wyzwania

Sposobów na rozwój i zdobycie dodatkowej wiedzy jest wiele. Dzisiaj zajmiemy się tematem wyzwań, które są organizowane w internecie i stały się ostatnio bardzo popularne. Tylko czy warto brać udział i angażować się w takie wyzwania? Jak z nich wyciągnąć najwięcej dla siebie?

Na czym polegają wyzwania prowadzone w internecie? Są to zazwyczaj kilkudniowe warsztaty podczas których twórca/autor prezentuje nam swoją wiedzę wzbogaconą o dodatkowe zadania czy ćwiczenia. Ich cel może być różny, to zależy od tematu: wyzwanie z celami, wyzwanie rozwojowe, fotograficzne, fit wyzwanie, 30 dni bez cukru, jak rozwinąć bloga/instagrama  i wiele wiele innych. Oprócz tego otrzymujemy też wsparcie. I w sumie czemu nie wziąć w nich udziału skoro zawsze można wyciągnąć z nich coś dla siebie?

Wyzwania – czy wato brać udział i jak z nich wyciągnąć najwięcej dla siebie?

Lubię wyzwania i chętnie biorę udział w tych, które aktualnie mnie interesują. Uważam, że warto próbować i motywować się do jakiś działań. Jedyną kwestią, na którą powinno się zwrócić uwagę to temat i osoba prowadząca. Bezsensu zapisywać się na wszystko, bo nasza koleżanka się zapisała skoro i tak tego nie potrzebujemy. Można się spodziewać, że nie wykorzystamy tej wiedzy. To samo dotyczy osoby, od której będziemy czerpać wiedzę, inspiracje. Zawsze lepiej sprawdzić sobie poczynania autora w internecie i jego opinie. Takie wyzwania zazwyczaj kończą się promocją produktu, więc trzeba sobie sprawdzić grunt i potrzeby zanim wyda się pieniądze pod wpływem chwili. A zapewniam, że łatwo się skusić 😉

Dlaczego uważam, że warto brać udział w wyzwaniach ?

Dostajesz motywację. Czasami brakuje nam po prostu impulsu, a takie wyzwanie może nam dać. Czasami wystarczy drobiazg i zapala się w głowie lampeczka. W zależności od rodzaju wyzwania autorzy zachęcają do podjęcia jakiegoś działania: do fotografowania w inny sposób niż dotychczas, zmiany techniki rysowania, analizy celów pod danym kątem, afirmacji, itp. Takie z pozoru drobne zmiany mogą zaowocować fajnym efektem. Zazwyczaj brakuje nam pomysłu, tego pierwszego kroku, podjęcia próby.

Zdobywasz wiedzę. Wyzwania, w których brałam udział do tej pory w większości były bardzo jakościowe, treściwe. Mogę Wam polecić Ole, Kasię, czy Dominikę  Wyzwanie Kasi bardzo usystematyzowało mi w głowie moją pracę tutaj. Wracając do tematu autor często przeprowadza uczestnika krok po kroku w nowych obszarach i daje konkretne, jasne informacje: co można zrobić, co może zadziałać. Podczas wyzwań można dzielić się doświadczeniem albo efektem z innymi uczestnikami i wtedy dostajemy bonus – informację zwrotną. To chyba najlepsze co można wynieść z takiego wyzwani np w wyzwaniach fotograficznych feedback pokazuje nam nad czym musimy popracować, a co jest dobrze odbierane przez odbiorców. To daje jasny pogląd na to w którą stronę “iść.”

Nawiązujesz kontakty. Wyzwania często oparte są na konwersacji i wymianie poglądów. Można dzięki temu nawiązać nowe znajomości, poznać ciekawe miejsca w sieci, czy też zobaczyć co tworzą inni.

wyzwania

Jak zorganizować się do wyzwania, aby wyciągnąć z niego jak najwięcej korzyści?

OCZEKIWANIA – warto zastanowić się nad tym jakie są nasze oczekiwania względem danego wyzwania. Czy wystarczy nam kilka drobnych wskazówek czy poszukujemy czegoś więcej? Czy chcemy tylko dobrze się bawić czy liczymy na konkretne informacje? Trzeba pamiętać o własnych oczekiwaniach i przygotować sobie pod nie pytania, bo zawsze jest na nie czas w trakcie wyzwania. Odpowiedzi pomogą nam w pracy w danym temacie. Może to również zainspiruje i pomoże innym uczestnikom.

DZIAŁANIE – przystępując do wyzwania trzeba liczyć się z tym, że wymaga ono naszych działań i czasu. Dlatego trzeba się nastawić na zadania, konkretne ćwiczenia, być może też wychodzenie ze strefy komfortu. W trakcie trwania wyzwania lepiej przygotować sobie czas i aktywnie w nim uczestniczyć.

PLAN – Stworzenie planu, który ułatwi nam wprowadzenie wiedzy/wskazówek w życie.

 

Chętnie biorę udział w wyzwaniach, ale tylko tych, które mnie w danym momencie interesują. Nie zapisuję się na wszystko, bo – za free. Trzeba szanować swój czas. Samo przystąpienie do wyzwania nic nam nie da jeśli nie podejmiemy żadnych działań w trakcie. Żeby był efekt musi być praca jak zw wszystkim.

Bierzecie udział w wyzwaniach? Jakie są Wasze doświadczenia?