Pamiętam jak po raz pierwszy odpaliłam kurs online i myślałam, że teraz to będzie już z górki. Ogromne możliwości, świat stoi otworem. Mam dużo czasu, więc ogarnę wszystko na, co mam ochotę i tyle. Nie wzięłam pod uwagę najważniejszej kwestii: nauka w domu wymaga ogromnej samodyscypliny, a łapanie kilku srok za ogon nie pomaga. Ciężko jest tak po prostu usiąść do nauki kiedy w głowie jest cały domowy majdan, obowiązki, a Netflix kusi nowymi sezonami 🙂 Jak się zorganizować, aby nauka w domu była w ogóle możliwa?

Dorośli mają to szczęście – uczą się z przekonaniem, że robią  to dla siebie. Uczą się tego czego potrzebują lub czego chcą się dowiedzieć. W szkole i na studiach rożnie z tym bywa, bo przedmioty są z góry określone i niekoniecznie zawsze przydatne w życiu. Możliwości jakie daje Internet są bardzo doceniane w dzisiejszych czasach. Nie trzeba dojeżdżać, szukać szkolenia, które będzie w okolicy, wydawać miliony monet, dopasowywać czasu i grafiku do godzin wykładowych.

Nauka z dzieckiem na rękach

Dla mnie jako pracującej mamy nauka online daje wielkie możliwości. Jednak doskonale pamiętam jak to było, kiedy Ola była mała. Nie oszukujmy się, na urlopie macierzyńskim wcale nie jest łatwo. To też praca, tylko na innych zasadach. Są dni kiedy brakuje energii, hormony ciągle buzują i od poranku czeka się na wieczór. To wyjątkowy czas, ale takie dni się zdarzają. Z moich obserwacji wnioskuje, że coraz więcej mam mimo zmęczenia i rutyny chce czegoś więcej. Chcemy ruszyć z własnym biznesem, rozwinąć pasję albo po prostu nauczyć się czegoś nowego, tylko wciąż brakuje nam na to czasu.

Z dziećmi różnie bywa, a dobór zajęć dopasowujemy głownie pod naszego małego szefa. Czasami jest on łaskawy, a niekiedy daje nieźle popalić. I w tym drugim przypadku, są dni kiedy nie mamy nawet najmniejszej ochoty, żeby jeszcze się uczyć. Dlatego metoda małych kroków, złapanie balansu, zbudowanie sobie jakiejś podstawy w tym okresie jest dużo łatwiejsze niż rzucanie się na głęboką wodę. Najpierw trzeba zbadać własny teren i możliwości. Aby nauka w domu była w ogóle możliwa trzeba działać na tyle na ile jesteśmy w danym momencie w stanie, a później sukcesywnie dokładać.

Jak się zorganizować, aby nauka w domu była w ogóle możliwa?

1.Planuj czas na naukę

Naukę online wpisuję w kalendarz i traktuję jako priorytet. Tak priorytet! Własny rozwój jest ważny, a skoro same tego chcemy to powinno się to znaleźć na pierwszym miejscu naszej listy TO DO. Jeśli mnie coś interesuje, to nie uczę się z przymusu, raczej z przyjemności. W trakcie tak zwanego mojego “czasu dla siebie” odpalam coś wartościowego, chociaż mogłabym obejrzeć jakiś serial, albo zrobić sobie drzemkę. Skoro już mam kilka chwil to lubię wycisnąć z nich coś dla siebie.

2. Pomyśl czego chcesz się nauczyć

Konkretnie. Tu trzeba się zastanowić czy chcesz nabyć nowe umiejętności, poszerzyć swoją fachową wiedzę? A może chcesz rozwinąć w sobie jakąś pasję? Może znasz swoje słabe punkty, które chcesz wzmocnić dzięki nowym informacjom? Później trzeba to wszystko zapisać i to najlepiej w miejscu do którego zaglądasz. Kalendarz? Tablica korkowa? Ustalenie czego konkretnie chcemy daje nam świadomość ile czasu potrzebujemy, jak to praktycznie może wyglądać i co dzięki temu zyskami. Efekt – dużo łatwiej organizujemy czas kiedy znamy konkrety.

