Dzisiaj pora na kolejną dawkę książek w ramach serii  #rozwojowa biblioteka, które przeczytałam z wielkim zaciekawieniem. Bardzo się cieszę że sięgnęłam po nie w raz z początkiem roku i mojej przygody ze słowem na 2020 – uważność.

Wszystko czego brakowało mi w ostatnim czasie, czyli skupienia, uważnosći, więcej czasu, lepszej organizacji można znaleźć w tych trzech dzisiejszych propozycjach książkowych. Ostatnio czytam dużo książek i artykułów na te tematy. Teraz cenne uwagi trzymam dla siebie, eksperymentuje i próbuję. Nie tylko wdrożyć je w codzienność, ale głównie sprawdzam co u mnie działa, a co nie. Przy książkach tego typu trzeba mieć włączony filtr i wybierać wartościowe rzeczy dla siebie. Nie wszystko, co dla mnie będzie skuteczne/wartościowe – sprawdzi się u Was – pamiętajcie o tym! 🙂

Rozwojowa biblioteka #10, o skupieniu, uważności i rozwoju.

Moore, P. Hammernes „Moc Twojego umysłu”

Żyjemy w czasach rozproszenia i nadmiaru informacji. Co niestety nie za dobrze wpływa na nas i nasze samopoczucie. Cywilizacja się rozwija, a nas obejmuje rewolucja cyfrowa. To wiąże się w dużej mierze z problemami z koncentracją, skupieniem, “połączeniem kropek.” Przyczynia się do tego takżę wszechobecny natłok. Budzi nas dźwięk alarmu w telefonie, sprawdzamy wiadomości zaraz po przebudzeniu, w pracy mamy ciągły kontakt z telefonem/komputerem, by zaraz po niej zaserwować sobie dawkę internetu jako “rozrywkę.” Ciągła dostępność, bycie online, smsy, telefony, Social Media wszystko koniec końców sprawia, że stajemy się przytłoczeni. Mamy możliwości, chcemy z nich skorzystać, ale zamiast tego popadamy w rozproszenie i przytłoczenie informacyjne.

Autorzy książki dają wskazówki jak uporządkować naszą codzienność, nasze myśli i jak poradzić sobie w obecnych czasach z nadmiarem informacji. Nasz mózg ma wiele możliwości, ale nie jesteśmy w stanie z nich korzystać, kiedy coś ciągle zaprząta nam głowę. Książka opiera się na 6 głównych zasadach porządku:

  1. Opanuj emocje,
  2. Zachowaj uwagę,
  3. Wciśnij hamulec
  4. Przetwarzaj informację
  5. Zmieniaj scenografię
  6. Połącz wszystkie kropki

Kiedy jesteśmy źle zorganizowani to nie potrafimy się skupić na konkretnym zadaniu, na pracy. Nie umiemy podjąć decyzji i zapanować nad sytuacją dlatego pozwalamy aby przypadek decydował za nas. Chodzi o to, żeby przejąc stery tego statku i zacząć panować nad swoja sytuacją. Nie dać się ślepo wieść za nos cyfrowemu światu.

A. Hasnsen „Wyloguj swój mózg”

Książkę tę kupiłam dzięki poleceniu Kasi z bloga worqshop.pl i nie żałuję. Autor wyjaśnia jak zachowuje się i “działa” nasz mózg w obecnym świecie, do którego nie jest przystosowany. Opisuje jak funkcjonuje mózg podczas gdy my korzystamy z internetu i jak to było z nim w przeszłości. Postęp technologiczny i obecna cyfryzacja są najszybszą zmiana, jaka się zaadaptowała w ostatnich czasach. My za to nie jesteśmy do tego przyzwyczajeni. Jak twierdzi autor, nasz byt, zachowanie, przystosowanie się zależy od mózgu, a ten jednak nie potrafi tak szybko przyjąć tych zmian.

Bardzo podoba mi się, że autor używa trafnych porównań oraz bazuje na interesujących badaniach. Skąd w nas tyle stresu, leku i stanów depresyjnych? Czy to rzeczywiście zależy od naszego uzależnienia od telefonów? No właśnie jest to głównie związane z korzystaniem z internetu i telefonu o każdej porze dnia i nocy. Nieuniknione jest korzystanie z dóbr jakie mamy, ale nieprzemyślane poddawanie się im, może rzeczywiście wpłynąć na nasze zdrowie i stan psychiczny. Autor oczywiście nawiązał również do modnej wielozadaniowości od której próbuję się uwolnić. Przez lata wierzyłam, że to jest dobry sposób na ogarnięcie codzienności, dzisiaj mówię jej zdecydowane nie. Istnieją badania naukowe, które udowodniły, że mózg ma zdolność do przełączania się wolniej bądź szybciej między różnymi zadaniami, ale to bardzo go angażuje i obciąża. W efekcie, albo nie zrobiliśmy czegoś dobrze, albo nie przyswoiliśmy informacji np. w trakcie nauki.

Autor jest neutralnym narratorem. Nie mówi czytelnikowi, co ma zrobić i jak ma najlepiej postąpić. Przekazuje konkretne informacje, które mają zapalić nam światełko i pozwolić na wyciągnięcie wniosków. To jedna z tych lepszych książek, która uświadamia. Nawet dla osób, które nie lubią poradników, rozwojowych podręczników, to owa może przypaść do gustu. Ciężko to sobie wyobrazić, ale nasz mózg na co dzień zmaga się z przystosowywaniem do nowinek i natłoku informacyjnego.

T. Crabbe “Nareszcie mam czas”

Książka “Nareszcie mam czas” nawiązuje do naszego zarządzania sobą w czasie oraz daje wskazówki jak można poradzić sobie z wszechobecnym nadmiarem informacji. Nie ma się co oszukiwać, nasze czasy to epoka nadmiaru. Nie tylko materialnego, ale przede wszystkim w ilości zadań do wykonania w ciągu dnia i pracy, informacji do nas docierających, cyfryzacji. Nadmiaru narzucania sobie.

Często mylimy pojęcia i zapracowanie jest dla nas wyznacznikiem osiągnięcia sukcesu, zrealizowania się. Jednak patrząc na to z innej perspektywy, wcale tak nie jest. Przez zapracowanie pokazujemy tylko, że mamy dużo zadań ,obowiązków i być może przez to zaniedbujemy inne sfery życia np. relacje z bliskimi, własne zdrowie, kontakt z naturą. Wcale nie trzeba być zapracowanym, żeby się realizować, osiągać swoje cele. Autor sam przyznaje, że realizacja wszystkich zadań z listy niekoniecznie daje nam satysfakcję z życia. Tym samym autor książki pokazuje jak można uwolnić się od tego ciągłego zapracowania.

W książce oprócz wartościowej treści znajdziemy podsumowania oraz zadania, które pomagają poukładać zdobyte informacje. Może pomogą też inaczej niż dotąd spojrzeć na naszą listę zadań. Czy zapracowanie doprowadzi nas do sukcesu, a może, można inaczej?

rozwojowa biblioteka

Czytaliście może którąś z tych książek? Znacie jakieś o podobnej tematyce?