podsumowanie 2019

Co tu dużo mówić bardzo lubię podsumowania. Obrazują mi nie tylko to jak wyglądał mój cały rok, ale również uświadamiają czego chce więcej na co dzień w kolejnych latach, a czego wolałabym unikać. Pozwala to też wyplewić złe nawyki, unormować relacje i trzymać się swojej drogi. Tak, więc: podsumowanie 2019 – start.

Rok 2019 był dobry, ale też wymagający. Przekonałam się, że odpuszczanie w niektórych momentach daje więcej korzyści niż spinanie się i zmuszanie. To daje opcję rozwoju. Sporo czau i energii zeszło nam nad zmaganiem się z papierologią w urzędach, które i tak zakończyło się niepowodzeniem. Czasem już chęć rezygnacji i frustracji w tej kwestii sięgała zenitu. Chciałoby się po prostu pójść na łatwiznę, ale to jest jeszcze temat otwarty, więc próbujemy po raz kolejny. Jednocześnie to wszystko pomogło nam docenić to, co mamy, więc jak to mówią “nie ma tego złego…” 🙂

podsumowanie 2019

Podsumowanie roku 2019 oraz słowo przewodnie na 2020

W 2019 roku najważniejszą dla mnie decyzją było odpuszczenie bloga w okresie letnim.  Nigdy wcześniej nie myślałam, że mogłabym tak po prostu przestać pisać na jakiś czas. To jest jak uzależnienie, a może bardziej poczucie obowiązku? Jednak kiedy dopada zmęczenie i mamy potrzebę przerwy to należy to zrobić. Dla swojego komfortu psychicznego, luzu wewnętrznego, nabrania pomysłów, odświeżenia głowy. Jesteśmy tylko ludźmi, a świat się nie zawali. Tym samym nagle zauważyłam tutaj przyrost czytelników, więc nic na siłę. Nakręcanie się i stres nie służy tworzeniu. Skupiłam się wtedy na sobie i na swoich bliskich. Był start z regularnymi ćwiczeniami i poznanie jogi, którą uwielbiam. Dzięki wyzwaniu w internecie przeżyłam pierwsze 30 dni z treningami, później nie były one każdego dnia, ale ustaliłam swoją regularność. To oczywiście zaowocowało w moim samopoczuciu, postawie, oddechu. Co lepsze udało mi się wytrzymać 30 dni bez cukru i teraz po świętach mam ochotę na kolejny taki mini detoks.

Największym książkowym odkryciem był Moon Journal. Chociaż dopiero w grudniu zaczęłam z nim pracować, to poznałam jak bardzo mnie takie klimaty kręcą i jak chętnie dowiaduję się więcej na ten temat. Naturalny rytm życia jest mi, co raz bliższy, a ja zgadzam się z tym, że to fazy go w dużej mierze wyznaczają. Na pewno w tym roku będzie coś więcej na blogu na ten temat.

Najbardziej rozwojowy wpływ na mnie miał kanał na ytb: “Po cudzemu” i nie pytajcie mnie jak to możliwe, że wcześniej nie wpadłam na wideo nagrywane przez Arlene. Kto z Was jeszcze nie zna, a uczy się języka angielskiego to polecam ją całym sercem. Mam wrażenie, że nauka języka angielskiego nigdy nie była tak przyjemna – serio. Uwielbiam za styl, humor i łatwość z jaką ja to chłonę. 

 

Odkrywanie – słowo na 2019 – One Little Word

W roku 2019 było wiele nowinek i to bardzo łączyło się z wybranym przeze mnie słowem na ten rok – odkrywanie. Wybór tego słowa był bardzo szybki, w sumie sam do mnie przyszedł kiedy zachciało mi się poznawać nieznane. Tak jak odkryłam jogę, tak udało nam się zwiedzić wcześniej nieodwiedzone Rodos, zrobić kurs online, poznać własny schemat efektywności, uczestniczyć w See Bloggers, wziąć udział w licznych wyzwaniach. Odkryłam, że da się przeżyć 30 dni bez cukru, chociaż było ciężko. Równocześnie poznałam wiele przepisów na zdrowe przekąski. Rok 2019 był pełen nowości dla mnie.

Od kilku lat wybieram sobie słowo przewodnie na nadchodzący rok. To bardzo pomaga mi ukierunkować swoje działania, myśli, relacje. Dużo łatwiej “coś” zrobić mając słowo niż jakieś górnolotne postanowienia, których często nie realizujemy. Wybrane słowo bardzo analizuje i stawiam pod nie pewne cele, zadania. Idea One Little Word powstała w 2006 roku i mam wrażenie, że z roku na rok opanowuje co raz szersze grono zwolenników.

podsumowanie 2019

Słowo na 2020

Na rok 2020 wybrałam sobie słowo UWAŻNOŚĆ. Zdecydowanie chcę być bardziej “tu i teraz,” częściej odkładać telefon, odcinać się na kilka dni, ale to nie jedyny powód wybrania tego słowa. Mam wrażenie, że za dużo wielozadaniowości u mnie na co dzień. Wiem, że w niektórych czynnościach można sobie spokojnie na nią pozwolić, ale za bardzo to wykorzystuje i szybko się rozpraszam. To ma mnie skłonić do lepszego skupienia się i poświęcania w 100% jednej czynności. Dokończenia sprawy od razu, a nie odkładanie jej, skupienie, a nie rozproszenie. W ramach tego w moim tegorocznym plannerze są rubryczki na każdy dzień, które mają pokazywać postęp.

Oprócz słowa powstały też cele, które poklei rozpisuje na zadania. To mój sposób na ich realizację. Kiedy widzę cel to nie wiem, co z nim zrobić kiedy pod niego rozpisuje zadania to realizacja idzie o wiele łatwiej. Jednym z moich celi na 2020 rok jest przeczytanie jednego WARTOŚCIOWEGO artykułu dziennie. Otacza nas wiele kiepskich portali, które skupiają się na obrażaniu, negatywnych informacjach, fake newsach, a ja czuje przesyt tej bylejakości.

 

A Wy robiliście podsumowanie 2019?  Wybieracie słowo przewodnie na Nowy Rok? 🙂