3 Rezygnuj

Gdy już wiemy czego konkretnie chcemy się nauczyć, to łatwiej nam zrezygnować z tematu, gdy nagle okaże się, że nas on już nie kręci. Bywa i tak, że rzeczy z pozoru bywają bardzo interesujące, przecież prowadzenie biznesu online to super sprawa. Widzisz jak rozwija się Ola Budzyńska i myślisz też tak chce. Tyle, że za tym stoją lata ciężkiej pracy. Dopiero zagłębiając się w temat, korzystając z kilku pierwszych lekcji dochodzi do nas, czy chcemy w to brnąć czy nie. Lepiej zrezygnować i przejść do kolejnego pomysłu, niż marnować swój czas.

4. Stwórz własny system nauki

Brzmi skomplikowanie? Nic bardziej mylnego. Sami wiemy jakie metody nauki są dla nas najlepsze. Czy jesteś wzrokowcem, słuchowcem czy kinestetykiem? Znamy siebie i wiemy z jakich źródeł łatwiej nam się uczy. Z każdego kursu można zrobić notatki, które nam będą “wchodzić,” a teksty przerobić na audio. Jeśli przed Wami sporo konkretnej nauki, może nowe studia to wato poznać też metody nauki, dzięki którym zapamiętujemy lepiej i szybciej.

Dlaczego nie warto uczyć się poprzez czytanie notatek szkolnych?

5. Wykorzystuj chwile.

I tu ten nieszczęśliwy multitasking, o którym się mówi albo wiele dobrego, albo wiele złego. Dla mnie? Bardzo przydatny w nieangażujących czynnościach takich jak: prasowanie, gotowanie, spacerowanie. Bo przecież w tym czasie można przesłuchać podcast, obejrzeć wideo na YTB. Kiedy mamy mało czasu, każda chwila jest dobra, żeby z niej coś wyciągnąć. Za to absolutnie nie polecam gdy dwie sprawy potrzebują zaangażowania. Wtedy obie są na straconej pozycji.

 

Recepta jak wygospodarować trochę czasu?

Serio? Chcesz gotowej recepty na to jak zyskać godzinę, dwie dziennie? Zaskoczę Cię, może nawet rozczaruje, ale … nie ma takiej. Wiem jak to wygląda, sama kiedyś szukałam odpowiedzi na pytanie jak znaleźć czas. Co zrobić, żeby doba się cudem wydłużyła. I wiesz do czego doszłam? Każdy z nas ma tyle samo czau. Nikt nie zyskuje godziny extra, gdy reszta zastyga jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Najważniejsze jest to co robimy ze swoim czasem.

Nie otrzymujemy krótkiego życia, lecz je takim czynimy. Nie brakuje nam czasu, lecz trwonimy go. Seneka

Z taką łatwością trwonimy go na portalach społecznościowych, gierkach online, krytykę innych, zajmując się brzydko mówiąc “pierdołami,” które i tak nie mają znaczenia gdy spojrzymy na nie z szerszej perspektywy. Zamiast tego można spiąć się i wykorzystywać każdą chwile na zrobienie kroku w przód. Zdobywanie swoich priorytetów, realizowanie planu daje jasny pogląd na to czy chcemy w to iść i co możemy dzięki temu zyskać. Upór i systematyczność dadzą efekty, bo to na nie czekamy tak?

 

Dla jednych efektem będzie samo uzupełnienie braków w konkretnym temacie, a dla innych będzie to odpalenie swojej strony po kursie WordPressa, zrobienia serwetki po kursie szydełkowania, sprzedanie produktu po kursie z reklamy. Efekty są dla nas ważne i to one dają nam kopa do kolejnych działań.

Jak Wy gospodarujecie czasem aby znaleźć czas dla siebie na rozwój, naukę?