym jakieś ciekawe filmy, ale łapie się na tym, że wyłączam po 15 minutach. Możecie polecić jakieś dobre filmy, które warto zobaczyć na Netflixie?

JESTEM WDZIĘCZNA ZA: zdrowie. Luty dał mi trochę popalić w tej kwestii, ale jak już pisałam: to tylko motywuje, żeby robić te rzeczy, które nas uszczęśliwiają.

CZEKAM NA: WIOSNĘ!

To tyle. Luty, krótki, intensywny, bardzo dający do myślenia. A jak u Was? Co ciekawego wydarzyło się w lutym?