Mapy myśli – mity, które krążą na temat narzędzia

Na pewno słyszeliście już wiele o mapach myśli, sporo z resztą można na ich temat znaleźć w internecie. Jednak mimo tak dużego zaplecza treści w dalszym ciągu jest to niedoceniony sposób na naukę owiany kilkoma mitami. One sprawiają, że nadal mała część społeczeństwa korzysta z tego narzędzia. Dzisiaj mam zamiar się z nimi rozprawić.

Co to w ogóle jest mapa myśli?

Mapa myśli to struktura, której centrum jest słowem klucz, a rozchodzące się od niego gałęzie/promienie zawierają mniej bądź bardziej powiązane hasła. Mapy myśli uczą myślenia wielokierunkowego. Naturalne pobudzenie mózgu do łatwego zapamiętywania bądź zrozumienia tematu. Od ogółu do szczegółu, od grubych gałęzi do cieńszych.

Tworzenie mapy myśli zależy od treści. Łatwiej rozrysowuje się grafikę, gdy jest ona uporządkowana. W przeciwnym razie najlepiej wypracować sobie pośrednią metodę, która będzie dla nas zrozumiała i pomoże rozrysować notatki tak aby łatwo się je zapamiętywało. Poniżej podrzucam listę książek, na temat tworzenia map myśli dla zainteresowanych.

Książki o tworzeniu mapy myśli:

T. Buzan “Mapy twoich myśli”
T. Buzan “Mistrzowskie mapowanie myśli. Podręcznik użytkownika najpotężniejszego narzędzia rozumowania”
K. Szafranowska “Mapologia”
K. Żabikowska “Mapy myśli w biznesie. Jak twórczo i efektywnie osiągać cele przy pomocy mind mappingu”
I. Sidor-Rangełow, A. Gergana Rangełow “Naucz się w 7 godzin: Jak tworzyć mapy myśli

Mapy myśli – o mitach, w które wierzymy

1.Mapy myśli są przeznaczone tylko do nauki

Skoro są one przeznaczone do nauki to powinno się je wykorzystywać tylko do tego – nieprawda. W moim Bullet Journal można znaleźć mnóstwo map myśli i żadna z nich nie odnosi się do treści, której się uczyłam. Raczej to mój sposób na tworzenie tekstów na bloga, planów, list TO-DO. Tu ogranicza nas tylko nasza wyobraźnia, można je wykorzystywać na swój własny sposób w zależności od potrzeb. Spotkałam się z ich zastosowaniem w: tworzeniu modeli biznesowych, przygotowaniu się do rozmowy kwalifikacyjnej, burzy mózgów, rozwiązywaniu problemów, wyznaczaniu celów. A Wy do czego je stosujecie?

2. Mapy myśli są bardzo czasochłonne

Wszystko zależy od sposobu w jaki budujemy mapy myśli. Jeśli decydujemy się na tworzenie grafik, kolorów, rozpisek to tak mogą one okazać się bardzo czasochłonne. Szczególnie gdy nie mamy zdolności plastycznych, albo wzorujemy się na pięknych internetowych grafikach. Najprostsze jest stosowanie tylko poszczególnych kluczowych słów, prostych kresek, banalnych rysunków. Dla mnie kolory mają znaczenie, jednak rzadko bawię się w grafika. Proste kreski, banalne rysunki mają szybko ułatwić zapamiętanie treści. To tak samo jak z prowadzeniem Bullet Journal, większość ludzi zraża się na starcie, bo angażuje się w grafikę, a nie a realizację zadań. Talent plastyczny nie jest potrzebny 🙂

3. Mapy myśli służą tylko do nauki ogólnych zagadnień

Z tym stwierdzeniem spotkałam się wiele razy. Z mapy myśli wyciągniemy tylko ile sami w nią “włożymy.” Metoda gałęziowa ma to do siebie, że nauka idzie od ogółu do szczegółu przez co zawiera kluczowe i najważniejsze informacje, ale nie są one okrojone. Nie ma w nich żadnego lania wody, żadnej ściemy, upiększaczy słownych jak to zazwyczaj jest w notatkach tekstowych przygotowywanych na zajęciach.

4. Nikt inny nie może korzystać z mojej mapy

Mapa myśli jest zrozumiała dla osoby, która ją tworzyła. To oczywiste, że Ty będziesz z niej wyciągał najwięcej. Jednak to nie oznacza, że inni nie mogą z nich skorzystać. Tworząc mapy myśli skojarzenia, rysunki są bardzo powiązane z autorem, więc to jasne, że inni mogą mięć trudność ze zrozumieniem, czy nauczeniem się treści w ten ściśle określony sposób. Ogólny zarys będzie zrozumiały. Jest wiele map myśli w internecie, które są tworzone stereotypowo, tak aby każdy je zrozumiał. Tak więc, to zależy od sposobu notowania i zagłębiania się w osobliwe skojarzenia.

5. Mapy myśli są trudne

A co nie jest na pierwszy rzut oka? 😉

Na początku wszystko zajmuje więcej czasu, chociażby dlatego aby wypracować swoje skóry myślowe, pokojarzyć treści. Nauczyć się wybierać, selekcjonować, łączyć w najłatwiejszy dla nas sposób. Tak aby dawały jasny przekaz i pozwalały szybko nauczyć się treści. Jeżeli z góry nastawimy się, że są one trudne to tak będzie. Od razu Rzymu nie zbudowano.

Mapy myśli to przydane narzędzie nie tylko do nauki, ale i do pracy, planów, codziennych potrzeb. Nie muszą być one perfekcyjne, takie jak z grafiki w Google. Mają dawać nam treść, zrozumienie i pomysł. To narzędzie, które warto mieć w pamięci, bo przydaje się najmniej spodziewanych sytuacjach.

Znacie mapy myśli? Do czego je wykorzystujecie?